Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

30735 miejsce

Liga Światowa: Jedziemy do Rio! Polska wygrywa z USA 3:2

Plan został wykonany już w piątek. Biało-czerwoni po bardzo trudnym spotkaniu okazali się lepsi od reprezentacji Stanów Zjednoczonych i awansowali do turnieju finałowego Ligi Światowej, który w połowie lipca odbędzie się w Brazylii.

Kibice polskiej drużyny siatkówki / Fot. SYLWIA DABROWA / POLSKA PRESSPolacy już w pierwszym meczu chcieli sobie zapewnić awans do Final Six Ligi Światowej, ale Amerykanie, choć byli już pewni wyjazdu do Rio, nie chcieli kalkulować i od pierwszej piłki pokazali Polakom, że tego meczu nie odpuszczą. Zwłaszcza że ostatnio mieli z nami świetną passę - wygrali trzy ostatnie spotkania.

Biało-czerwoni źle weszli w mecz - nie kończyli pierwszych akcji, byli uśpieni, bez wyraźnej woli nawiązania równorzędnej walki z rywalem. Amerykanie dość szybko sprowadzili Polaków do poczucia bezradności. W pewnym momencie Amerykanie prowadzili już ośmioma punktami, a seta wygrali do 19. Powoli kibicom przypominał się jedyna na ubiegłorocznym mundialu przegrana potyczka biało-czerwonych, właśnie z reprezentacją Stanów Zjednoczonych.

Ale w dzisiejszym meczu, gdy tylko biało-czerwoni wzmocnili zagrywkę, odskakiwali Amerykanom na kilka punktów. Tak było w secie drugim i czwartym, gdy mistrzowie świata musieli odrabiać straty i przewagi wypracowanej w ten sposób nie trwonili.

Kim byłaby jednak reprezentacja USA bez Matthew Andersona, jej głównego bombardiera, który po mistrzostwach świata w Polsce zdecydował się z powodu depresji zawiesić karierę. 28-letni zaledwie dwa miesiące po tej decyzji zmienił zdanie, wrócił do uprawiania sportu i dziś znów był wiodącą postacią swojej drużyny. Gdy w końcówkach setów wynik oscylował wokół remisu, to on brał na siebie odpowiedzialność za atak.

Gdy jednak w tie-breaku przy stanie 12:10 Anderson został zatrzymany na pojedynczym bloku przez Michała Kubiaka, Amerykanie poczuli, że ten mecz wymknął im się na dobre spod kontroli. Swoje dołożył zresztą również Fabian Drzyzga (MVP meczu), który dwukrotnie zablokował reprezentantów USA. Polacy wygrali tie-break 15:12 już w pierwszym meczu w Kraków Arenie przypieczętowali awans do Final Six, który w dniach 13-19 lipca odbędzie się w Rio de Janeiro.

- Jesteśmy szczęśliwi z awansu. Przed meczami z USA wiele osób mówiło, że nie potrafimy z nimi wygrać, ale dziś nam się to udało - cieszył się kapitan polskiej drużyny, Michał Kubiak. Polacy plasują się za Amerykanami w grupie B dywizji I Ligi Światowej, ale wciąż mają szansę na pierwsze miejsce. Wystarczy, że w jutrzejszym meczu (godz. 20:25) pokonają byłych mistrzów olimpijskich 3:0 lub 3:1.

W drugim piątkowym meczu grupy B Iran pokonał Rosję 3:0.

Polska - USA - 3:2 (19:25, 25:22, 21:25, 25:20, 15:12)

Grupa B
1. USA - 24 pkt
2. Polska - 22 pkt
3. Iran - 18 pkt
4. Rosja - 2 pkt

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Może jestem niedzisiejszy, ale mam pytanie. W jakiej dyscyplinie sportu wygraliśmy z USA i zakwalifikowaliśmy się do finału ligi światowej ? Czy to może piłka kopana - nie wierzę.
Setów tam nie ma , więc może tenis ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.