Facebook Google+ Twitter

Liga Światowa: Polska pokonała reprezentację USA!

W pierwszym meczu tegorocznej edycji Ligi Światowej, polscy siatkarze pokonali na wyjeździe USA 3:1. Amerykanie, przez wielu fachowców uważani za faworyta grupy A, wypadli na tle biało-czerwonych blado.

W każdym z czterech setów początek był wyrównany. W pierwszej partii Amerykanie objęli prowadzenie 10:9 i powiększyli je do trzech punktów (16:13). Polacy zdołali wyrównać na 17:17, ale potem dwa autowe ataki Wlazłego doprowadziły do wyniku 21:19. Zawodnicy z USA nie oddali już prowadzenia, zaś decydujący punkt zdobyli w niecodziennych okolicznościach. Po ataku Wlazłego Willian Priddy obronił piłkę już poza bandami reklamowymi. Druga próba polskiego skrzydłowego była już nieudana - piłka powędrowała w aut.

Mariusz Wlazły, fot. Dariusz Śmigielski/DŁW drugiej partii rozpoczął się koncert gry biało-czerwonych. Polacy poprawili zagrywkę, zaczęli grać skutecznie w obronie i w bloku. Znakomicie zagrali dwaj środkowi: Łukasz Kadziewicz i Daniel Pliński. Wtórowali im na skrzydłach Murek i Świderski.
W secie drugim Polacy objęli prowadzenie 6:9 po dwóch błędach Amerykanów (atak w antenkę i dotknięcie siatki). Potem je powiększyli, a po bloku na Billingsie (znanym z występów w klubie z Częstochowy) było już 12:16. Najwyższe prowadzenie gości notowaliśmy przy stanie 14:20. Wtedy w polskiej machinie coś się zacięło. Po dwóch asach serwisowych Claytona Stanleya było tylko 18:20. Polacy w porę się przebudzili i utrzymali trzypuntowe prowadzenie, choć przy stanie 22:24 Amerykanie zdołali obronić setbola. Partię zakończył Pliński atakiem ze środka.

Trzeci set to seria błędów Stanleya, dzięki którym Polacy objęli prowadzenie 3:5 (Stanleya zablokował Pliński), potem 6:8 (Stanley zaserwował w siatkę) i 8:13 (autowy atak Amerykanina). Po bloku Zagumnego na Priddym było już 9:16 dla Polski. Wtedy swoje pięć minut miał właśnie William Priddy, najlepszy w ekipie gospodarzy. Po jego atakach i bloku na Wlazłym przewaga Polaków stopniała do dwóch punktów (19:21). Po asie serwisowym Donalda Suhxo było nawet 21:22. 24. punkt Polacy zdobyli potrójnym blokiem na Jamesie Polsterze. Decydującą piłkę - podobnie jak w pierwszym secie - posłał ze środka Pliński.

Czwarty set to ciężka przeprawa Polaków, mimo, iż prowadzili oni już 4:6 i 4:8 (po dwóch asach serwisowych Kadziewicza). Amerykanie szybko jednak wyrównali, a prym na boisku wiedli Priddy i Billings, który zastąpił Stanleya.
Do stanu 18:18 obie ekipy walczyły o powiększenie prowadzenia. W końcu udało się to Polakom. Najpierw Murek posłał asa serwisowego, a potem Pliński zablokował Priddiego. Rywale znów jednak wyrównali (22:22).
24. punkt Polacy zdobyli dość szczęśliwie. Wlazły zaatakował w aut, ale sędziowie zauważyli, że Priddy dotknął siatki. Decydujący o sukcesie Polaków punkt zdobył atakiem ze środka Kadziewicz.
W innym piątkowym meczu, w grupie B, Finlandia niespodziewanie pokonała Portugalię 3:0 (21, 27, 19).

USA - Polska 1:3 (22, -23, -23, -23)
USA: Soxho, Priddy, Polster, Millar, Hoff, Stanley, Lambern (libero) oraz Billings i Gardner.
Polska: Zagumny, Murek, Pliński, Kadziewicz, Wlazły, Świderski, Ignaczak (libero) oraz Szymański.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.