Facebook Google+ Twitter

Ligi zagraniczne. Świetny występ Boruca, jubileusz Fabiańskiego

W miniony weekend zostały rozegrane kolejne mecze w ligach zagranicznych. Znakomite noty za swoje występy zebrali polscy bramkarze - Artur Boruc (Fiorentina) oraz Łukasz Fabiański (Arsenal). Zapraszam na podsumowanie piłkarskiego weekendu oraz do wzięcia udziału w naszej sondzie.

Sonda

Który polski piłkarz, wg Ciebie, ma szansę stać się gwiazdą ligi w tym sezonie?

WŁOCHY
Cieszący się piłkarze Juventusu po wyrównującej bramce w meczu z Fiorentiną (1:1) / Fot. PAP/EPA
Jednym z najciekawszych spotkań w ramach 14. kolejki Serie A był mecz Juventus - Fiorentina, zakończony wynikiem 1:1, w którym doskonale spisał się polski bramkarz - Artur Boruc. Ten mecz okazał się bardzo pasjonującym widowiskiem. Już w 5. minucie na prowadzenie wyszli goście. Vargas wpadł w pole karne Juventusu, dośrodkował, a Motta, próbujący wybić piłkę głową, skierował ją niefortunnie do własnej siatki. Fiorentina prowadziła przez większość spotkania, a Boruc wykazał się kilkoma bardzo udanymi interwencjami. Dopiero, w 82. minucie Simon Pepe oddał bezpośredni strzał z rzutu wolnego i pokonał Boruca, doprowadzając do wyrównania.

Włoscy dziennikarze obwiniają Polaka o błąd przy straconej bramce. Za to brytyjski serwis goal.com wybrał polskiego bramkarza piłkarzem meczu, dając mu notę 8., najwyżej ze wszystkich piłkarzy, grających w tym spotkaniu. "Popisał się kilkoma heroicznymi paradami, dzięki którym jego zespół przywiezie do Toskanii punkt" - takie słowa można przeczytać przy argumentacji dla tak wysokiej noty.

Niestety, wygląda na to, że Polak nie będzie zbyt dobrze wspominał tego meczu, mimo pochwał. W jednej z ostatnich akcji, po interwencji Boruca, na boisko weszli masażyści, a po meczu okazało się, że Polak ma podwichnięty staw ramieniowy. Na szczęście, kontuzja nie jest poważna. Potencjalna absencja polskiego golkipera stanowiłaby bowiem dla trenera Mihajlovia ogromny problem, ponieważ sam Boruc jest już bramkarzem rezerwowym (poważny uraz leczy podstawowy golkiper - Sebastien Frey). O tym jednak, czy szkoleniowiec da zagrać Polakowi w jutrzejszym meczu Pucharu Włoch, dowiemy się dopiero na podstawie obserwacji, jak spisuje się jego bark.

W innym ciekawym meczu mistrz Włoch, Inter Mediolan niemal rozgromił AC Parmę (5:2). Już do przerwy było 3:2, a w drugiej połowie Inter podwyższył prowadzenie. Hat-tricka dla drużyny z Mediolanu ustrzelił Stanković, a dwa gole dla Parmy zdobył były snajper Interu - Herman Crespo.

Prowadzący w tabeli AC Milan tylko zremisował na wyjeździe z Samdorią 1:1, a gole dla lidera strzelił Robihno. Wiceliderem pozostało Lazio, które również jedynie zremisowało u siebie z Catanią 1:1, a gola dla Rzymian strzelił Hernanes. Udinese dość nieoczekiwanie pokonało czwarte w tabeli Napoli 3:1. Hat-tricka w tym spotkaniu ustrzelił Di Natale. Palermo wyprzedziło w tabeli AS Romę po pokonaniu tej drużyny w bezpośrednim meczu 3:1. W drużynie z Rzymu coraz poważniej mówi się natomiast o ewentualnym powrocie do zespołu trenera Carlo Ancelottiego. Szkoleniowec prowadzi teraz londyńską Chelsea, ale nieraz wypowiada się o braku komfortu pracy w zespole ze Stamford Bridge. Ancelotti podkreśla również, że w najbliższej przyszłości chciałby przenieść się do włoskiego klubu z Rzymu.
Ostatni mecz 14. kolejki - Bologna-Chievo Verona ostatecznie został przełożony na nieznany jeszcze termin.

Czołówka tabeli Serie A po 14 kolejkach:
1. AC Milan 30 pkt
2. Lazio Rzym 27 pkt
3. Juventus Turyn 24 pkt
4. Napoli 24 pkt
5. Inter Mediolan 23 pkt
6. US Palermo 23 pkt

HISZPANIA

Jednym z najważniejszych wydarzeń ze wszystkich lig zagranicznych, a najważniejszym w Primera Division są oczywiście kolejne Gran Derbi, czyli pojedynek FC Barcelony z Realem Madryt, który zostanie rozegrany na słynnym Camp Nou. Ten mecz elektryzuje całą Europę. Tej jesieni zostanie rozegrany jednak dopiero w poniedziałek (godz. 21). Więcej o Świętej wojnie możecie przeczytać w tekście Krzysztofa Gnata.

Szansę zmniejszenia straty punktowej do prowadzących Realu i Barcelony wykorzystał Villareal, który bez większych problemów pokonał na wyjeździe ostatnią w tabeli Zaragozzę 3:0. Gole dla trzeciego w tabeli Villarealu strzelali kolejno Senna, Cazorla oraz Nilmar. Całkiem ciekawie było też w meczu Atletico - Espanyol (2:3). Drużyna z Barcelony dwukrotnie wychodziła na prowadzenie, ale piłkarze z Madrytu za każdym razem potrafili doprowadzić do wyrównania. Nie podnieśli się już natomiast po trzecim golu w 78. minucie autorstwa Osvaldo. Minimalną stratę do ścisłej czołówki odrobiła także Valencia, która pokonała przedostatnią w tabeli Almerię 2:1.

Czołówka tabeli Primiera Division po 13 kolejkach:
1. Real Madryt 32 pkt (gra dziś z Barceloną)
2. FC Barcelona 31 pkt (gra dziś z Realem)
3. Villarreal 27 pkt
4. Espanyol Barcelona 25 pkt
5. Valencia CF 24 pkt
6. Real Mallorca 21 pkt

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Gratuluję podsumowania. Takie artykuły wymagają sporej pracy, tym większe brawa dla autora.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.