Facebook Google+ Twitter

Liga Europy. Czy Legia, Ruch i Lech zagrają w kolejnej rundzie?

Trzy polskie zespoły przystąpią w czwartek (26 lipca) do rewanżowych spotkań 2. rundy eliminacji Ligi Europy. Na własnych stadionach Legia Warszawa podejmie Metalurgs Lipawa, a Lech Poznań Chazar Lenkoran. Natomiast na wyjeździe Ruch Chorzów zmierzy się z Metalurgiem Skopje.

Sonda

Ile polskich zespołów zagra w fazie grupowej Ligi Europy?

 / Fot. PAP/EPA/VALDA KALNINARezultaty osiągnięte w pierwszych meczach kwalifikacyjnych 2. rundy Ligi Europy stawiają polskie zespoły w uprzywilejowanej sytuacji przed pojedynkami rewanżowymi.

Legia Warszawa zmierzy się w czwartek o 20.30 na Pepsi Arenie z łotewskim Metalurgsem. Z pewnością nie napawa optymizem włodarzy warszawskiego klubu marna sprzedaż biletów na ten mecz, która do wtorkowego popołudnia wyniosła zaledwie 7 tys. sztuk. Fakt ten można tłumaczyć niezbyt dobrym wynikiem pierwszego spotkania Legii z Metalurgsiem, zakończonego remisem 2:2 oraz porą wakacyjną. Jest więc spora szansa na to, że pierwszy oficjalny, domowy mecz sezonu 2012/2013 w ramach rozgrywek Ligi Europy skończy się najmniejszą w historii liczbą widzów na nowym stadionie Legii. Dotychczas najbardziej niechlubnym wynikiem była frekwencja 11 435 osób, która miała miejsce 26 października 2011 r. przy okazji meczu Legia - Widzew w Pucharze Polski.

Jan Urban, trener Legii w pierwszym meczu z Metalurgsiem postawił odważnie na Jakuba Koseckiego i Michała Kucharczyka. Natomiast na ławce zasiedli Danijel Ljuboja oraz Marek Saganowski. Manewr ten okazał się strzałem w dziesiątkę, ponieważ obaj zawodnicy wpisali się na listę strzelców. Jednak remis 2:2 już chluby legionistom na pewno nie przynosi. Szkoleniowiec Legii ma bogactwo w ofensywie i doprawdy ciężko odgadnąć, kto wystąpi w pierwszej jedenastce w meczu rewanżowym. Wydaje się jednak, że Legia przystąpi do niego w podobnym składzie do tego sprzed tygodnia.

W zespole wojskowych kilku zawodników jest w dalszym ciągu kontuzjowanych. Na pewno nie wystąpią w jutrzejszym meczu tacy piłkarze jak: Rafał Wolski czy też Dikcson Choto. Treningi rozpoczął już Ivica Vrdoljak, jednak jest bardzo mało prawdopodobne, aby trener Urban desygnował go do gry.

Metalurgs Lipawa w ostatnim czasie notuje znakomitą passę, ponieważ ostatni raz z boiska w roli przegranych schodził w... połowie czerwca. Od tego czasu wygrał cztery mecze i zanotował dwa remisy. Na Pepsi Arenie trener łotewskiej drużyny na pewno nie będzie miał w kadrze Zirnisa, który pauzować będzie za czerwoną kartkę otrzymaną przed tygodniem.

W przypadku awansu warszawskiego zespołu do kolejnej rundy, ich rywalem będzie zwycięzca dwumeczu Szachtior Soligorsk (Białoruś) - SV Ried (Austria).

Dobrą informacją jest fakt, że spotkanie Legii z Metalurgsem będzie można obejrzeć na żywo w kanale Orange Sport. Początek studia od 20, a sam mecz o godz. 20.30.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.