Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4426 miejsce

Liga Światowa: Polscy siatkarze pokonali Portoryko 3:1

Polska reprezentacja siatkarzy zwyciężyła drużynę Portoryko 3:1 w meczu grupy A Ligi Światowej. Statuetka dla najlepszego zawodnika spotkania powędrowała w ręce Bartosza Kurka.

Bartosz Janeczek (L) i Michał Kubiak (2P) nie zablokowali ataku Portorykańczyka Hectora Soto (P) podczas meczu Ligi Światowej siatkarzy rozegranego w Orlen Arenie w Płocku. / Fot. PAP/Marcin BednarskiPo trzytygodniowym tournee, obejmującym Brazylię, Portoryko i Stany Zjednoczone, polscy siatkarze ponownie wystąpili przed rodzimą publicznością. W płockiej Orlen Arenie zmierzyli się z najsłabszymi w grupie A Portorykańczykami.

Zaskakująco skuteczni rywale

Biało-czerwoni uznawani byli za faworytów spotkania, jednak trener Andrea Anastasi przestrzegał przed hurraoptymizmem, twierdząc, że rywale mogą pokusić się o niespodziankę. W wyjściowej szóstce po raz kolejny pojawił się Michał Kubiak, który znakomicie spisywał się podczas meczów wyjazdowych, a szczególnie w swoim reprezentacyjnym debiucie w Brazylii. Na pierwszej przerwie technicznej rywale prowadzili dwoma oczkami i dopiero po punktowej zagrywce Bartosza Kurka udało się doprowadzić do remisu po 12.

Podczas kolejnej przerwy prowadzili już Polacy, ale tylko jednym punktem. Znacznie lepiej, niż w meczach u siebie, spisywał się kapitan gości Hector Soto. Do stanu po 20 gra toczyła się punkt za punkt, dopiero w końcówce seta nasi siatkarze zdołali odskoczyć na dwa oczka. Po czasie na żądanie szkoleniowca przeciwników Carlosa Cardony, Marcin Możdżonek posłał piłkę w siatkę i zrobiło się nieco nerwowo.

Nieoczekiwanie pierwszą piłkę setową, po ataku Roberto Muniza, mieli Portorykańczycy. Dzięki silnemu atakowi Zbigniewa Bartmana, Polacy zdołali wyrównać, ostatecznie jednak to rywale zwyciężyli pierwszego seta 26:24.

Zacięta końcówka

Kolejna partia rozpoczęła się od wyrównanej gry, lecz znów Portorykańczycy szybko odskoczyli na dwa oczka (8:6). Za popełniającego coraz więcej błędów Michała Kubiaka na boisko wszedł jego imiennik Ruciak. Polacy nie radzili sobie w ataku, jedynie blokiem skutecznie zatrzymywali rywali. Takie trudności przewidział trener Anastasi, który jeszcze przed spotkaniem wyjaśniał, że trzytygodniowe wojaże po obu Amerykach dały się mocno we znaki jego podopiecznym, którzy nie są obecnie w najlepszej dyspozycji.

Jednak Polacy zdołali się zmobilizować i to oni na drugiej przerwie technicznej prowadzili 16:14. Po chwili nieoczekiwanie zdarzył im się kolejny przestój w grze, rywale wyrównali i obydwa zespoły znów czekała nerwowa końcówka partii. Kiedy Ruciak zaatakował w antenkę, Portorykańczycy mieli pierwszego setbola. Po trzech obronionych piłkach setowych biało-czerwoni zdołali wreszcie wyjść na prowadzenie i doprowadzić do wyrównania w spotkaniu.

Falująca gra

Na początku kolejnej partii nieco skuteczniej zaczął grać Kurek, dzięki czemu Polacy objęli prowadzenie. Jednak mozolnie wypracowana trzypunktowa przewaga została szybko roztrwoniona. To jednak podziałało mobilizująco na naszych siatkarzy, którzy znów odskoczyli na pięć oczek, lecz zamiast grać spokojnie zaczęli popełniać kolejne niewymuszone błędy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.