Facebook Google+ Twitter

Liga Mistrzów 1/8 finału - FC Liverpool - FC Barcelona

Liga Mistrzów - jak mówią niektórzy Mistrzostwa Świata w piłce nożnej klubowej. Chodź biorą w niej udział tylko drużyny Europy, to właśnie tutaj, na starym kontynencie, skupiają się największe gwiazdy światowego formatu.

LM

6 i 7 marca odbędą się rewanże 1/8 finału tych elitarnych rozgrywek. Jak na razie nie ma zdecydowanego faworyta. A to właśnie dlatego, że główni faworyci nie przypominają drużyn z zeszłych sezonów Champions League.

Obrońca tytułu FC Barcelona, z najprawdopodobniej największą gwiazdą na świecie Ronaldninho, nie błyszczy. Wielu uważa, że Brazylijczykowi przydałby sie odpoczynek, bo jak mówią, za wiele się od niego wymaga. Jednak czy dać mu odpocząć, skoro już we wtorek Barca zagra na diabelnie gorącym terenie - Anfield Road - ze zdobywcą Pucharu Europy z przed dwóch lat - FC Liverpool. W pierwszym meczu na Camp Nou The Reds skrupulatnie wykorzystywała błędy w obronie Barcy i ostatecznie wygrała 2:1. Liverpool trzeba pochwalić przede wszystkim za skuteczne rozbijanie akcji przeciwnika. Wyrazy uznania dla wielkiego stratega Rafa Beniteza, który świetnie opracował swoich rywali.

Jak będzie tym razem? Jeżeli klub Jerzego Dudka zagra tak, jak w Hiszpanii, to mistrz Primiera Division będzie miał poważne problemy z awansem do ćwierćfinału. Jednak do składu Barcy po kontuzji wraca Kameruńczyk Samuel Eto'o, który w ligowym meczu przeciwko Bilbao przypomniał sobie, jak się strzela bramki, a jego drużyna wygrała ostatecznie 3:0.

Liverpool natomiast w Premier League nie spisuje się tak dobrze, jak w LM, przegrywając z Newcastle 2:1. Jednak teraz nikt nie myśli o tym, co było lecz o tym, co będzie. Najważniejszy jest rewanż w Champions League. Frank Rijjkard uważa, że jeszcze nie wszystko stracone, że każdą nawet największą stratę da się odrobić. Ale Liverpool w LM gra dobrze i nikt na razie nie zamierza tego zmieniać. Czy obrońca tytułu zdoła przebić się przez angielski mur, czy Ronaldinho w końcu pokaże, na co naprawdę go stać, czy Eto pomoże swoim kolegom, czy może Steven Gerrard pokaże swoje przywódcze umiejętności? Tego dowiemy się we wtorek 6 marca na Anfield Road.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.