Facebook Google+ Twitter

Liga Światowa: Mecz Polska - USA w statystykach

Po niezwykle zaciętym meczu Polacy pokonali zawsze groźną reprezentacją Stanów Zjednoczonych 3:0. Pora prześledzić statystyki, by dowiedzieć się, dzięki któremu elementowi możemy dzisiaj świętować awans do półfinałów z pierwszego miejsca

Mimo z pozoru wyraźnego zwycięstwa biało-czerwonych mecz był niezwykle wyrównany. Świadczą o tym wyniki poszczególnych partii. Z przebiegu gry widać było, że mamy do czynienia z dwiema drużynami o bardzo zbliżonym poziomie gry, niezwykłym zaangażowaniu i dużych umiejętnościach technicznych.

Atak
To właśnie tym elementem Polacy zapewnili sobie triumf w dzisiejszym spotkaniu. Podopieczni Raula Lozano prezentowali się o niebo lepiej w stosunku do środowego meczu. Świadczą o tym wykorzystane kontry, które w każdym secie były potrzebne, by doścignąć odskakujących na 3 - 4 punkty przewagi graczy amerykańskich w środkowej części poszczególnych partii. Zdobyliśmy tym elementem 54 punkty, przy 47 drużyny USA. Najwięcej "oczek" po skutecznych zbiciach zanotowali Mariusz Wlazły, Michał Winiarski i Daniel Pliński, a po drugiej stronie siatki Clayton Stanley i William Priddy. Trzeba zaznaczyć, że gracze rezerwowi Stanów Zjednoczonych nie powiększali jej dorobku punktowego, co w przypadku reprezentacji Polski stanowiło duży wkład w końcowy sukces.W pogoni za piłką gracz reprezentacji Polski Łukasz Kadziewicz w meczu z USA / Fot. PAP/Andrzej Grygiel

Blok
Obie drużyny nie zachwyciły tym elementem. Ponieważ siatkówka to system naczyń połączonych, o takim obrocie sprawy zdecydowało bardzo dobrze przyjęcie po obu stronach siatki. Rozgrywający mieli pole do popisu i rozrzucali skutecznie piłki, gubiąc blok przeciwnika i pokazując swoje nieprzeciętne umiejętności. Stosunek punktowych zdobytych w z bloku 5:4 na korzyść graczy z Ameryki Północnej wystarcza za komentarz.

Zagrywka
Obie drużyny grały bardzo efektywnie w przyjęciu. Tym samym zagrywka nie stanowiła poważnej siły rażenia. Mało asów serwisowych (4:2 dla Amerykanów), dobra gra przyjmujących i libero spowodowała, że ciężar gry i końcowy wynik zależał od innych elementów siatkarskiego rzemiosła.

Błędy własne
To kolejna pozycja, w której Polacy uzyskali skromną przewagę. Oddaliśmy przeciwnikowi mniej punktów po własnych błędach, a w kluczowych momentach nasi zawodnicy pokazali co to znaczy odporność psychiczna i szybkość reakcji na zmieniającą się sytuację na boisku. Widać to było w końcówce drugiego seta, kiedy dwa błędy Amerykanów dały nam zwycięstwo w morderczej walce na przewagi. Znani ze swojej pewności siebie, gracze z nad oceanu nie wytrzymali mentalnie presji 11-tysięcznej widowni i puścili wodzę siatkarskiej fantazji, wyrzucając piłki po atakach w aut. Podopieczni Raula Lozano zdobyli po błędach Amerykanów 26 punktów, a oddali rywalom 23 "oczka"

Reasumując - Polacy dobrze przyswoili "lekcję francuską". Atak, który był największym mankamentem w grze biało-czerwonych w środę, okazał się kluczem do zwycięstwa w piątkowy wieczór. Mamy drużynę kompletną, która po raz kolejny udowodniła, że jest bardzo wyrównana i każdy zawodnik może wnieść do niej świeżość, nowe rozwiązania taktyczne i wykazać się odpornością na stres w decydujących momentach. To wielki potencjał tej drużyny, który dopiero pod wodzą Raula Lozano znajduje swoje odzwierciedlenie w wynikach.

Najlepiej punktujący:
Polska:
Mariusz Wlazły - 12 punktów ( 10 atakiem + 1 blokiem + 1 zagrywką )
Michał Winiarski - 11 ( 9 + 1 + 1 )
Daniel Pliński - 10 ( 9 + 1 + 0 )

USA:
Clayton Stanley - 15 ( 12 + 1 + 2 )
William Priddy - 12 ( 11 + 0 + 1 )
Riley Salmon - 10 ( 8 + 2 + 0 )

statystyki: fivb.ch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.