Facebook Google+ Twitter

Liga Mistrzów: Liverpool z Chelsea po raz trzeci

We wtorkowy wieczór piłkarze Rafaela Beniteza podejmą na własnym stadionie Chelsea Londyn.

W ciągu ostatnich trzech lat "The Reds" dwa razy spotkali "The Blues" w półfinale Ligi Mistrzów i za każdym razem drużyna z Anfield Road eliminowała londyńczyków. W 2005 roku w dwumeczu padł wynik 1:0 po golu, którego nie było, ponieważ piłka po strzale Luisa Garcii nie przekroczyła linii bramkowej. Sędzia popełnił błąd, lecz trzeba przyznać, że sytuacja była trudna do oceny. Dwa lata później Jose Manuel Reina okazał się bohaterem rzutów karnych (1:1 po obydwu konfrontacjach), broniąc jedenastki wykonane przez Arjena Robbena (obecnie gra w Realu Madryt) i Geremiego (aktualnie reprezentuje barwy Newcastle United).

W tym roku zawodnicy Rafaela Beniteza mają teoretycznie łatwiejszą przeprawę niż w poprzednich latach, ponieważ na ławce trenerskiej "The Blues" nie zasiada już świetny Portugalczyk Jose Mourinho. Obecnie jego obowiązki pełni Avram Grant, pod którego wodzą Chelsea zajmuje fotel wicelidera Premiership mając trzy punkty straty do prowadzącego Manchesteru United. Pochlebnie o Izraelczyku wypowiada się Benitez. - Moim zdaniem, Grant wykonuje dobrze swoje obowiązki. Jego ekipa znajduje się w półfinale Champions' League, walczy o Mistrzostwo Anglii, gra dobrą piłkę zachowując balans pomiędzy obroną a atakiem - stwierdził dla liverpoolfc.tv.

Na Stamford Bridge zostali niemal ci sami piłkarze tworzący trzon drużyny sprzed roku. Z najważniejszych odszedł Robben, natomiast nowym nabytkiem został m.in. Florent Malouda sprowadzony z Olympique Lyon za 21 mln euro. Do drużyny Hiszpana przed tym sezonem dołączył jego rodak Fernando Torres kupiony za 35 mln euro z Atlético Madryt. Były zawodnik "Rojiblancos" jest gwiazdą w lidze angielskiej, gdzie strzelił 22 gole, a w Lidze Mistrzów zanotował pięć trafień. O jedno więcej ma Steven Gerrard.

Ostatnie spotkanie pomiędzy tymi dwoma drużynami zakończyło się bezbramkowym remisem. Mało goli pada w spotkaniach Chelsea z Liverpoolem. 19 sierpnia (3. kolejka ligi angielskiej) było 1:1, a w Lidze Mistrzów w czterech bataliach padły tylko trzy bramki, co sugeruje, że można śmiało postawić pieniądze u bukmachera na niewielką ilość trafień, choć kurs jest niski. Za złotówkę przeznaczoną na zakład "mniej niż 2,5 gola w meczu", otrzymamy 1,45 zł.

- Czekaliśmy długi czas, aby znaleźć się w finale Ligi Mistrzów. Myślę, że wiemy jak gra Liverpool w tych rozgrywkach - powiedział pomocnik "The Blues" Claude Makelele dla chelseafc.com. Wiedza o rywalu z pewnością się przyda, ale nie należy zapominać, że Rafael Benitez świetnie przygotowuje swoich podopiecznych do występów w LM. Można to powtarzać bez końca, lecz taka jest prawda. Od sezonu 2004/2005 jego drużyna dwukrotnie zawitała do finału najbardziej elitarnych rozgrywek piłkarskich w Europie, zwyciężając w 2005 roku z AC Milan w Stambule po konkursie rzutów karnych, w którym bohaterem został Jerzy Dudek.

W czym upatrywać siłę Chelsea? W świetnej obronie, która straciła zaledwie cztery gole w tych rozgrywkach Champions' League. W bramce gości zobaczymy Petra Cecha, który z powodu kontuzji jakiej nabawił się na treningu (po zderzeniu z kolegą z drużyny założono mu 50 szwów na twarz!) miał nawet nie zagrać na Mistrzostwach Europy, lecz mimo zaleceń lekarzy wrócił do gry.

Liverpool na Anfield Road jest niewiarygodnie mocny. Niesiony dopingiem swoich kibiców jest zdolny do wszystkiego, lecz wyrachowanie Chelsea może zepsuć plany "The Reds". Najprawdopodobniejszy wynik tego spotkania to remis. Wszystko powinno rozstrzygnąć się w rewanżu na Stamford Bridge.

Sędzią spotkania będzie Konrad Plautz (Austria). Początek we wtorek o godz. 20:45.

Prawdopodobne składy:

Liverpool: Reina - Arbeloa, Hyypia, Carragher, Aurelio - Gerrard, Xabi Alonso, Mascherano, Riise - Torres, Kuyt
Trener: Rafael Benitez

Chelsea: Cech - Beletti, Terry, Carvalho, A.Cole - J.Cole, Lampard, Essien, Ballack, Malouda - Drogba
Trener: Avram Grant

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Sześć spotkań trzy bramki ; ] niczego wielkiego nie spodziewam się po tym spotkaniu, pewnie będzie pokaz catenaccio i jedna bramka w dwumeczu może zadecydować ...Obym się mylił ; ]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Liverpool to generalnie taka drużyna, która zazwyczaj traci bardzo mało bramek. W lidze ustępuje pod tym względem tylko Manchesterowi United i właśnie Chelsea. Benitez to świetny taktyk, jego zespół jest bardzo poukładany, gra bardzo efektowny dla oka futbol, a jednocześnie zawodnicy są bardzo zdyscyplinowani taktycznie. Dla mnie zdecydowanym faworytem tegorocznej LM jest Liverpool, ale rozpędzone Czerwone Diabły też pewnie pokażą co potrafią. Pozdro !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.