Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

50411 miejsce

Liga Mistrzów. Hegemonia klubów z Premiership trwa

Już po raz trzeci z rzędu Anglicy mają trzech swoich przedstawicieli w półfinałach Ligi Mistrzów. Najskuteczniejsi pod tym względem są gracze Manchesteru i Chelsea, dla których też jest to trzeci z rzędu awans do najlepszej czwórki drużyn w Europie.

Sonda

Jaka jest najlepsza liga na świecie?

Dla wielu kibiców i piłkarzy najważniejszymi rozgrywkami w sezonie są zmagania w Lidze Mistrzów. Oczywiście nie zapominam tutaj o mistrzostwach świata, czy też Europy, ale wielu znakomitych graczy nigdy w nich nie zagrało i nie zagra. Takim przykładem jest chociażby Ryan Giggs, który mimo iż przez wiele lat był jednym z najlepszych lewoskrzydłowych na świecie, nigdy nie zagrał na tego typu imprezie. Dlatego dla niego najbardziej spektakularnymi sukcesami w karierze są zwycięstwa w Champions League.

Oficjalny symbol Ligi Mistrzów. W tle zawodnicy Arsenalu i Sevilli. / Fot. Fot. Kieran Lynam (wikimedia commons)W najważniejszych klubowych rozgrywkach w Europie grają najlepsze drużyny z kontynentu i najlepsi piłkarze świata. Od lat trwają również spekulacje, która liga jest najsilniejsza. Najczęściej wymieniane są w tym kontekście włoska Serie A, hiszpańska Primera Division i angielska Premier League. Ciężko ten spór rozstrzygnąć, ale pewnym wyznacznikiem siły ligi może być postawa drużyn w rozgrywkach o tytuł klubowego mistrza Europy.

Od razu nasuwa się wniosek, że najlepiej tutaj wygląda Barclays Premiership. Kluby z Anglii już po raz trzeci z rzędu zdominowały rozgrywki w Lidze Mistrzów. Ponownie trzech półfinalistów jest z Wysp Brytyjskich. W ciągu ostatnich dziesięciu edycji tych elitarnych rozgrywek pięć razy zdarzyło się, aby jeden kraj tak zdominował LM. W sezonie 1999/2000 świetnie spisywały się drużyny z Hiszpanii. Real Madryt w finale zagrał z Valencią, a w półfinale odpadła FC Barcelona. W 2003 roku trzech półfinalistów było z Włoch. Wtedy to AC Milan, Juventus Turyn i Inter Mediolan rozdawały karty w Europie.

Premiership swojego przedstawiciela w półfinale Champions League ma nieprzerwanie od 2004 roku. Wtedy to awans do najlepszej czwórki wywalczyli gracze "The Blues". Pieniądze przeznaczone przez Romana Abramowicza nie poszły na marne. Chelsea w kolejnych latach, aż pięć razy była w półfinale (jedynie w sezonie 2005/06 odpadli w 1/8 finału po dwumeczu z późniejszym zwycięzcą rozgrywek - Barceloną). Jednak gracze ze Stamford Bridge nie zdołali jeszcze zdobyć głównego trofeum turnieju. W sezonie 2004/05 puchar przypadł Liverpoolowi, który w finale po fantastycznym pościgu zdołał pokonać AC Milan. W półfinale ponownie była Chelsea. Rok później jedynie Arsenal zdołał awansować do najlepszej czwórki, a następnie do finału w którym uległ Barcelonie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

(+)
Angielska piłka rządzi, co tylko udowadniają rozgrywki ChL. Niezwykle się cieszę z tego faktu, bo udział tylu zespołów z Premiership, gwarantuje ciekawe spotkania, stojące na najwyższym poziomie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobra analiza. Nie ważne ile jest angielskich zespołów. Ja liczę na Barcelonę;D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.