Facebook Google+ Twitter

Liga Mistrzów powraca we wtorek

Już we wtorek, po przerwie zimowej, zostaną wznowione najbardziej elitarne rozgrywki w europejskiej piłce. Jako hit zapowiada się konfrontacja Liverpoolu z Interem Mediolan.

Anfield Road - to tu odbędzie się najciekawiej zapowiadające się spotkanie ze wszystkich rozgrywanych we wtorek w Lidze Mistrzów. / Fot. Andy Nugent http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:76693565_b44605f726_2.jpgWłochów czeka ciężkie zadanie na Anfield Road, lecz to oni mogą czuć się lepiej przed zbliżającym się starciem. W miniony weekend Liverpool nieoczekiwanie przegrał 1:2 z Barnsley na własnym stadionie w FA Cup. Nie należy zapominać, że ekipa Rafaela Beniteza była blisko odpadnięcia z LM, więc porażka z drużyną z niższej ligi mogła być tylko wypadkiem przy pracy. - Nie są na topie w krajowych rozgrywkach, co sprawia, że będą bardziej skupieni na grze w Champions' League - powiedział trener Interu Robero Mancini dla liverpoolfc.tv. Inter w Serie A nie stracił bramki od czterech spotkań, więc sforsowanie jego defensywy może być trudne. Dodatkowo ofensywa LFC jest osłabiona brakiem Andreja Voronina i Fernando Torresa.

W obydwu zespołach występują jedni z najskuteczniejszych strzelców w tej edycji Ligi Mistrzów. Mowa o Stevenie Gerrardzie (4 gole) i Zlatanie Ibrahimoviciu (5 trafień na koncie), którzy są liderami swoich drużyn i ich dyspozycja może zaważyć na losach spotkania.

Ostatnia drużyna grecka skazana na porażkę?

Olympiakos podejmie na własnym stadionie Chelsea Londyn, do której składu powraca Didier Drogba. Napastnik Wybrzeża Kości Słoniowej będzie zagrożeniem dla obrony Greków, w której wystąpi Michał Żewłakow. Faworytem są podopieczni Avrama Granta, choć Olympiakos u siebie potrafił dzielnie stawić czoła Realowi Madryt, doprowadzając do remisu.

Drużyna z Pireusu obecnie przewodzi w lidze greckiej mając punkt przewagi nad największym rywalem Panathinaikosem Ateny. Chelsea stara się gonić liderujący w tabeli Premiership Arsenal Londyn, do którego traci osiem oczek. W tej edycji LM ma bardzo dobry bilans spotkań na wyjeździe (siedem punktów na dziewięć możliwych do zdobycia), lepszy niż w meczach rozegranych na Stamford Bridge.

Szkoleniowiec docenia klasę rywala

Kolejna ciekawa batalia odbędzie się na Stadio Olimpico w Rzymie, gdzie Roma zagra z Realem Madryt. Trener gospodarzy, Luciano Spalletti obawia się "Królewskich", co dał do zrozumienia na konferencji prasowej. - Martwi mnie, z jaką łatwością Real doprowadza do sytuacji bramkowych - jego słowa przytacza marca.com. Trudno się jemu dziwić. W tym sezonie Champions' League madrycka ekipa ma 13 zdobytych bramek.

Podobnie jak Roma, "Los Galacticos" przegrali swój ostatni ligowy mecz. Tyle, że rzymianie ponieśli porażkę (0:1) z mocnym Juventusem Turyn, natomiast Betis Sevilla niespodziewanie wygrał (2:1) z Realem.

Bramkarz podopiecznych Bernda Schustera Iker Casillas jest zdrowy, więc Jerzy Dudek nie ma szans na występ. W barwach Realu nie zobaczymy również między innymi kontuzjowanych Robinho, Pepe i Wesleya Sneijdera.

Uwaga na Lopeza

Ostatnie wtorkowe starcie odbędzie się w Gelsenkirchen, gdzie miejscowe Schalke stawi czoła FC Porto. Trudno jednoznacznie wskazać zwycięzcę tego spotkania. Gospodarze będą musieli uważać na Lisandro Lopeza, który w ostatnim meczu ligi portugalskiej zdobył dwa gole (jego drużyna wygrała 3:0 z Maritimo). Jest on najlepszym strzelcem Porto w tych rozgrywkach z 16 bramkami na koncie. Dzięki niemu, młody bramkarz Niemców Manuel Neuer może mieć sporo pracy.

We wspomnianym spotkaniu z Maritimo zagrał Przemysław Kaźmierczak, który wszedł na boisko z ławki rezerwowych w 72. minucie. Będzie zaskoczeniem, jeżeli zobaczymy go we wtorek w wyjściowej jedenastce "Smoków".

Wtorkowe mecze Ligi Mistrzów:

Liverpool FC - Inter Mediolan
Olympiakos Pireus - Chelsea Londyn
AS Roma - Real Madryt
Schalke Gelsenkirchen - FC Porto

Każde z nich rozpocznie się o godz. 20:45.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Ciężko powiedzieć kto lepszy. Liverpool w lidze słaby, ale w LM potrafi czynić cuda. A Inter odwrotnie. Jeśli Inter nawet przejdzie Liverpool to i tak nie daję im większych szans na triumf w Lidze Mistrzów ...

Niby najciekawszy mecz, a póki co rozczarowuję jak każdy "wielki" mecz Poolu w ostatnim czasie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przepraszam za błąd, już poprawiony.

Inter już od dobrych kilku lat ma zaistnieć w Europie, lecz nie udaje mu się to. Na krajowych boiskach nie pozostawia złudzenia, kto jest najlepszy. Może teraz nadszedł jego czas? Wierzę w Zlatana Ibrahimovicia, który powinien poprowadzić swoją drużynę do zwycięstwa, choć nikt jak Rafael Benitez nie potrafi się przygotować do spotkań w Lidze Mistrzów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chelsea traci 8 pkt do Arsenalu,a nie MU.

Mogłeś rozwinąć niektóre myśli.
Czuję, że Inter nie powalczy w LM. Liverpool w dwumeczu potrafi ograć każdego, dlatego większe szanse ma na triumf w CL niż w lidze angielskiej, gdzie już zresztą odpadł i musi walczyć o awans do LM w przyszłym sezonie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.