Facebook Google+ Twitter

Liga Światowa: Zwycięstwo Rosji, Brazylia bez medalu

W meczu o 3. miejsce Final Six Ligi Światowej 2008 w Rio de Janeiro, reprezentacja Rosji pokonała 3:1 gospodarzy, Brazylijczyków. To kolejna niespodzianka. Canarinhos pierwszy raz w tym stuleciu nie stanęli na podium tak ważnej imprezy.

Władimir Alekno konsekwentnie nie stawiał na Siemona Połtawskiego i w pierwszej szóstce wyszedł Maksim Michajłow. Bernardo Rezende mimo porażki we wczorajszym spotkaniu nie zrobił żadnych zmian.

Dobre otwarcie Rosjan


Kadr z meczu Rosja-Brazylia. / Fot. PAP/EPAMecz rozpoczął autowy atak André Hellera. Następnie Sborna wyprowadziła kontrę i było 2:0. Trochę spięci Brazylijczycy po autowym ataku André Nascimento przegrywali 1:4. Rosja grała spokojnie i pewnie grę. Dobrze grał Maksim Michajłow. Na pierwszej przerwie technicznej podopieczni Władimira Alekno mieli trzypunktową przewagę.

Po czasie dwa asy zaserwował Giba i mieliśmy remis. Od tego momentu oba zespoły prowadziły grę punkt za punkt. Po asie Dante Amarala, Canarinhos wyszli na prowadzenie (13:12). Rosjanie nie odpuszczali. Punktową zagrywką popisał się Aleksander Wołkow i na przerwie technicznej Sborna wygrywała 16:15.

Po czasie nastrzelony zagrywką Wołkowa został André, a na blok nadział się Giba i było już 18:15. Dobrze grę Rosjan prowadził Siergiej Grankin. Klasyczną podwójną zmianę zastosował Bernardo Rezende. Canarinhos próbowali, ale konsekwentnie grający Rosjanie nie dali wydrzeć sobie zwycięstwa w tej partii.

Niemoc gospodarzy


Pierwszą, długą wymianę atakiem z drugiej linii zakończył Giba, a chwilę później dołożył dwa asy i było 3:0. O czas poprosił Władimir Alekno. Po nim Rosjanie szybko wrócili do gry i momentalnie wyrównali. Sborna nadspodziewanie dobrze grała w obronie. Jednak po dwóch punktowych zagrywkach Dante, Brazylia prowadziła 8:6.

Po pierwszej przerwie technicznej dwoma skutecznymi atakami popisał się Maksim Michajłow. Po bloku na André, Rosja wyszła na prowadzenie 9:8. To co wyprawiał dzisiaj Michajłow zaskoczyło wszystkich. Młody atakujący kończył wszystkie, czasem bardzo trudne piłki. Jurij Bierieżko zmienił Siergieja Tietiuchina.

Po kompletnie nieudanej zagrywce Dante, siatkarze zeszli na drugą przerwę techniczną przy prowadzeniu gości 16:15. Oba zespoły coraz częściej zaczęły się mylić w polu serwisowym. Po ataku z przechodzącej piłki Bierieżko, Rosja prowadziła 21:19. W tej akcji nieszczęśliwie Gustavo Endres upadł na Marcelinho i rozgrywający musiał zostać zmieniony przez Bruno Rezende.

Po asie Maksima Michajłowa, Sborna była już blisko wygrania drugiej partii. Następnie dwukrotnie na szczelny, rosyjski blok nadział się Dante Amaral i podopieczni Władimira Alekno prowadzili aż 24:19. Seta atakiem z prawego skrzydła zakończył oczywiście Maksim Michajłow.

To nie koniec?


Na boisku pozostał Jurij Bierieżko, a także Bruno Rezende. Natomiast Anderson zmienił André Nascimiento. Pierwszy punkt zdobył niezawodny Michajłow. Od początku obserwowaliśmy grę punkt za punkt. Jednak po zepsutej zagrywce Bruno, Rosja prowadziła dwoma oczkami na przerwie technicznej.

Brazylijczycy popełniali sporo prostych błędów, w przeciwieństwie do rywali. Świetnie grał chwalony przeze mnie już wcześniej Michajłow, który zakończył jedną z kontr i było już 13:10. Siatkarze Władimira Alekno byli dzisiaj w świetniej dyspozycji jeśli chodzi o skuteczność zagrywki. Po ataku Aleksandra Kosarjewa prowadzili 16:12.

Po przerwie technicznej Rosjanie jakby stanęli. Po bloku na bezbłędnym jak dotąd Michajłowie wygrywali już tylko jednym oczkiem. Po kolejnym pojedynczym bloku Dante na tym młody zawodniku mieliśmy remis, a po chwili dzięki dobrym zagrywkom Giby, gospodarze prowadzili 20:18. O czas poprosił Alekno.

Po przerwie Giba ciągle świetnie serwował. Rosjanie nie dawali jednak za wygraną. Wymuszali na Canarinhos dość proste błędy. Po przekroczeniu linii przez Gibę przy ataku z szóstej strefy, Sborna przegrywała tylko 22:23. "Kanarkowi" zdołali jednak wygrać tego seta, a ostatni punkt zdobył Anderson.

Formalność


Aleksandra Kosarjewa zmienił Siergiej Tietiuchin. Skutecznie na otwarcie ze środka zaatakował Aleksiej Kuleszow. Po dwóch skutecznych atakach Maksima Michajłowa, Rosja prowadziła 4:1 i o czas poprosił Bernardo Rezende. Gdy na potrójny blok nadział się Anderson było już 7:3.

Sborna nie przejęła się zbytnio porażką w poprzednim secie. Grali jak chcieli, z łatwością omijali blok rywali. Po autowym ataku Giby, Brazylia przegrywała już 4:11 i o kolejny czas poprosił trener Rezende. Ponownie nie do zatrzymania był Michajłow i powoli wyrasta na poważnego kandydata do gry w pierwszej szóstce na igrzyskach olimpijskich.

Po kolejnym bloku na Andersonie, Brazylia przegrywała na drugiej przerwie technicznej 9:16. Nie było dzisiaj mocnych na podopiecznych Władimira Alekno. Gdy zablokowany został Dante wygrywali już 20:11. Następnie gospodarze złapali jakby "drugi oddech" i zdobyli 5 oczek w jednym ustawieniu. O czas poprosił Alekno. Uspokoił swoich zawodników, którzy spokojnie dokończyli spotkanie. Ostatni punkt zdobył Aleksander Wołkow.

Brak Brazylii na podium Ligi Światowej jest sporą sensacją. Nie zdarzyło się to bowiem jeszcze ani razu w tym wieku! Natomiast Rosjanie po słabszych poprzednich meczach dzisiaj zagrali ładną siatkówkę i pokazali, że ich forma rośnie. Nie wiadomo co z Siemonem Połtawskim, gdyż jest w wyraźnym konflikcie z trenerem, a młody Maksim Michajłow pokazała, że mimo jest już gotów zastąpić bardziej doświadczonego kolegę. Brąz dla Rosji, a gospodarze bez medalu.

Brazylia - Rosja 1:3
(23:25, 19:25, 25:23, 19:25)

Składy:

Brazylia: Marcelinho, Gustavo Endres, André Heller, Giba, Dante Amaral, André Nascimiento, Sergio (libero) oraz Bruno Rezende, Anderson i Rodrigão.
Trener: Bernardo Rezende

Rosja: Siergiej Grankin, Aleksander Wołkow, Aleksiej Kuleszow, Siergiej Tietiuchin, Aleksander Kosarjew, Maksim Michajłow, Aleksiej Werbow (libero) oraz Siemion Połtawski, Aleksiej Ostapienko i Jurij Bierieżko.
Trener: Władimir Alekno

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.