Facebook Google+ Twitter

Liga Mistrzów: "Lwy" rewanżują się na Vive

W meczu 7. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów niemieckie Rhein-Neckar Lowen pokonało Vive Targi Kielce 35:32. Przez większą cześć spotkania prowadzili kielczanie. O wyniku zadecydowała jednak końcówka.

Tym razem to "Lwy" były górą! / Fot. Armin Kuebelbeck / http://de.wikipedia.org/w/index.php?title=Datei:Conny_01.jpg&filetimestamp=20070420192028Na parkiet kieleckiej Hali Legionów obie ekipy wybiegały bardzo zmotywowane. Po pierwsze był to pojedynek o bardzo ważne punkty w grupie Ligi Mistrzów. Ten etap rozgrywek wkracza w decydującą fazę i zespoły walczą o dobre miejsce wyjściowe. Po drugie - mecz cieszył się wielkim zainteresowaniem ze strony mediów. Akredytacje dostało 60 dziennikarzy, a pojedynek zostanie wyemitowany na żywo na antenie TVP Sport, niemieckiego Eurosportu, francuskiego Sport + oraz w Arabii Saudyjskiej - Dubai Sports Channel 2.

Szybkie tempo gry było widoczne od pierwszych minut. Reżyserem i wykonawcą gry po polskiej stronie był przede wszystkim Mariusz Jurasik, który nie tylko asystował i dogrywał piłki z najtrudniejszych pozycji oraz na kontakcie z niemiecką defensywą, ale także rzucał ze stuprocentową skutecznością! Poza lewym skrzydłem, na którym mylił się Vitalij Nat, którego rzuty bronił Sławek Szmal. Atak drużyny z Kielc funkcjonował jak należy. Defensywa też nie dawała szans rozwinięcia skrzydeł Niemcom, co ułatwiało pracę golkiperowi - Marcusowi Cleverliemu. W końcówce pierwszej połowy kielczanie odjechali gościom na 4 bramki.

Po przerwie Niemcy nie poddawali się i początek drugiej połowy należał do nich. Szczególnie skutecznie grał Uwe Gensheimer. Po polskiej stronie robił co mógł Rastko Stojkovic. Dwa przechwyty po stronie "Lwów" i cztery bramki przewagi zredukowały się do jednej. W 10. minucie drugiej połowy mógł być remis, ale rzut Niemców obronił Cleverly. Dwa gole zdobył natomiast Jurasik i kielczanie cały czas utrzymywali przewagę. "Lwy" zremisowały dopiero w 43. minucie po rzucie Karola Bieleckiego i można powiedzieć, że spotkanie zaczęło się od nowa.

Po chwili swoje dorzucił Muller i to Rhein-Neckar Lowen wyszło na prowadzenie. Podopiecznym Bogdana Wenty bardzo zależało na wygranej. Do remisu tym razem doprowadził Stojkovic. Na 11 minut przed końcem meczu Niemcy wyszli na dwubramkową przewagę po raz pierwszy w meczu. 4 minuty później i był już remis: po 31. I znów kompletna zmiana sytuacji - ponowne dwubramkowe prowadzenie niemieckiej ekipy. Na półtorej minuty przed końcem meczu trener Rhein-Neckar Lowen poprosił o czas. Sytuacja nie uległa jednak zmianie. Niemcy wygrali 35:32.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Dzięki Michał za skorygowanie, miałem jakieś błędne info ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kamil szansa na wyjście z grupy jest bardzo duża, ponieważ wychodzą 4 teamy. (Vive jest trzecie i ma przewagę 6 pkt nad Chambery, które ma mecz do tyłu). Tabela:http://www.ehfcl.com/men/2009-10/rounds/2/Group+Phase Natomiast zaprzepaszczona prawdopodobnie szansa na wyjście z dobrze rozstawionej drugiej pozycji. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda Vive. -7 w drugiej połowie :/ bardzo kiepska druga odsłona meczu. Zdecydowanie za dużo strat w ataku. Gensheimer większość bramek to nam po kontrach rzucił :/ Szkoda tym bardziej, że była realna szansa na wyjście z grupy. Tzn nadal jest, ale ja uważam że realnie ją dzisiaj zaprzepaściliśmy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.