Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

171450 miejsce

Liga Mistrzów: Inter gra z Liverpoolem

Na jutro został zaplanowany ostatni mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów. Po wygranej 2:0 na Anfield Road, LFC jest w lepszej sytuacji niż prowadząca w Serie A ekipa z Mediolanu.

fot. archiwalne PAP / Fot. PAP EPARewanż nie mógł odbyć się w środę 5 lutego, ponieważ dzień wcześniej na San Siro grał AC Milan i stadion nie zostałby przygotowany na czas. Na tym obiekcie, w obecnych rozgrywkach LM, "Nerazzurri" zdobyli komplet punktów w trzech rozegranych dotychczas spotkaniach, strzelając dziewięć goli.

W składzie Interu zabraknie Marco Materazziego, który w pierwszym starciu otrzymał czerwoną kartkę. Na szczęście dla Włochów po kontuzji wracają Christian Chivu i Zlatan Ibrahimović, który zdobył już pięć goli w tej edycji Ligi Mistrzów. Tyle samo na koncie ma kapitan Liverpoolu Steven Gerrard. Były pewne wątpliwości odnośnie występu Javiera Mascherano w jutrzejszej konfrontacji, lecz zawodnik jest już gotowy do gry.

Dwubramkowa zaliczka z potyczki w Anglii powinna wystarczyć podopiecznym Rafaela Beniteza, by awansować do ćwierćfinału, lecz szkoleniowiec Interu nie sądzi, by Liverpool zablokował dojście do własnej bramki. - Ta drużyna broni się bardzo dobrze, lecz nie myślę, żeby zagrała defensywnie. Będzie grać swoje - powiedział Roberto Mancini dla inter.it. Podobnie sądzi menadżer gości. - Wiemy, że nie możemy bronić się przez długi czas, grając z dobrym zespołem, więc musimy zaatakować, jeśli nadarzy się taka okazja - stwierdził Benitez dla liverpoolfc.tv.

"Nerazzurrim" nie pozostaje nic innego, jak napierać od pierwszego gwizdka sędziego, co przewiduje Gerrard. - Pewnie od samego początku spotkania Inter będzie szturmował na naszą bramkę. Jeżeli zajdzie taka potrzeba, będziemy bronić się cały czas - czytamy w wypowiedzi dla liverpoolfc.tv.

Ciężkie zadanie stoi przed Interem. Zwycięstwo zawodników Manciniego jest wielce prawdopodobne, lecz ich awans już nie. Aby znaleźć się w kolejnej rundzie Ligi Mistrzów, Mediolańczycy muszą wygrać różnicą co najmniej trzech goli bądź doprowadzić do rzutów karnych (do takiego scenariusza potrzebny jest wynik 2:0), w których odnieśliby sukces. Ubiegłoroczny finalista Champions' League jest trudnym przeciwnikiem, ponieważ Rafael Benitez świetnie radzi sobie z przygotowaniem swoich piłkarzy na mecze w europejskich pucharach. Szybko strzelony gol przez gospodarzy może znacznie ubarwić widowisko, które poprowadzi Tom Henning Øvrebø.

Zawodnicy powołani na wtorkowy mecz:
Inter: Toldo, Julio Cesar, Zanetti, Maicon, Burdisso, Rivas, Chivu, Esposito, Stanković, Figo, Jimenez, Vieira, Cambiasso, Maniche, Pelè, Ibrahimović, Crus, Crespo Suazo.
Liverpool: Reina, Arbeloa, Aurelio, Hyypia, Skrtel, Carragher, Riise, Pennant, Gerrard, Mascherano, Alonso, Babel, Benayoun, Lucas, Crouch, Kuyt, Torres, Itandje.

Spotkanie rozpocznie się o godz. 20:45.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

I tak jak się spodziewałem Pool w kolejnej rundzie.

Inter na stulecie może się zadowolić Scudetto, w Europie chyba póki co sukcesu nie osiągną, nie jest im to pisane ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.