Facebook Google+ Twitter

Liga hiszpańska. Barcelona i długo długo nic, czyli sezon 2012/13 w pigułce

Sezon 2012/13 ligi hiszpańskiej dobiegł końca. Ostatnia kolejka obfitowała w wiele emocji i niesamowitych zwrotów akcji. Największym wygranym całego sezonu jest mistrz Hiszpanii FC Barcelona oraz Real Sociedad, który wystąpi w eliminacjach Ligi Mistrzów.

FC Barcelona z dużą przewagą wygrała tytuł mistrza Hiszpanii / Fot. Christopher Johnson, CC 2.0Poniżej opisuję pokrótce wszystkie zespoły (łącznie 20 klubów) według miejsc, które zajęły w ligowej tabeli rozgrywek La Liga w sezonie 2012/13.

1. FC Barcelona. Na półmetku rozgrywek było już niemal przesądzone, że to właśnie Katalończycy zdobędą mistrzostwo. "Blaugrana" zdobyła w sumie aż 100 punktów, czym wyrównała osiągnięcie Realu Madryt z zeszłego sezonu. Leo Messi do 46 bramek dołożył aż 14 asyst, natomiast Cesc Fabregas z 11 golami i 14 ostatnimi podaniami także miał niemały wkład w odzyskanie po roku przerwy mistrzostwa Hiszpanii. Liderem drugiej linii był Andres Iniesta, który oprócz znakomitej techniki, wspaniałymi podaniami rozrywał każdą defensywę PD. Hiszpan w sumie zdobył 3 bramki i zaliczył aż 16 asyst! Barcelona nad drugim w tabeli Realem Madryt miała przewagę aż 15 punktów.

2. Real Madryt. "Królewscy" pogrzebali swoje szanse na obronę tytułu już na początku sezonu, kiedy to w kompromitującym stylu stracili mnóstwo punktów z zespołami z niższej półki. Gwiazdą zespołu był Cristiano Ronaldo, zdobywca 34 ligowych goli i 11 asyst. Ponadto większość zawodników prezentowała się bardzo nierówno, przeplatając rewelacyjne spotkania nieco słabszymi. Jasnym punktami zespołu byli także Mesut Oezil - 9 trafień i 13 asyst oraz Karim Benzema - 12 bramek i 13 ostatnich podań.

3. Atletico Madryt. Znakomicie grało przez większą część sezonu. W ostatnim fragmencie nieco spuściło z tonu i dało się wyprzedzić Realowi Madryt. Ostatecznie team Diego Simeone uplasował się na doskonałym trzecim miejscu tuż za dwoma gigantami. Największą gwiazdą zespołu był Radamel Falcao, sprzedany do francuskiego AS Monaco za olbrzymią sumę oscylującą w granicach 50-60 mln euro. Kolumbijczyk zdobył aż 27 goli i został trzecim strzelcem rozgrywek. Dotrzymywać mu kroku starali się Diego Costa – autor 10 trafień oraz Koke – 3 bramki i 9 asyst, najwięcej w "Rojiblancos". Dodatkowo Atletico straciło najmniej bramek spośród wszystkich zespołów PD, zaledwie 31, w czym wielka zasługa belgijskiego bramkarza Thibaut'a Courtoisa i linii obrony na czele z Brazylijczykami Filipe Luisem, Mirandą, a także Hiszpanem Juanfranem i Urugwajczykiem Diego Godinem.

4. Real Sociedad San Sebastian. To największy wygrany zakończonego sezonu. Architektem czwartego miejsca i sukcesu Basków na mecie rozgrywek był bez wątpienia francuski szkoleniowiec Philippe Montanier. Sociedad grał jedną z najbardziej otwartych i widowiskowych dla kibiców piłkę w całej lidze. Ofensywny kwartet w osobach skrzydłowych Carlosa Veli (14 goli i 12 asyst), Antoine’a Griezmanna (10 goli i trzy asysty), napastnika Imanola Agirretxe (13 goli i 5 ostatnich podań), a także mózgu środka pola Xabiego Prieto (9 bramek i 3 asysty) był postrachem dla każdego zespołu Primera Division. Cegiełkę do tego sukcesu dołożyli także niezwykle ofensywnie usposobieni obrońcy, Carlos Martinez (1 gol i cztery końcowe podania), Alberto De La Bella (3 gole i 2 asysty) oraz Inigo Martinez, który strzelił 4 bramki. Baskowie byli trzecim najskuteczniejszym zespole ligi, tuż po Barcelonie i „Królewskich” z Madrytu.

5. Valencia C.F. To największy przegrany rozgrywek. 24 bramki Roberta Soldado wystarczyły do zajęcia zaledwie 5 miejsca w PD. Tym samym zespołu Ernesto Valverde nie zobaczymy w przyszłym sezonie Ligi Mistrzów. Fatalna pierwsza część sezonu i skuteczny finisz "Nietoperzy", zagwarantował im występy w przyszłorocznej edycji pucharu pocieszenia, za jaki uchodzi Liga Europejska. Jest to wielkie rozczarowanie dla całego kierownictwa klubu i kibiców z Estadio de Mestalla.

6. Malaga. Zespół mający swoją siedzibą w południowej Hiszpanii nad Morzem Śródziemnym przez długi okres czasu oscylował w granicach czwartego miejsca. Zawirowania związane z klubem dotyczące problemów finansowych i masowego odchodzenia kilku podstawowych zawodników przed rozpoczęciem sezonu nie osłabiły wcale drużyny. Prym w Maladze wiódł Isco (9 bramek i 1 asysta), o którego biją się największe kluby świata. Należy wyróżnić także napastników Javiera Saviolę i Roque Santa Cruza. Obaj południowo-amerykańscy snajperzy zdobyli po 8 bramek i zanotowali kolejno 3 i 2 asysty. Z dobrej strony w wielu spotkaniach pokazał się również Joaquin – 4 gole i 6 asyst. Mimo wywalczenia awansu do europejskich pucharów Malaga nie może być pewna startu w przyszłorocznej edycji Ligi Europejskiej z powodu wciąż nieuregulowanych spraw finansowych i kary nałożonej na klub przez UEFA.

Czytaj dalej na drugiej stronie--------->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.