Facebook Google+ Twitter

Liga hiszpańska: Sprytna zagrywka Guardioli czy przypadek?

Po środowym spotkaniu Pucharu Króla, do najbardziej zaskoczonych osób z pewnością należy trener Osasuny Pampeluna - Mendilibar. Leo Messi miał nie zagrać z jego drużyną z powodu grypy, jednak ostatecznie Argentyńczyk pojawił się na murawie.

W środę obiegła świat informacja że Barcelona nie będzie mogła skorzystać z usług Leo Messiego w meczu z klubem z Nawarry w ramach pierwszego spotkania 1/8 finału Pucharu Króla. Powodem absencji miała być choroba Argentyńczyka, a konkrtenie grypa (jeszcze przed sylwestrem objawy grypy miał Abidal, zaś razem z Messim na przeziębienia narzekał Valdes - przyp. red.).

Niejedna osoba mogła być zdziwiona, że filigranowy napastnik zasiadł na ławce rezerwowych katalońskiego klubu. Dziennik AS informuje, że Mendilibar za to wpadł w osłupienie, gdy "10" Barcy przygotowywała się do wejścia na boisko.

"Nie jesteś przypadkiem chory i nie masz grypy?" - pytał trener Osasuny w krótkiej rozmowie z Messim przy linii bocznej boiska, co wypatrzyły kamery telewizyjne. Messi roześmiał się jedynie i zaraz wszedł na murawę. Swój zaledwie półgodzinny występ okrasił dwoma bramkami.

Po meczu, Argentyńczyk uciął wszelkie spekulacje o zagrywkach ze strony Guardioli: "Nie miałem gorączki. Jedynie bolał mnie brzuch. Cieszę się że mogłem pomóc zespołowi."

Sam Guardiola również bronił się z postawionych mu zarzutów: "Odesłaliśmy Leo do domu, gdyż czuł się źle. Zadzwonił jednak w porę i powiedział, że czuje się o wiele lepiej, dlatego nie miałem oporów by ściągnąć go z powrotem."

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.