Facebook Google+ Twitter

Liga Europy: Sukces Legii, sukces Skorży

Brawa od dziennikarzy na konferencji prasowej, chóralne śpiewy w szatni, ponad tysiąc kibiców w środku nocy na warszawskim Okęciu - radości z awansu Legii do Ligi Europy nie było końca. Awansu, którego nie byłoby bez odważnych decyzji Macieja Skorży.

- To najważniejsze zwycięstwo w mojej karierze - powiedział wczoraj trener Legii, który na każdy mecz przychodzi z nożem przystawionym do gardła. Rozpoczynając drugi rok swojej pracy na Łazienkowskiej zdawał sobie sprawę, że tylko dobre wyniki w pucharach i ścisły kontakt punktowy z ekstraklasową czołówkę mogą odroczyć termin jego dymisji.

W rewanżu na Łużnikach Skorża zaryzykował, mimo że jego wcześniejsze eksperymenty zwykle kończyły się fiaskiem. Zaryzykował wstawieniem do bramki Dusana Kuciaka, dla którego to pierwszy oficjalny mecz w barwach Legii; zaryzykował desygnując na pozycję stopera Inakiego Astiza, który do tej pory w lidze nie zagrał ani minuty; zaryzykował wreszcie przesuwając do przodu Ivicę Vrdoljaka (do momentu kontuzji Hiszpana). Nie obawiał się pozostawić na ławce solidnego Jakuba Rzeźniczaka, w miejsce którego zagrał niedoświadczony Artur Jędrzejczyk, zaufał Michałowi Kucharczykowi, który po kontuzji jest na razie cieniem zawodnika z poprzedniego sezonu.

W odróżnieniu od Wisły z rewanżowego meczu z APOEL-em, Legioniści poszli z rywalem na wymianę ciosów. Zanim jednak się ocknęli, już byli po dwóch knock-downach i jej awans do fazy grupowej Ligi Europy można było rozpatrywać tylko w kategoriach nadprzyrodzonych. Zamiast na cud piłkarze ze stolicy liczyli jednak na siebie i w okolicznościach przysparzającym swoich fanów o wizytę na kardiologii przełamali rosyjskie zasieki. - Stać nas na to, żeby zagrać mecze, które w Warszawie będzie wspominane latami - mówił jeszcze przed rywalizacją ze Spartakiem Jakub Wawrzyniak. Wówczas ta wypowiedź przeszła bez echa, dziś jej proroczy wydźwięk jest bardzo wymowny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.