Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7262 miejsce

Likwidacja niewybuchu w okolicach Chwaszczyna

Pracy saperów chyba nikt nie zazdrości. Każda interwencja może okazac się ostatnią w żołnierskiej karierze.

Usuwanie niewybuchu w okolicach Chwaszczyna, kwiecień 2013 / Fot. Artur HampelNiewybuchem zajęli się saperzy Patrolu Rozminowania nr 6 pod dowództwem st. chor. Marka Ozimka z I Lęborskiego Batalionu Zmechanizowanego. Chorąży Ozimek potwierdził przypuszczenia, iż jest to pocisk artyleryjski kalibru 152 mm. Zawartość materiałów wybuchowych w takim znalezisku osiąga masę około 6 kg. W tym przypadku mieliśmy do czynienia z pociskiem prawdopodobnie odłamkowym bądź odłamkowo-burzącym.

- Takie znaleziska są cały czas bardzo niebezpieczne. Mechanizmy zapalnikowe jak również same ładunki wybuchowe, pomimo zewnętrznej korozji pocisku czy bomby, są najczęściej zachowane w doskonałym stanie - tłumaczy chor. Ozimek.

Potwierdzają ten fakt również pozostali żołnierze wymienionego patrolu. - Przestrzeganie właściwych procedur oraz bezzwłoczne poinformowanie policji jest sprawą bardzo ważną. Warto również dodać, iż wojsko jako takie, nie może przyjąć zgłoszenia o niewybuchu. Taki fakt należy zgłosić pod numerem 112 lub bezpośrednio na policję. Można też powiadomić organy administracji państwowej jak urząd gminy lub miasta, które dalej poinformują wcześniej wspomnianą policję. Pod żadnym pozorem nie należy próbować podnosić znaleziska, kopać ani przesuwać kijem, nie wspominając już o "majstrowaniu" przy niewybuchu - mówi Marek Ozimek.

Procedury nakazują również sprawdzić bezpośredni teren znaleziska wykrywaczem metali. W tym przypadku niczego nie Usuwanie niewybuchu w okolicach Chwaszczyna, kwiecień 2013 / Fot. Artur Hampelznaleziono, ale nie jest to reguła. W pogotowiu czekała oczywiście saperka.

Zobacz zdjęcia usuwania niewybuchu

Jak określił jeden z żołnierzy patrolu jedne z najniebezpieczniejszych znalezisk, to granaty. Nigdy nie wiadomo w jakim stanie znajduje się sprężynka odpowiadająca za rozpoczęcie procesu detonacji.

Na moje stwierdzenie, że nie zazdroszczę im takiej pracy, padła jakże prosta odpowiedź - "Ktoś przecież musi to robić."

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Gratulacje Arturze za materiały, no i co najważniejsze, że niewybuch akurat czekał na Ciebie, a nie na majsterkowicza. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.