Facebook Google+ Twitter

Liga Światowa: wygrana Polski z Chinami w katowickim Spodku

Reprezentacja Polski siatkarzy wygrała z Chinami 3:1 w pierwszym meczu czwartej kolejki Ligi Światowej, rozegranym w katowickim Spodku. Dzięki tej wygranej awansowali na pierwsze miejsce w grupie. Zagrali jednak bardzo nierówno.

Trener reprezentacji Polski Raul Lozano udziela wskazówek zawodnikom podczas przerwy w meczu Ligi Światowej siatkarzy z Chinami. / Fot. PAP/Andrzej GrygielI set
W pierwszej akcji meczu zablokowany został atakujący reprezentacji Chin, Yuan Zhi. Na początku toczyła się wyrównana walka punkt za punkt. Po kilku udanych blokach i efektownych atakach Łukasza Kadziewicza, Polacy "odskoczyli" rywalom na 3 punkty i z taką przewagą schodzili na pierwszą przerwę techniczną.

Paweł Zagumny posyłał mnóstwo piłek do swoich środkowych - wspomnianego już Łukasza Kadziewicza i Daniela Plińskiego. Przy stanie 15:9 o czas poprosił trener Chińczyków, Zhou Jianan. Po ataku Mariusza Wlazłego było 16:10. Zespoły zeszły na drugą przerwę techniczną.

Gospodarze byli nieomylni w kontratakach. W decydujących fragmentach premierowej odsłony biało- czerwoni grali rozważnie, punkt za punkt. Paweł Zagumny wykorzystywał w ataku wszystkich zawodników, a w szczególności niewidocznego na początku Marcina Wikę. Raul Lozano, trener Polaków, wprowadził na boisko Michała Bąkiewicza, Piotra Gruszkę i Pawła Woickiego. Tego seta zakończył atakiem z lewego skrzydła Michał Bąkiewicz.

II partia

Gra rozpoczęła się od walki punkt za punkt. Polacy, tak jak i w poprzedniej odsłonie, popełniali sporo błędów w zagrywce. Na pierwszej przerwie technicznej przegrywali 7:8.

Po autowym ataku Marcina Wiki o czas poprosił Raul Lozano. Było 9:11. Po powrocie na plac gry, coraz częściej mylił się Sebastian Świderski. Chińczycy świetnie bronili i wyprowadzali skuteczne kontry. Niemiłosiernie obijali blok Polaków. Na drugiej przerwie technicznej goście prowadzili 16:11.

Coraz bardziej nieprzewidywalnie grał chiński rozgrywający, Jiao Shuai. W szeregach biało- czerwonych doszło do klasycznej podwójnej zmiany- w miejsce Pawła Zagumnego i Mariusza Wlazłego weszli Piotr Gruszka i Paweł Woicki. Polacy częściowo odrobili straty. Przy wyniku 14:17 czas wziął selekcjoner gości.

Gospodarze nie poszli jednak za ciosem. Po kilku akcjach przegrywali już 14:21. Zdenerwowany Raul Lozano wykorzystał drugą przysługującą mu przerwę. Nie pomogło to jednak jego podopiecznym, ponieważ nie potrafili zmniejszyć prowadzenia Azjatów i przegrali tę partię 20:25.

III odsłona

Polacy rozpoczęli w wyjściowym ustawieniu. Już od pierwszej akcji biało- czerwoni wypracowali sobie dwupunktową przewagę, głównie dzięki świetnej postawie w obronie Krzysztofa Ignaczaka. Tuż przed pierwszą przerwą techniczną Marcin Wika zaatakował z prawego skrzydła. Nasi rodacy prowadzili 8:5.

Gdy w polu zagrywki po stronie chińskiej pojawił się Yu Dawei, środkowy bloku, biało- czerwoni utknęli w ustawieniu i stracili 4 punkty z rzędu. Azjaci utrzymali dwupunktowe prowadzenie do drugiej przerwy technicznej. Na szczęście Polacy dość szybko otrząsnęli się z chwilowego marazmu, doprowadzając do remisu 17:17. Natychmiast zareagował na to trener gości, Zhou Jianan.

W następnych akcjach biało- czerwoni zagrali bardzo nierówno - najpierw stracili 2 punkty w jednym ustawieniu, by po kilkudziesięciu sekundach prowadzić już 23:22. Lepsi w tej końcówce byli gospodarze, którzy wygrali 25:23.

IV część

Pierwszy punkt padł łupem Chińczyków. Gospodarze nadal popełniali sporo błędów. Na pierwszej przerwie technicznej goście wygrywali 7:8.

Po powrocie na boisko, Polacy ustabilizowali swoją grę. W tym fragmencie wyróżniali się Mariusz Wlazły i Michał Bąkiewicz, który w międzyczasie pojawił się na boisku. Na drugiej przerwie technicznej biało- czerwoni prowadzili 16:14.

Na placu gry pojawili się Piotr Gruszka i Paweł Woicki, którzy dobrze wprowadzili się do gry. Przy stanie 20:17 o czas poprosił selekcjoner gości. Następnie toczyła się gra punkt za punkt. Paweł Zagumny rozgrywał szybko i dokładnie do skrzydłowych. Polakom zdarzył się kolejny przestój i stracili 2 punkty z rzędu. Jednakże szybka reakcja Raula Lozano- wzięty przez niego czas- pomógł jego podopiecznym. Bardziej doświadczeni gospodarze lepiej wytrzymali nerwową końcówkę. Mecz zakończył atakiem z lewego skrzydła Sebastian Świderski.

Polacy zagrali nierówno. Nie liczy się jednak styl, a wygrana, dzięki której podopieczni Raula Lozano objęli prowadzenie w tabeli grupy D. To zwycięstwo, odniesione przed wspaniałą, 11- tysięczną publicznością zgromadzoną w katowickim Spodku, przybliża biało- czerwonych do finałowego turnieju Ligi Światowej, który odbędzie się w Rio de Janeiro. Opłaca się tam jechać, ponieważ będzie to ostatnia konfrontacja z najsilniejszymi zespołami świata, z którymi przyjdzie mierzyć się Polakom na Igrzyskach Olimpijskich.

MVP spotkania został wybrany Paweł Zagumny.
Polska - Chiny 3 : 1 ( 20, -20, 23, 23 )

Składy:
Polska: Zagumny, Wlazły, Wika, Świderski, Kadziewicz, Pliński, Ignaczak (l) oraz Gruszka, Woicki, Grzyb, Bąkiewicz
Trener: Raul Lozano

Chiny:
Yuan Zhi, Guo Peng, Cui Jianjun, Jiao Shuai, Yu Dawei, Shen Qiong, Ren Qi (l) oraz Jiang Fudong i Sui Shengsheng
Trener: Zhou Jianan

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.