Facebook Google+ Twitter

Liga Światowa. Rosja rozgromiła Brazylię w meczu o prestiż

W meczu decydującym o pierwszym miejscu w grupie F, Brazylia została rozgromiona przez Rosję. Sborna nie pozostawiła rywalom żadnych szans, zwyciężając w pełni zasłużenie i bardzo efektownie.

 / Fot. PAP/Adam WarżawaWykorzystane atuty Rosjan

W pojedynku, który decydował o pierwszy miejscu w grupie F, Rosja zdeklasowała Brazylię. Trzeba jednak przyznać, że Bernardo Rezende wystawił skład zupełnie inny niż chociażby w spotkaniu czwartkowym. Dał odpocząć swoim kluczowym zawodnikom, np. Gibie, oglądającemu występ kolegów z trybun.

Z kolei Władimir Alekno podszedł do tego meczu bardzo prestiżowo i rozpoczął mocną "szóstką". Doszło jednak do dwóch zmian, mianowicie na placu gry mogliśmy oglądać - do tej pory rezerwowych - przyjmującego Aleksieja Spiridonowa i środkowego Nikołaja Apalikowa.

Zagrywka wymienionych wyżej graczy bardzo odrzuciła od siatki rywali, dając Sbornej dość wysokie prowadzenie już na samym początku spotkania. Wobec świetnej postawy w polu serwisowym, zespołowi z Europy Wschodniej łatwiej było ustawiać szczelny, podwójny, a czasem nawet potrójny, blok. Nie mogli go sforsować ani środkowi canarinhos, ani ich "wieża" - Leandro Vissotto. Piłka często wracała na parkiet szybciej niż zbijający zawodnicy, więc wygrana w premierowej odsłonie nie mogła dziwić.

Kontrowersyjne zachowanie Spiridonowa i nerwy Bernardo Rezende

W dwóch kolejnych setach obraz gry nie uległ diametralnej zmianie. Brazylijczycy byli bezsilni wobec kapitalnej dyspozycji rywali, którzy chcieli pokazać swoją wyższość nie tylko w samych zagraniach, ale i, na złość mistrzom świata, w... okazywaniu radości po zdobytych punktach. Kilkakrotnie upust swojemu zadowoleniu dawał Spiridonow, czego w pewnym momencie nie mogli już wytrzymać gracze z Ameryki Południowej.

"Spięli się" także obaj szkoleniowcy - Rezende i Alekno. Na szczęście, skończyło się tylko na wymianie zdań. Nerwy puszczały trenerowi Brazylii również na czasach, gdy bardzo głośno przekazywał uwagi swoim podopiecznym. Przeprowadził również kilka roszad, wprowadzając m.in. Mario w miejsce Sergio na pozycję libero. Te zabiegi nie pomogły jednak w żaden sposób jego zawodnikom.

Szeroka ławka reprezentacji Rosji

W trzeciej partii opiekun Sbornej także wpuścił na parkiet dublerów. Ci, mający olbrzymią ochotę do gry, zaprezentowali się na poziomie wcale nie niższym od swoich kolegów. Zarówno rozgrywający Aleksander Butko, jak i pozostali, pokazali, że w każdej chwili można na nich liczyć i nie są tylko uzupełnieniem składu. Odzwierciedlenie takiego stanu rzeczy można było zaobserwować na tablicy wyników, gdzie set zakończył się większą różnicą niż poprzednie.

Rosja - Brazylia 3:0 (25:20, 25:20, 25:17)


Rosja:
Chtiej, Grankin, Apalikow, Spiridonow, Michajłow, Muserskij, Sokołow (libero) oraz Stiepanjan, Birjukow, Wołkow, Butko, Ilinych

Brazylia: Vissotto, Bravo, Rodrigao, Marlon, Dante, Sidao, Sergio (libero) oraz Bruno Rezende, Theo, Lucas, Mario (libero)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.