Facebook Google+ Twitter

Liga Mistrzów: rozpoczynają się półfinały

W półfinale tegorocznej Ligi Mistrzów zagrają dwie niemieckie i dwie hiszpańskie drużyny. Bayern Monachium zmierzy się z FC Barceloną, a Borussia Dortmund zagra z Realem Madryt. Które zespoły spotkają się w wielkim finale?

logo Ligi Mistrzów / Fot. logoFinał Champions League w sezonie 2012/2013 zbliża się wielkimi krokami. Pozostały cztery najlepsze drużyny, które przebyły długą drogę aby znaleźć się w półfinale LM.
Dwa z nich 25 maja na Wembley zagrają w meczu finałowym, o niezwykle cenne trofeum jakim jest Puchar Champions League.


Kto ma największe szanse na zagranie w finale?


Bayern Monachium - W sezonie 2009/‘10 dotarli do finału, gdzie zagrali z Interem Mediolan, przegrywając 2:0 po bramkach Diego Milito. W zeszył roku również udało się im dojść do finału, gdzie spotkali się z Chelsea Londyn, niestety po rzutach karnych lepsi okazali się Londyńczycy. Wyróżniającą się postacią zespołu z Monachium jest napastnik Mario Gomez, który od dwóch sezonów jest najskuteczniejszym zawodnikiem Champions League, wśród „zwykłych” piłkarzy (nie licząc oczywiście Leo Messiego). W poprzedniej edycji LM, zaimponował w meczu przeciwko Basel (7:0), gdzie zdobył cztery bramki. Czasami mówi się o nim, że jest słaby technicznie, mało wyszkolony, nie potrafi kiwać jak np. Ronaldo, ale nikt tak jak on nie potrafi się ustawić w polu karnym i nie ma dla niego znaczenia czy strzela prawą czy lewą nogą.
Jupp Heynckes po raz trzeci prowadzi Bawarczyków. Pierwszy raz w latach 1987-1991, później w 2009 r. natomiast trzecią kadencję rozpoczął w 2011 r. Po porażce z Chelsea, mocno wzmocnił zespół. Latem z Wolfsburga za ok. 13 mln euro, kupiony został Mario Mandźukić, który znalazł się na 10. miejscu, jeśli chodzi o wysokość transferów przeprowadzonych przez Bayern. Najdroższym piłkarzem jak dotąd jest Javier Martinez (40 mln euro).
Bawarczycy przeważnie grają ustawieniem 4-5-1, Martinez z Bastianem Schweinsteigerem tworzą parę defensywnych pomocników, przed nimi Franck Ribery, Tomas Müller i Arjen Roben, a przed nimi Mario Gomez. Z takim ustawieniem i takimi wzmocnieniami trzeba Bayern Monachium zaliczyć do zdecydowanych faworytów.


FC Barcelona - ostatnio nazywani „mistrzowie odrabiania strat”, bowiem odrobili straty z AC Milanem i w ostatniej chwili wyeliminowali Paris Saint-Germain. W roli głównej występował najlepszy piłkarz świata - Leo Messi. Mistrz strzelania goli. W ubiegłym sezonie ustawił rekord - 14 goli (w tym 5 bramek przeciwko Bayernowi na Camp Nou) i choć Barca odpadała w półfinale LM, a w Primera Division ustąpiła miejsca Realowi, to Argentyńczyk dokonał coś nieprawdopodobnego - 50 goli w lidze hiszpańskiej (najwięcej w historii), 73 we wszystkich rozgrywkach klubowych, oraz 8 w czterech meczach reprezentacji. Ma 26 lat i mnóstwo osiągnięć.
Eksperci typują, że ten finał będzie należał do Barcelony, bowiem wygrali w latach nieparzystych 2009 i 2011 (w obydwu finałach spotkali się z Manchesterem United.). Trener Vilanova przejął zespół po Guardioli, praktycznie na tyle dobrą drużynę, aby mogła zawsze zwyciężać, ale mimo to postanowił ją jeszcze bardziej wzmocnić. Dwa mocne transfery Jordi Alba (kupiony za 14 mln euro) i Alex Song (19 mln). Drużyna z Barcelony gra ustawieniem 4-3-3. Ma w składzie 9 mistrzów świata, 8 zwycięzców Euro 2012 no i oczywiście Messiego. FC Barcelona to bajka, o której niejeden marzy. Czy w roku nieparzystym, ponownie przyszła kolej na zwycięską Barcelonę?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.