Pozycja materiału w rankingach:
Przed nami finał marzeń. Dokładnie 10 lat po pamiętnym meczu Manchesteru z Bayernem, znów mamy szansę na historyczny tryumf w Lidze Mistrzów.
O meczu marzeń, przez ostatnie trzy tygodnie wszyscy powiedzieli już wszystko, zastanawiam się tylko czy przytłoczony ponad 20-letnią rutyną pracy z gwiazdami Manchesteru, Ferguson jest w stanie dać wyrwać sobie z rąk ten najpiękniejszy klejnot z jego korony, największej dotychczasowej korony od początku pracy w MU? Jednocześnie fascynuje mnie czy Guardiola absolutny trenerski żółtodziób, wyrwany z rezerw "Dumy Katalonii", rzucony na głęboką wodę w debiutanckim sezonie utwierdzi pucharowymi zdobyczami swój na razie tylko matematyczny prymat nad resztą drużyn świata?Zobacz także:
Artykuły
(5)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(2.00)
Wiek: 8 | Miejscowość: aaaaaaaaaaa | Kraj: warszawa
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mateusz Malczak 27.05.2009 20:07
ja też stawiam na Barcelonę uważam, że polot i finezja jaką prezentują podczas gry zasługuje na nagrodę:) a poza tym to jeszcze nikt odkąd powstała Liga Mistrzów (r. 1992) nie obronił wywalczonego rok wcześniej trofeum, historia zatem nie gra dzisiaj z Manchesterem.
Marcin Lewandowski 27.05.2009 14:24
fajne zestawienie sił choć brakuje mi wspomnienia o Alvesu, który w ostatnim meczu z Chelsea zagrał fatalnie. Chyba ani jedno jego dośrodkowanie nie było dobre, czy choćby poprawne.
Co do pojedynku Messi i Ronaldo - to nieuniknione i normalne moim zdaniem, że najjaśniejsze gwiazdy zespołów grające do tego na podobnych pozycjach są stawiane przez kibiców i obserwatorów naprzeciw siebie. Sądzę, że dzisiaj górą będzie Messi
Częstochowa. Extremizer Motor Show, czyli wyścigi i drift [Fotorelacja]
(odsłon: +1441)