Facebook Google+ Twitter

Liga Mistrzów. Boruc nie zapobiegł porażce Celticu

W najciekawszym środowym spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów, Celtic, mimo bardzo dobrej postawy swego bramkarza, przegrał z Barceloną 3 - 2 i niemalże do zera zniwelował swe szanse na awans do kolejnej rundy.

Logo Ligi Mistrzów. / Fot. UEFANa stadionie Celtic Park od początku zarysowała się przewaga Barcelony. Po błędach zawodników gospodarzy w 14 minucie, po raz pierwszy w groźnej sytuacji interweniował Boruc, obronił trudny strzał Iniesty. Gdy wydawało się, że bramka dla „Blaugrany” jest tylko kwestią czasu, to Celtic strzelił gola. Po fantastycznym zagraniu Naylora, piłkę w bramce (po strzale głową) umieścił Vennegoor of Hesselink. Na odpowiedź „Barcy” nie trzeba było długo czekać. Po 2 minutach Messi, po zagraniu „z klepki” z Ronaldinho, doprowadził do wyrównania, przerzucając piłkę nad Arturem Borucem. Barcelona nadal miała przewagę, jednak nie mogła tego udokumentować golem. Tymczasem Celtic po jednej z kontr strzelił bramkę na 2 - 1. Po wrzutce McGeadyego gola zdobył Barry Robson. Sporo w tym winy Victora Valdesa.

Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Celticu. Od początku drugiej połowy do pracy wzięli się piłkarze Barcelony i już w 52 minucie do wyrównania doprowadził Henry. Po źle wyprowadzanej piłce przez Caldwella piłkę przejął Ronaldinho, podał do Henry’ego i ten wspaniałym uderzeniem w długi róg pokonał naszego bramkarza. Kolejne minuty to znów ataki Barcelony. Jednak bardzo dobrze spisywał się bramkarz Celticu, broniąc m.in. strzały Messi’ego, Henry’ego i Puyol’a. Wszystko dla Celticu układało się dobrze, aż do 79 minuty gdzie znowu swój geniusz pokazał Messi, w dziecinny sposób ograł Caldwella w polu karnym „The Bhoys” i umieścił piłkę w siatce obok interweniującego Boruca. Do końca spotkania utrzymywała się przewaga „Barcy”, a o drugiej połowie gracze i kibice Celticu chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Przed rewanżem na „Camp Nou” Barcelona jest faworytem i już pewnie myśli z kim może się spotkać w ćwierćfinale.

Fenerbache zwycięża.

Pięć bramek zobaczyli także kibice zgromadzeni na stadionie w Stambule. Miejscowe Fenerbache pokonało 3-2 hiszpańską Seville i na pewno sprawiło wszystkim swoim kibicom miłą niespodziankę. Mimo iż gracze Manolo Jimeneza doprowadzali dwa razy do wyrównania, to jednak decydujące słowo należało do gospodarzy, a katem Sewilli został niespełna 25-letni Semih Şentürk, który w 87 minucie strzelił decydującą o losach zwycięstwa bramkę. Ten wynik może zadowalać zawodników z Półwyspu Iberyjskiego, którzy przed rewanżem wydają się być faworytem, lecz także nie odbiera szans na awans Turkom.

Ciekawie we Francji.

Mistrz Francji, Olympique Lyon, gościł mistrza Anglii, Manchester United. Przez pierwszą połowę przeważali gracze United, którzy częściej dochodzili do sytuacji strzeleckich, a najlepszą sytuację zmarnował Wayne Rooney, który przegrał pojedynek sam na sam z Coupetem. W drugiej połowie odważniej zaatakowali gospodarze, co zaowocowało bramką. W 54 minucie Karim Benzema strzelił fantastycznego gola mimo asysty kilku obrońców „Czerwonych Diabłów”. Sir Alex Ferguson zaniepokojony takim obrotem sprawy postanowił coś zmienić i wprowadził na boisko Naniego i Carlosa Teveza. I właśnie akcja tej dwójki zadecydowała o końcowym wyniku meczu. W 87 minucie, po wrzutce Portugalczyka, piłka trafiła (po zamieszaniu w polu karnym gospodarzy) pod nogi Teveza, który nie miał problemów ze zdobyciem gola. Ten wynik zadowala na pewno Sir Alexa Fergusona i jego piłkarzy, którzy jednak będą musieli się sporo napocić, żeby awansować do kolejnej rundy.

Zawód na Emirates Stadium.

Mecz Arsenalu i Milanu zapowiadano jako najciekawsze spotkanie tego dnia, ale tym razem wszyscy się zawiedli. Mimo iż gra nie wyglądała najgorzej to zabrakło tego, co najważniejsze w futbolu, czyli bramek. Najlepszą sytuację miał w 94 minucie meczu Adebayor, który jednak trafił w poprzeczkę i mecz zakończył się bezbramkowym remisem; przed meczem na "San Siro" to Milan jest faworytem do awansu do kolejnej rundy.

Wyniki środowych spotkań Ligi Mistrzów:

Celtic Glasgow - FC Barcelona 2:3 (2:1)
1:0 - Vennegoor of Hesselink 16'
1:1 - Messi 18'
2:1 - Robson 38'
2:2 - Henry 52'
2:3 - Messi 79'

Olympique Lyon - Manchester United 1:1 (0:0)
1:0 - Benzema 54'
1:1 - Tevez 87'

Arsenal Londyn - AC Milan 0:0

Fenerbahce Stambuł - Sevilla FC 3:2 (1:1)
1:0 - Kezman 17'
1:1 - Edu (sam.)
2:1 - Lugano 57'
2:2 - Escude 66'
3:2 - Semin Senturk 87'

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.