Facebook Google+ Twitter

Liga Mistrzów: Internazionale i CSKA w ćwierćfinale!

Oczy piłkarskiej Europy we wtorkowy wieczór były świadkami dwóch sensacyjnych wyników w Champions Leauge. Z Pucharu Europy odpadło dwóch dzisiejszych faworytów: Chelsea Londyn i Sevilla.

Do pierwszej niespodzianki doszło na Stamford Bridge, w miejscu sentymentalnym dla obecnego trenera Interu - Jose Mourinho, który spędził wiele pięknych chwil na tym londyńskim obiekcie. Włoski mistrz w pierwszym meczu na San Siro pokonał The Blues 2:1. Pomimo tej jednobramkowej zaliczki, znacznie większe szanse na znalezienie się w fazie ćwierćfinałowej dawano podopiecznym Carlo Ancelottiego. Katem Chelsea okazał się Samuel Eto'o, który w 78. minucie spotkania pokonał niedoświadczonego Turnbulla i definitywnie przekreślił marzenia londyńczyków o Pucharze Europy. Nastała przerażająca cisza i szok na Stamford Bridge. Triumf w Lidze Mistrzów po raz kolejny należy odroczyć przynajmniej o rok. Mourinho sukcesem w Londynie potwierdził tylko swoją wielkość i fenomen menadżerski.

W drugim spotkaniu, na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan w Sewilli przyjezdni z Moskwy pokonali będących w rewelacyjnej formie podopiecznych Manolo Jimeneza 2:1. W pierwszym starciu tych drużyn padł remis 1:1. Wydawało się, że ten remis to ogromna zaliczka Hiszpanów przed rewanżem, a wyeliminowanie CSKA będzie tylko formalnością. Tak się jednak nie stało, goście wyszli do tego spotkania nastawieni nadspodziewanie odważnie i to oni w 39. minucie objęli prowadzenie po bramce Czecha Necida. Radość moskiewskiego zespołu trwała zaledwie 120 sekund, gospodarze szybko podnieśli się po straconej bramce i wyrównali stan meczu, jak również stan dwumeczu. Taki rezultat dał by dogrywkę w tym spotkaniu. Jednak rzut wolny z 55. minuty meczu wyłonił bohatera i antybohatera spotkania. Pierwsze miano zyskał nowy nabytek CSKA - Japończyk Honda, który precyzyjnym i silnym strzałem z około 25 metrów pokonał goalkeepera Sevilli. Antybohaterem został Anders Palop, bramkarz gospodarzy, który zdecydowanie swoją niefrasobliwą interwencją pomógł wpaśc futbolówce po uderzeniu Japończyka do siatki. Sevilla podobnie jak inni wielcy, Real czy Chelsea żegna się z europejskim snem, jakim był triumf w Champions League.

Wybrane dla Ciebie:


Tagi:


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.