Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

67764 miejsce

Liga Światowa: Koncertowa gra Polaków i zwycięstwo z Wenezuelą

Bardzo dobrze zaprezentowali się nasi siatkarze w drugim spotkaniu z Wenezuelą, wygrywając 3:0. Dzięki temu zwycięstwu biało-czerwoni awansowali na drugie miejsce w grupie D.

Pierwsze, piątkowe zwycięstwo w tegorocznej edycji Ligi Światowej pozwoliło odmłodzonej reprezentacji Daniela Castellaniego uwierzyć we własne siły. Kolejny pojedynek z drużyną Wenezueli nasi siatkarze rozpoczęli zdecydowanie pewniej i skuteczniej, mimo ogłuszającego dopingu prawie sześciu tysięcy kibiców gospodarzy.

Pewność biało-czerwonych

Kadr z meczu Polska - Egipt. W akcji Maciej Możdżonek / Fot. PAPMecz rozpoczęła wyrównana walka obydwu zespołów, punkty trafiały na konto to jednej, to drugiej drużyny. Jako pierwsi na prowadzenie wysunęli się gospodarze, wypracowując sobie dwupunktową przewagę. Po pierwszej przerwie technicznej Polacy doprowadzili do remisu po 8. Najlepiej w ataku radzili sobie Bartosz Kurek oraz Michał Bąkiewicz, którzy do drugiej przerwy technicznej zdobyli w tym elemencie 6 oczek. Przy stanie 18:16 dla biało-czerwonych po raz pierwszy o czas poprosił Jose Gutierrez. W końcówce seta Polacy odskoczyli na trzy punkty (21:18) i spokojnie kontrolowali przebieg gry. Po nieudanej zagrywce Ivána Márqueza nasi siatkarze mieli pierwszą piłkę setową, która jednak gospodarze zdołali obronić. Pierwszą partię zakończył, atakiem po prostej, Jakub Jarosz.

Rozbita Wenezuela

Kolejnego seta również udanie rozpoczął Jarosz. Dobre przyjęcie umożliwiało Polakom skuteczne kończenie pierwszych akcji, więc szybko udało się odskoczyć na 5:3. Na pierwszą przerwę techniczną zespoły schodziły przy prowadzeniu biało-czerwonych 8:6. Od początku tej partii znakomicie spisywał się Luiz Diaz, zdecydowanie najlepszy zawodnik drużyny gospodarzy w pierwszym spotkaniu. Po asie serwisowym Piotra Nowakowskiego, nasi siatkarze odskoczyli na 13:9 i o przerwę poprosił zdenerwowany trener Gutierrez. Polacy jednak szybko powiększyli przewagę do sześciu oczek (16:10) i grali coraz swobodniej. Silne zagrywki Bąkiewicza odrzucały rywali od siatki i umożliwiały kolegom z drużyny ustawianie szczelnego bloku. Kapitan biało-czerwonych pozostał w polu zagrywki już do końca drugiej partii, w której Polacy zdeklasowali Wenezuelę, wygrywając 25:11.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 22.06.2009 14:20

Pięknie;) umieli ich przycisnąć i przede wszystkim utrzymać koncentracje do samego końca;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

szybki mecz, szybka relacja ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.