Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

55643 miejsce

Liga Europy. Tottenham Hotspur rozbił Inter Mediolan!

Tottenham pokonał Inter Mediolan 3:0 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Europy, dzięki czemu znacznie przybliżył się do awansu do najlepszej "ósemki" tych rozgrywek. Katem "Nerazzurrich" był po raz kolejny Gareth Bale - autor gola i asysty.

 / Fot. EPA/KERIM OKTENTottenham w ostatnich tygodniach prezentował fantastyczną formę i przed rozpoczęciem spotkania był zdecydowanym faworytem w konfrontacji z mediolańskim Interem na White Hart Lane. W wyjściowym składzie "Kogutów" jedynymi zmianami w porównaniu z derbami Londynu była nieobecność Michaela Dawsona, którego na środku obrony zastąpił William Gallas. Natomiast w ataku w miejsce kontuzjowanego Emanuela Adebayora zagrał na szpicy Jermain Defoe.

Z kolei w Interze Mediolan największym zaskoczeniem była obecność od pierwszej minuty młodziutkiego i niedoświadczonego Mateo Kovaćića, który został sprowadzony w styczniowym okienku transferowym za 11 mln euro z Dinama Zagrzeb. Chorwacki pomocnik dość niespodziewanie znalazł się w jedenastce, kosztem Freddy’ego Guarina, który w ostatnich meczach był jednym z najlepszych zawodników "Nerazzurrich".

Tottenham rozpoczął ten mecz od mocnego uderzenia. Pierwszy gol padł już w 6. minucie, kiedy to po dośrodkowaniu Gylfiego Sigurdssona z lewego narożnika boiska, najwyżej w polu karnym wyskoczył Gareth Bale i precyzyjnym strzałem głową umieścił piłkę w siatce.

Podopieczni Andrea Villasa-Boasa poszli za ciosem i zaledwie 12 minut później zdobyli drugą bramkę. Fantastycznie na prawym skrzydle zachował się Aaron Lennon, który obsłużył podaniem wchodzącego w pole karne Jermaina Defoe'a. Malutki napastnik "Kogutów" po przyjęciu piłki natychmiast obrócił się i oddał błyskawiczny strzał. Bramkarz Interu Samir Handanović zdołał go z wielkim trudem sparować przed siebie, jednak wobec dobitki Sigurdssona był już bezradny i sympatycy klubu z północnego Londynu mogli po raz drugi cieszyć się z gola swoich ulubieńców.

W 42. minucie pierwszą groźną sytuację pod bramką bezrobotnego Brada Friedela udało się stworzyć podopiecznym Andrei Stramaccioniego. Ricky Alvarez znalazł się w sytuacji sam na sam z amerykańskim bramkarzem, ale w 100 proc. sytuacji fatalnie przestrzelił.

W drugiej połowie przewaga Tottenhamu była jeszcze bardziej przygniatająca. W 53. minucie dośrodkowanie z rzutu rożnego Bale'a na bramkę zamienił środkowy obrońca Jan Vertonghen, który wyskoczył najwyżej i strzałem głową podwyższył prowadzenie Kogutów na 3:0.

Czytaj więcej na drugiej stronie---------------->



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.