Facebook Google+ Twitter

Liga Mistrzów - walka o ćwierćfinały

Po zeszłotygodniowych emocjach z Ligą Mistrzów już dzisiaj czekają nas kolejne mecze 1/8 finału, które wyłonią pary ćwierćfinałowe. W najciekawszym wtorkowym meczu Chelsea podejmuje Inter. W środę najciekawiej będzie na Camp Nou.

 / Fot. logoW miniony wtorek i środę poznaliśmy pierwszych ćwierćfinalistów tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Tydzień temu byliśmy świadkami wielkiej niespodzianki, bo za taką trzeba niewątpliwie uznać odpadnięcie madryckiego Realu na tym etapie rozgrywek. Naszpikowana gwiazdami drużyna galaktycznych nie dała rady pokonać francuskiej rewelacji tegorocznych rozgrywek Olympique Lyon i musiała pożegnać się z rozgrywkami.

Oprócz Francuzów, grę w ćwierćfinale zapewniły sobie zespoły: Manchesteru United po wysokiej wygranej nad AC Milan (4:0), Arsenalu Londyn po kanonadzie strzeleckiej zgotowanej drużynie FC Porto (5:0) oraz drużyna włoskiej Fiorentiny po zaciętym meczu z Bayernem Monachium (3:2). Dzisiejszego i jutrzejszego wieczoru poznamy kolejne cztery zespoły, które zagrają w najlepszej ósemce Ligi Mistrzów.

Do najciekawszego, wtorkowego, spotkania dojdzie w Londynie, gdzie Chelsea zmierzy się z mediolańskim Interem, który prowadzi były trener londyńczyków José Mourinho. Inter jest uważany za najlepszą, obok Barcelony, drużynę ze starego kontynentu. Charyzmatyczny Portugalczyk zrobi wszystko aby pokonać najrówniej grający od lat zespół w Premier League.
W pierwszym meczu zwyciężył Inter 2:1 co możne okazać się jednak za małą zaliczką przed
meczem na Stamford Bridge.

Drugim spotkaniem zaplanowanym na wtorek jest mecz pomiędzy hiszpańską Sevillą a CSKA Moskwa. Faworytem tego spotkania wydają się być gospodarze. Jednak Rosjanie nie stoją na straconej pozycji i tym samym mecz zapowiada się jako wyrównane spotkanie.

W środę czekają nas kolejne emocje. Obrońca trofeum FC Barcelona zagra z Niemieckim VfB Stuttgart oraz francuskie Bordeaux zmierzy się z greckim Olympiakosem. Faworytem pierwszego spotkania są zdecydowanie Katalończycy, którzy znajdują się w bardzo dobrej dyspozycji i powinni sobie bez trudu poradzić z drużyną z niemieckiej Bundesligi. W wyśmienitej formie jest w szczególności Argentyńczyk Leo Messi, który ustrzelił hat-tricka podczas ostatniego ligowego meczu w Primera Division.

W drugim spotkaniu trudno wskazać jednoznacznie faworyta, ponieważ zarówno żyrondyści jak i drużyna z Pireusu prezentują podobny poziom piłkarski. Mecz powinien być wyrównany i powinniśmy zobaczyć kilka bramek.

Początek spotkań, zarówno dzisiaj jak i jutro, o godz. 20.45

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Ba, Barca wygrałaby nawet z Chicago Bulls i Toronto Maple Leafs! :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziekuję za uwagę- już poprawiłem błąd Livio;}
Pozdrawiam serdecznie
Szymon Szar

Komentarz został ukrytyrozwiń

Barca wygrałaby nawet z VfB i Bordeaux naraz :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przy okazji na usta ciśnie się pytanie dlaczego moderatorzy 'olewają' artykuły z działu sport? To nie pierwszy artykuł puszczony z błędami w ostatnim czasie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Obrońca trofeum FC Barcelona zagra z Niemieckim VfB Stuttgart oraz francuskim Bordeaux z greckim Olympiakosem." Wyszło na to, że Barca gra z dwoma klubami naraz :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.