W meczu trzeciej rundy eliminacji do Ligi Mistrzów Lech Poznań przegrał z drużyną Sparty Praga. Tym samym to drużyna z Czech zagra w IV rundzie eliminacji Champions League.
Na trybunach przy ulicy Bułgarskiej zasiadł dzisiaj komplet publiczności. Ogłuszający doping poznańskich kibiców miał ponieść Lecha do zwycięstwa nad mistrzem Czech.Zobacz także:
Artykuły
(672)
Galerie
(22)
Średnia ocen
(4.22)
Wiek: 33 | Miejscowość: Poznań | Kraj: POLSKA
O mnie: Skończyłem Licencjat ze specjalnością Dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Poznańskim Uniwersytecie. Obecnie jestem w trakcie kończenia magisterki. Pisze cotygodniowe felietony do Tygodnika Żużlowego. Zapaleniec sportowy ze szczególną... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Seweryn Lipoński 05.08.2010 21:51
@Przemek: obawiam się, że takiej drużyny w tej chwili niestety nie ma i szybko nie będzie... :)
Najbliżej była wg mnie Wisła jesienią 2004 r., gdy w lidze lała każdego po cztery, pięć do zera i mogła właściwie sobie trochę odpuścić, by skupić się na pucharach. Porażki z Realem można było zrozumieć. Ale co się wtedy stało z Wisłą w dwumeczu z Dinamem Tbilisi - do dziś nie potrafię zrozumieć.
@Adam: nie do końca się zgodzę, bo jednak w LE (vel Pucharze UEFA) mieliśmy przez ostatnie parę lat przebłyski: Wisła 2006/07 i wspomniany Lech 2008/09. (W obecnej sytuacji przebłyskiem trzeba nazwać awans do fazy grupowej, jakkolwiek głupio to brzmi...). Problem polega chyba jednak na tym, że właściciele klubów chcą w pierwszej kolejności zadbać o pozycję w lidze, a dopiero w drugiej - powalczyć w pucharach. Gdy Lech w 2004 r. przegrywał z Terekiem Grozny, to pamiętam tłumaczenia, że trwają przygotowania do sezonu i że te mecze Pucharu UEFA to właściwie tylko przeszkadzają. Kuriozum!
Adam Lutostański 05.08.2010 19:06
Ile ciosów jest w stanie znieść polski kibic?
Trochę uważam, że nie zasłużyliśmy ale taką mamy piłkę. Coś tu trzeba zmienić.
Kamil Przybyliński 05.08.2010 19:03
Karabach! Karabach! Karabach! to jest klub z przyszłością xD Lech odpadł, Wisełka popłynęła.. ;|
Adam Lutostański 05.08.2010 19:01
Sewerynie problem jest taki, że w zasadzie kto by się do Europy nie dostał (czyli także do LE) to też nic nie gra. Czyli nie mamy dobrych zespołów. :(
Przemysław Trubalski 05.08.2010 09:55
Ja sądzę, że Lech zdobył mistrzostwo tylko dlatego, że grał najrówniej w całym sezonie. Ale równa gra nie znaczy dobra gra. Na walkę z Europą to zdecydowanie za mało, starczyło tylko na to, żeby wygrać mizerną polską ligę. Za Smudy Lech grał porywająco, ale nierówno. Wydaje mi się, że obaj trenerzy osiągnęli to, co chcieli. Jeden ustawił zespół pod walkę w europejskich pucharach, bo od tego zawsze był specem. Drugi miał zdobyć mistrzostwo kraju. Kiedy w Polsce będzie drużyna grająca jednocześnie równo i porywająco, będzie grała w LM :)
Seweryn Lipoński 04.08.2010 23:53
Lech gra teraz zupełnie inaczej niż za Smudy, np. dwa lata temu, gdy rozbił Grasshoppers Zurich.
Największym paradoksem jest chyba to, że właśnie taki zespół - co prawda będąc w lepszej formie - zdobył mistrzostwo Polski, bo upodobnił się do reszty polskich klubów. Gdy był Smuda, to Lech grał dużo szybszą, bardziej efektowną, można powiedzieć - europejską piłkę. I w pucharach radził sobie dobrze, a mistrzostwa Polski zdobyć wtedy nie potrafił. Chyba właśnie dlatego, że miał zupełnie inny styl niż reszta stawki.
Wychodzi niestety błędne koło. Gdy już pojawi się zespół gotów poradzić sobie w Europie, to nie umie zdobyć mistrzostwa na naszym krajowym podwórku. A mistrz na odwrót. Bryluje w Polsce, a potem w pucharach nie ma nic do powiedzenia. Na przykładzie dwóch różnych zespolów Lecha - za Smudy i za Zielińskiego - widać to jak na dłoni.
Kamil Przybyliński 04.08.2010 23:08
nic sie nie stało Polacy nic sie nie stało!
Tak tez bd krzyczeć po Euro 2012 ! ! <żałosne>
Patrycja Przychodzka 04.08.2010 23:01
Więcej zamieszania niż pod bramką Lechici zrobili, zaczepiając rywali i się przepychając :)
Ale nawet w tym byliśmy gorsi - Sparta pokonała nas w liczbie czerwonych kartek.
Niestety, ale taka jest gorzka prawda.
Krzysztof Gnat 04.08.2010 22:57
"Nam strzelać nie kazano..." Te słowa najlepiej oddają to co wyprawia w tym sezonie jakby nie było Mistrz Polski. Nie jest to wyłącznie wina samych napastników, bo Lech nie miał ani jednej stuprocentowej sytuacji, a to wina całej drużyny. Ponieważ jeszcze targają mną emocje, nie rozpisze się tym razem, pozwolę sobie tylko zauważyć, że piłkarze to jedno, ale ktoś ich do sezonu przygotowywał, prawda ? Ktoś jest odpowiedzialny za formę poszczególnych grajków i za to, że w rundzie wiosennej ci sami piłkarze potrafili grać w piłkę , a teraz kilku z nich wychodzi na boisko i nie wie w którą stronę ma truchtać, bo o bieganiu nie mam w ogóle mowy... Na koniec jedna bardzo smutna uwaga. Progresja jest. W zeszłym roku pożegnanie z Ligą Mistrzów nastąpiło po drugiej rundzie kwalifikacji, tym razem udało się awansować do trzeciej. Wiem, że taki "sukces" to dramat, ale po prostu na nic więcej w tej chwili nas nie stać... A i tak najgorsze jest chyba to, że od jutra będę wierzył, że Lech awansuje do Ligi Europy... Taki już żywot kibica w Polsce...
FIS Team Tour. Pięciu Polaków w konkursie! Kwalifikacje dla Ammanna
(odsłon: +1020)