Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

185056 miejsce

Liga Światowa: Polska niepokonana w Salt Lake City!

Polscy siatkarze po raz drugi pokonali Amerykanów w pierwszej serii meczów siatkarskiej Ligi Światowej. Podopieczni Raula Lozano, podobnie jak w pierwszy meczu, wygrali 3:1.

Drugie spotkanie rozpoczęło się podobnie jak pierwszy mecz: od atomowych zagrywek Claytona Stanleya, z którymi Polacy nie mogli sobie poradzić. W efekcie, w pierwszym secie, gospodarze prowadzili 4:1. Gdy Stanley opuścił pole zagrywki, do głosu mógł dojść Mariusz Wlazły i między innymi po jego dobrych atakach Polacy zmniejszyli stratę do jednego punktu (8:7). Amerykanie powiększyli jednak przewagę. Millar zablokował Murka, potem Wlazłego, Murek zaatakował w aut i na tablicy widniał wynik 13:8.

Po trzech skutecznych blokach Plińskiego Polacy mniejszyli stratę do dwóch punktów, a potem w końcu udało im się wyrównać. Po błędzie Polstera (dotknął siatki przy zbiciu) i asie serwisowym Kadziewicza było 20:20. Siatakrze USA nie wytrzymali końcówki i po ich błędach (zepsuty serwis Polstera i dwa błędy w ataku Stanleya) karta się odwróciła na korzyść Polaków. Pierwszy set padł łupem naszych zawodników 24:26.

Druga partia to prawdziwy pogrom siatkarzy zza oceanu. Polacy objęli prowadzenie 0:3 i sukcesywnie je powiększali. Bardzo dobrą partię rozegrał Grzegorz Szymański, który zastąpił jeszcze w pierwszym secie Wlazłego. Znakomicie na zagrywce radził sobie Świderski, zaś w bloku nie do przejścia był Kadziewicz. Polacy znokautowali rywali wygrywając do 13.

Początek trzeciej partii był wyrównany (3:3), ale Murek zepsuł aż trzy ataki i Lozano dał mu odpocząć. Wejście Winiarskiego pomogło - na pierwszą przerwę techniczną Polacy schodzili z prowadzeniem 8:7. Po atakach Świderskiego i Szymańskiego, a także bloku Plińskiego, przewaga wzrosła do czterech punktów.

Wtedy to Amerykanie się ocknęli i zaczęli grać. Wyrównali na 13:13, a na drugą przerwę techniczną schodzili z jednopunktowym prowadzeniem. Chwilę później Winiarski nadział się na blok rywali, Priddy (znów brylował w ekipie zza oceanu) skutecznie zaatakował i było już 21:17. Świetna gra w bloku Amerykanów nie pozwoliła Polakom nawiązać walki w tym secie. Przegraliśmy 25:20, a decydujący punkt zdobył Stanley atakiem z drugiej linii.

Czwarty set był dla Polaków ciężką przeprawą. Zdeterminowani rywale robili wszystko, aby doprowadzić do tie-breaka. Po bloku Kadziewicza prowadziliśmy dwoma punktami, a cudowny atak Świderskiego z II linii (bez bloku) powiększył przewagę do trzech punktów (9:12). Po asie serwisowym Plińskiego było już 12:16 i ta trzy-czteropunktowa przewaga utrzymała się do końcówki seta. Świderski wywalczył piłkę setową, Priddy zdołał przedłuzyć nadzieje swojego zespołu, ale złudzeń pozbawił Amerykanów znów Świderski, który zaatakował z lewego skrzydła i przypieczętował sukces Polaków!

To wymarzona inauguracja Ligi Światowej dla podopiecznych Raula Lozano. Pokonali faworyzowanych Amerykanów na ich terenie, nie mając właściwie słabych punktów. Najważniejsze jest jednak to, że Polacy potrafili zachowywać zimną krew w nerwowych końcówkach. Tym razem to Amerykanie nie wytrzymywali presji. W następny weekend Polacy spotkają się z drużyną Serbii i Czarnogóry.

USA - Polska 1:3 (-24, -13, 20, -22)
USA:
Soxho, Priddy, Polster, Millar, Hoff, Stanley, Lambern (libero) oraz Billings, Gardner, Eatherton, Olree
Polska: Zagumny, Murek, Świderski, Pliński, Kadziewicz, Wlazły, Ignaczak (libero) oraz Szymański, Winiarski, Grzyb

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.