Facebook Google+ Twitter

Liga Mistrzyń: zabrakło szczęścia w Dąbrowie

O krok od spektakularnego zwycięstwa były zawodniczki Dąbrowy Górniczej w rozgrywanym w ramach Ligi Mistrzyń, meczu z włoskim Asystelem Navarą. Po zaciętej walce przegrały 2:3.

Wyróżniająca się zawodniczka Dąbrowy - Joanna Szczurek. / Fot. Paulina PacaWczorajsze spotkanie rozegrane w dąbrowskiej hali Centrum, między Dąbrową Górniczą, a Asystel Navara obfitowało w olbrzymie emocje. Zawodniczkom z Zagłębia zabrakło szczęścia, aby spektakularnie zwyciężyć z włoskim przeciwnikiem. Przegrały 2:3, jednak zasługują na dużą pochwałę, a ich gra dobrze rokuje na przyszłość.

Pierwszy set tego spotkania zapowiadał bardzo ciekawe widowisko. Dąbrowianki podeszły do walki zdeterminowane i nie straszne im były tytuły włoskiego Asystelu. Na początku udało się im objąć prowadzenie (3:1), jednak nie na długo, gdyż Włoszki dogoniły gospodynie, a na pierwszą przerwę techniczną drużyny schodziły przy wyniku 4:8. Po regulaminowej przerwie gra Dąbrowianek nie polepszyła się, a przy stanie 6:13 Waldemar Kawka wprowadził na boisko rozgrywającą Magdalenę Śliwę, w zamian za Martę Haładyn.

Okazało się to bardzo dobrym posunięciem, ponieważ dziewczyny z Zagłębia ponownie odnalazły się w grze, po dwóch asach serwisowych Eweliny Sieczki doprowadziły do remisu, rozpoczynając tym samym stresującą walkę punkt za punkt. Dąbrowie Górniczej zabrakło jednak opanowania, popełniły parę błędów i chociaż próbowały walecznie bronić każdą piłkę, popis swoich możliwości dała Manon Flier, co łącznie spowodowało przegraną dąbrowianek 22:25.

Druga odsłona spotkania w całości należała do Asystelu Navara. Chociaż Dąbrowa Górnicza w pierwszych piłkach wyszła na prowadzenie, nastąpił u nich słynny przestój, popełniały podstawowe błędy, gubiły się w grze, a Włoszki punktowały. Dopiero przy wyniku 3:11, czyli dziewięciu punktach z rzędu, zdobytych przez Asystel, dąbrowianki przerwały złą passę, jednak i tym razem nie na długo. Druga przerwa techniczna nastąpiła przy stanie gry 10:16, co dawało jeszcze szansę na odrobienie strat. Zawodniczki Dąbrowy Górniczej wydawały się totalnie bezradne, zagubione i zrozpaczone, co spowodowało kolejne błędy, a w rezultacie Aystel, całkowicie deklasując gospodynie, wygrał 18:25.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.