Facebook Google+ Twitter

Liga Mistrzów. Czy ostatnia kolejka fazy grupowej przyniesie niespodzianki?

Można by powiedzieć, że ostatnia kolejka w najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywkach świata zapowiada się bardzo ciekawie, ale... czy na pewno?

 / Fot. EPA/BERND THISSENDo czego ma służyć wprowadzenie tego początkowego zamętu? A no do tego, że emocje, jeśli miały być, to już były. Teraz to już tylko wyczekiwanie przez 90 minut na przeciwnika w 1/8 finału. Ktoś powie: Ale co z tymi drużynami, które awansu nie wywalczyły i nadal się o niego biją? Co z Bayerem Leverkusen, Chelsea Londyn, Schalke 04 Gelsenkirchen, Arsenalem Londyn, Borussią Dortmund, AC Milan, Juventusem Turyn itd? A więc biją się i owszem, ale ilu z Was chciałoby zobaczyć w następnej rundzie wspomnianych Bianconerich, którzy trzeci rok z rzędu mają problemy z przebrnięciem przez fazę grupową? Kto widzi przeciętnych Aptekarzy, którzy, jeśli wylosują Barcelonę, pewnie po raz kolejny dostaną 7UP’a? A kto chce obejrzeć topornych i jadących na ogromnym szczęściu piłkarzy z San Siro, którzy grają najgorszy piach od lat? A The Blues? Jeżeli dwa razy przegrali z FC Basel, to teraz mogą przegrać z Olympiakosem Pireus, który najprawdopodobniej awansuje z drugiego miejsca. Ale co zrobić, to są najlepsze zespoły, innych już nie ma...

W grupie A mamy do czynienia z bardzo ciekawym zjawiskiem. Cztery, wydawałoby się, wyrównane zespoły (Manchester United w tym momencie nie jest z nich najlepszy), a tu już mamy jeden awans. Czerwone Diabły z racji tego, że mają najdłuższy staż, czekają na kolejnego przeciwnika. Frycowe zapłacili za to w Sociedad.

Pewnie awansował natomiast Real Madryt, który miał toczyć zacięte boje z turyńskim Juventusem. Tak, właśnie tym, który urządził sobie "ostre" strzelanie w dwóch pierwszych meczach z Kopenhagą i Galatasaray, w których wbił 3 gole, tyle samo stracił i zdołał zdobyć 2 punkty. Teraz z Galatą będzie grał w "upale" 30-stopniowym, bo po co awans sobie załatwić wcześniej?

Ciekawie jest też w grupie C. P$G (zwróćcie uwagę na S) gromi, a Zlatan Ibrahimović bije rekordy. Tu strzeli 4 bramy, tu piłkę kopnie 140 km/h. A w takim Pireusie i Lizbonie muszą liczyć na potknięcia rywali, bo Anderlecht potknął się już dawno temu i po raz kolejny nie zajął nawet trzeciego miejsca w grupie.

Najciekawszym (najbardziej nudnym?) będzie spotkanie Bayernu Monachium z Manchesterem City. Jedni i drudzy już są w 1/8, ale The Citizens chyba nie zapomnieli, jak dostali u siebie 1:3 2 października? Manuel Pellegrini chyba będzie chciał się zrewanżować, a Aguero, Negredo, Nasri i Toure są w formie. Na dodatek Hart będzie na ławce. Drugi mecz lepiej przemilczeć, bo nie ma co się rozpisywać o CSKA Moskwa i Viktorii Pilzno, które zażarcie walczyły o ostatnią pozycję.

Wspomniana Chelsea już ma awans, ale będzie chciała to przypieczętować wygraną nad Steauą Bukareszt. Bój powinniśmy zobaczyć na niemieckim boisku, gdzie Schalke podejmować będzie Basel. Ciekawi fakt, że szwajcarski klub wygrał do tej pory dwa mecze w Lidze Mistrzów, oba z The Blues.

Grupa F. Ostatnia, w której nikt nie jest pewny awansu. Ale jak tu być, skoro Arsenal gra dobrze, Napoli gra dobrze, Borussia też gra dobrze. Każdy wygrywa z każdym (nie tyczy się OM, które nawet punktu nie zdobyło i pewnie już nie zdobędzie). Arsenal vs Napoli, ktoś komuś odbierze punkty, Borussia wygra z OM i... Tak to ma wyglądać? A może czekają nas jakieś emocje?

Ciekawie jest też w grupie G. Atletico Madryt odjechało, ale do autobusu nie zabrało Zenitu Sankt Petersburg ani też FC Porto. Chłopaki ścigają go na piechotę, a po drodze zdarzy się nie wbić karnego, dostać czerwoną kartkę i tak mniej więcej idą łeb w łeb. Tylko Austria Wiedeń cieszy się z dwóch punktów.

Na koniec grupa H. Przeciętna (od paru już tygodni) Barcelona, słaby Milan, czy ostatnio dobrze spisujący się Ajax Amsterdam? Dwóm pierwszym wystarczy remis, ale Rossoneri znani są z tego, że lubią przegrywać nawet z ostatnią drużyną w ligowej tabeli.

Tak więc nie pozostaje nic innego, jak usiąść w fotelu i podziwiać, jak jedni z "najlepszych" piłkarzy świata, będą starali uszczknąć dla siebie największy kawałek tortu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.