Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1276 miejsce

Liga Mistrzów. Grad bramek w Dortmundzie! Borussia - Legia 8:4

Spotkanie pomiędzy Borussią Dortmund, a Legią Warszawa zakończyło się spektakularnym wynikiem 8:4. Ten mecz zapamiętamy na długie lata!

Szaleństwo! Tak w jednym słowie można opisać to, co wydarzyło się na stadionie Signal Iduna Park w Dortmundzie. Bo jak Stadion podczas meczu Borussia Dortmund - Legia Warszawa / Fot. Paweł Kiliańskimożna to inaczej nazwać? Podwórkowe mecze na orlikach kończą się mniej spektakularnymi wynikami. A Ligę Mistrzów do osiedlowych rozgrywek raczej trudno porównać.

Kto miał możliwość obejrzenia tego wielkiego spotkania, ten wygrał - niezapomniany, wtorkowy wieczór. Wyobrażam sobie miliony osób przed telewizorami, którzy chwytają się za głowy, nie wierząc w to, co dzieje się na boisku. Ba! To spotkanie wszyscy będziemy wspominali przez lata, jak to nasza Legia strzeliła na wyjeździe cztery bramki klasowemu zespołowi, jakim jest Borussia. A, że tracąc przy tym osiem... lepiej dla widowiska przegrać takim wynikiem, niż zamurować bramkę i dostać 3:0. Jeżeli podzielilibyśmy wynik 8:4, uzyskamy 2:1. Czy ten drugi nie brzmi już znacznie lepiej?

Legia napsuła krwi Borussii, dla której miał być to łatwy i przyjemny spacerek. Stadion niemal zamilkł, kiedy Warszawiacy wyszli na prowadzenie po strzale Prijovicia w 10 minucie spotkania. Niestety, trzy strzelone bramki przez Borussię w przeciągu tylu samo minut zabił na chwilę spotkanie. Jednak Legia szybko odpowiedziała i wynik był nadal sprawą otwartą. Kto wie, jakby potoczył się dalej mecz, jakby Prijović wykorzystał przysłowiową "setkę", zamiast obijać poprzeczkę. Wtedy na tablicy wyników widniałby wynik 3:3, a tak poszła szybka kontra i zrobiło się 4:2.

W drugiej połowie kolejny grad bramek. Czasem człowiek wyszedł do kuchni po herbatę, a po powrocie zastał kompletnie inny wynik. Hat trickiem popisał się wracający po kontuzji, Marco Reus. Zawodników Legii dopingowało około 400 kibiców stołecznej drużyny, pomimo oficjalnego zakazu wyjazdowego, który został nałożony przez UEFA. Byli oni rozproszeni po całym stadionie, dlatego dla bezpieczeństwa zdecydowano się ich zaprosić na jeden sektor.

Jeżeli ktoś na świecie nie wiedział, ze istnieje taki klub jak Legia Warszawa, to teraz już będzie miał taką świadomość. Zarówno za sprawą piłkarzy, jak i kibiców. Remis z wielkim Realem Madryt na pustym stadionie, baty 6:0 w pierwszym spotkaniu z Borussią, w drugim wymiana ciosów 8:4, wybryki fanów warszawskiej drużyny... Legia z pewnością dodała kolorytu tegorocznej Lidze Mistrzów. Co do spotkania w Dortmundzie - sam mam mieszane uczucia. Z jednej strony, cieszą cztery bramki strzelone na piekielnie trudnym terenie, jednak stracone osiem nie napawają do dumy. Miejmy nadzieję, że w meczu ze Sportingiem Lizbona uda się wywalczyć pierwsze trzy punkty i awansować do Ligi Europy.

Borussia Dortmund – Legia Warszawa 8:4

Bramki Borussia: Kagawa (17., 18.), Sahin (20.), Dembélé (29.), Reus (32., 52., 90.), Passlack (81.)

Bramki Legia: Prijović (10., 24), Kucharczyk (57.), Nikolić (83.)

Składy Borussia: Weidenfeller – Rode, Ginter Ż, Bartra (62. Durm), Passlack – Dembélé (72. Schürrle), Castro, Sahin (70. Aubameyang), Kagawa, Pulišić – Reus.
Składy Legia: Cierzniak – Bereszyński, Czerwiński, Pazdan Ż, Rzeźniczak – Kucharczyk, Kopczyński, Guilherme (55. Jodłowiec), Odjidja-Ofoe Ż (75. Nikolić), Radović – Prijović (69. Wieteska)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.