Facebook Google+ Twitter

Likwidacja OFE - cała prawda

Rząd przymierza się do likwidacji Otwartych Funduszy Emerytalnych. Mówiąc oględnie - zamierza anulować swoje zobowiązania, które w postaci obligacji skarbu państwa wystawił w zamian za nasze pieniądze w OFE.



Przez pięć lat nie została przeprowadzona jedna, ważna społecznie i ekonomicznie reforma, która ograniczyłaby znacząco wydatki państwa. Nie rozwiązana pozostała kwestia emerytur górniczych, systemu KRUS, religii w szkołach, służb mundurowych, sędziów i prokuratorów i wiele innych, które pochłaniają miliardy publicznych pieniędzy.

Minister Rostowski planuje skok na nasze pieniądze zebrane w postaci akcji i obligacji w Otwartych Funduszach Emerytalnych. W pierwszej kolejności anuluje swoje zobowiązania wobec podatników anulują obligacje, które w zamian za nasze pieniądze nam przekazał. Anuluje tym samym sobie dług, który u nas zaciągnął. Pieniędzy, które są zebrane w OFE starczy mu z powodzeniem na finansowanie kolejnych dziur budżetowych na następne 2-3 lata. Gdy przejdzie do drugiego, a właściwie trzeciego etapu likwidacji OFE (bo pierwszy mamy już za sobą) wpadniemy w poważniejsze tarapaty, bo akcje zebrane w funduszach będą musiały być spieniężone, co spowoduje załamanie rynku. Dodatkowo polscy przedsiębiorcy stracą stałe źródło finansowania w postaci dobrego odbiorcy ich akcji, jakim były Fundusze.

Oczywiście min. Rostowski zrobi wszystko by obywatele uznali, że lepiej zabrać pieniądze z Funduszy i przekazać je ministrowi - dobremu ministrowi, który będzie o nie dbał i zapewni nam emeryturę za 20 czy 30 lat. Zrobi wszystko byśmy uwierzyli, że czas zamknąć OFE, zabrać stamtąd pieniądze i dać je Rostowskiemu. Niestety ZUS to bankruty. Minister Rostowski jedyne co zrobi to każe zapisać w systemie ZUS, że przekazaliśmy systemowi więcej pieniędzy. Fakt, że ZUS nie ma żadnych pieniędzy i finansuje wypłaty z bieżących wpływów, pomija milczeniem. Dziś na jednego emeryta przypada czterech pracujących Polaków. Za lat 20 będzie ich dwóch i nikt kto sprawnie posługuje się kalkulatorem nie ma wątpliwości - emerytury będą głodowe niezależnie od tego czy minister Rostowski zapisze nam na kartce większe wpłaty. Równie dobrze może nam zapisać dodatkowy milion na głowę. Co za różnica - i tak ZUS tych pieniędzy nie ma.

Minister Rostowski zamienia honorowane prawem obligacje, które MUSI wykupić od obywateli (których przedstawicielem są OFE), na nic nieznaczący zapis w systemie ZUS, który rzekomo będzie honorowany za lat kilkadziesiąt. Gratuluję dobrego samopoczucia.

Paweł Janus

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (39):

Sortuj komentarze:

p. Wasiluk : a ja sobie przypominam korowody po sprzęt AGD koczujące przez całą noc pod moim blokiem, te rozkładane krzesełka i zeszyty kolejkowe. Kartki pojawiły się już za Gierka i były twórczo kontynuowane przez Jaruzelskiego, bo kredyty z zachodu zostały całkowicie przeżarte u nie było jak utrzymywać ten absurdalny system centralnego rozdzielnictwa. Nie brońmy groteski systemu realnego socjalizmu, bo nie ma o co kruszyć kopii, był to po prostu idiotyczny system narzucony i utrzymywany siłą, importowany ze Wschodu. Pan nie pamięta pustych haków w sklepach mięsnych... a szkoda. Obecny system również jest chory, ale z innych powodów. P. Chorążewicz : a ja pamiętam za socjalizmu grzebiących w śmietnikach za socjalizmu, pijaków na ulicach i brud na chodnikach. Co do ZUSu, to kazdy system przymusowego haraczu musi się skończyć rozkradaniem naszych pieniędzy przez partie będące przy korycie. Więcej pieniędzy na emeryturę bym przez lata uskładał w banku na procent, zamiast dawać na pożarcie politykom. ZUS gwarantuje starej nomenklaturze godziwe życie, naszemu pokoleniu gwarantuje bułkę z kefirem na starość. Więcej się od tego systemu nie można spodziewać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pan Jarosz! O to się nie sprzeczam. Nomenklatura pozbawiająca podmiotowości społeczeństwo nie jest dobra. Tak wielopartyjna jak jednopartyjna. Ta pierwsza nawet gorsza, bo zaczyna obowiązywać zasada wyszarpywania sukna ze stołu ojczyzny dla siebie dopóki można. Natomiast nie przypominam sobie, aby kartki były na wszystko, bez przerwy oraz aby trzeba było w tamtym ustroju po wszystko stać w kolejce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pan Wasiluk : Ponieważ dokładnie pamiętam czasy PRL i gospodarkę niedoborów we wszystkich gałęziach przemysłu, chciałbym delikatnie przypomnieć, że "dostarczanie towarów" w realnym socjaliźmie polegało jedynie na centralnym rozdzielnictwie wszystkiego, począwszy od sznurówek do butów po papier toaletowy. Dla konsumenta oznaczało to jedynie ustrój kolejkowy, którego ukoronowaniem był system kartkowy /przed socjalizmem stosowany za okupacji/. ZUS był oczywiście tak samo złodziejski przed obaleniem komuny, jak i po (nie było indywidualnych kont obywateli, składki szły w rozkurz, czyli do budżetu, skąd swobodnie dysponowali nimi politycy). Chwalenie tamtego systemu to pewien absurd i groteska. Obecny system emerytalny jest /wszystko na to wskazuje/ jeszcze gorszy, ale z tego względu, że pozostawiono przymus świadczeń, brak możliwości wyboru oraz długie ręce polityków w funduszach (chociażby w postaci ich udziału w Radach Nadzorczych funduszy). Jest to chore, ale jak mawiał Kisielewski "to nie kryzys, to rezultat".

Komentarz został ukrytyrozwiń

W czasach PRL-u ZUS nie był piramidą finansową, bo inwestował składki w przemysł, który dostarczał potem towarów na potrzeby kraju i na eksport. Piramidę zrobili z niego libertyni gospodarczy i globaliści, fundujący postępujące odprzemysłowienie większości krajów białego człowieka, a także Afryki i Bliskiego Wschodu. Kiedyś renta i emerytura (która nie jest niczyją łaską w przypadku osób płacących przymusowo ściągane składki) miały pokrycie w rzeczywistych wartościach materialnych. Dziś państwo oddaje swoje pieniądze międzynarodowym lichwiarzom, a to, co opisał Szanowny Autor jest tylko jednym z nieunknionych skutków takiego stanu rzeczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poistnieje, ale bez głębokiej reformy juz nie za długo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trzymam się tego? To chyba nie doczytałeś że nawet sie nie łudzę że do czasów mojej emerytury ten system wytrzyma. I tak na marginesie co to znaczy uczciwy ekonomista? Nigdzie nie napisałem że wierze w OFE i jego skuteczność, ale tym bardziej nie wierze w ZUS który jest żywym trupem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak ludzie to milcząco akceptują to dlaczego nie zabrać ich kasy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak działa piramida finansowa? Uczestnicy którzy zapisali się wcześniej, dostają pieniądze tych którzy zapisali się później. Problem się zaczyna, gdy przyrost tych nowych maleje. A dzieje się tak przez wzrost bezrobocia i niż demograficzny. Emerytów jest coraw wiecej, płacących składki coraz mniej i taki system w końcu stanie się niewypłacalny tak jak każda inna piramida finansowa. To nawet na chłopski rozum można zrozumieć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://www.bip.minrol.gov.pl/FileRepozytory/FileRepozytoryShowImage.aspx?item_id=43144
polecam przejrzeć ten raport, dopłaty sa i do ZUS i do KRUS, a OFE zmienia tylko jej wielkość. System zbudowany na zasadzie piramidy finansowej - bo tak działa ZUS - prędzej czy później musi upaść.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe ile jeszcze może pociągnąć jednostka, do której dopłaty z roku na rok rosną. W 2004r budżet dopłacił do FUS nieco ponad 20 mld, natomiast w 2010 prawie 40 mld. Amber Gold też troche istniało zanim zbankrutowało i też nikogo nie zawiodło. Do czasu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.