Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

13318 miejsce

Dział: Na luzie

Ocena: 136pkt

Oceń:

Autor usunął profil

Lilia w melinie


Sobotnie popołudnie. Siedzę smętny na murku nieopodal pomnika Kilińskiego – grzeję się i opalam w przebłyskach słońca: raz słoneczny promień, to znów sztachnięcie papierosem. Udaję kamiennego lwa, Sfinksa bez tajemnic. Co we mnie – to na twarzy.

Lilie na bagnie drżą -
przed melioracją.
St. Jerzy lec


Z filozofii Jana Himilsbacha.... / Fot. Marek Różycki jr.Co dzień spotykam ludzi wypranych z uczuć, rozwieszonych na słupach milowych do mitycznego CELU; zmartwiałych i pustych jak przestrzeń kosmiczna. Z początku - ale było to już dawno temu - wytaczałem im proces myślenia, deklarowałem się jako sędzia. Oczywiście, dopuszczałem wymianę poglądów. Ale kiedy (na tej wymianie) - wszystko już straciłem, wycofałem się z gry. Pozostałem obserwatorem.

Sobotnie popołudnie. Siedzę smętny na murku nieopodal pomnika Kilińskiego - grzeję się i opalam w przebłyskach słońca: raz słoneczny promień, to znów sztachnięcie papierosem. Udaję kamiennego lwa, Sfinksa bez tajemnic. Co we mnie - to na twarzy. Od czasu do czasu spoglądam w dwa okienka maciupeńkiej kawalerki w kamienicy, gdzie mieszkała moja ukochana przyszywana babcia, Michalina Wisłocka. Łza się w oczach kręci.

- Najmocniej pana przepraszam, czy mogę się przysiąść?

Pytanie zadane z galanterią przez chwiejącego się na nogach mężczyznę, na dobre wyrwało mnie z półsnu o potędze (umówmy się...) młodości.

- Jeszcze raz przepraszam, ale jestem straszliwie samotny i chciałbym porozmawiać. Widzę, że i pan jest samotny więc myślę, że niebo mi pana zesłało.

Z tym zesłaniem coś jest - pomyślałem. Nie odmówiłem. Z westchnieniem ulgi opadł na ławkę. Dał się słyszeć charakterystyczny stuk szkła.

- Niech pan nie patrzy na mnie z odrazą. Fakt. Piję, bo tak mi się podoba. Tylko niech mnie pan nie umoralnia. Tu z lekka zachrypł, sięgnął do wewnętrznej kieszeni marynarki, wyjął buteleczkę spirytusu salicylowego, odkorkował, wypił.

- Zapali pan? - spytałem podsuwając paczkę Porti, podniecony eksperymentem: wybuchnie czy też nie....

- A nie zatrute? - na dobre zbił mnie z pantałyku.

- Przecież ja palę!

- Ale pan wie, co młodzi teraz robią. Jakieś paskudztwa palą, po których człowiek ma zwidy, a ja i tak źle się czuję. Wczoraj zdrętwiała mi cała lewa strona. Myślałem, że się wykończę. A pogotowie i tak nie przyjedzie, bo nie jestem ubezpieczony.

Dał się skusić. Zapalił.

- Może ja jestem brzydki. Źle się zachowuję. Ale w środku, panie, w środku ja jestem piękny… Może mi pan zadać każde pytanie - ja panu odpowiem.

- Przestałem pytać - odpowiedziałem. - Ponoć kto pyta, błądzi razem z innymi. A ja wolę już na własną rękę.

Zobacz także:

Marek Różycki jr. OFFline profil autora

Autor: Marek Różycki jr.

Napisz do autora

Artykuły (60) Galerie (7) Średnia ocen (4.80)

Miejscowość: Warszawa / Zakopane | Kraj: Polska

O mnie: Zawód: dziennikarz, literat czyli Odyseusz z kompasem http://www.sadurski.com/satyra/marek-rozycki-jr.htm Ludzie potykają się nie o góry, lecz o krecie kopce!...

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 63

Sortuj komentarze:

Judyta Rykowska 15.11.2009 11:13

Ocena: Ocena pozytywna 78 Ocena negatywna 78

łał jestem zachwycona |5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lidia B. Borys 13.11.2009 12:07

Ocena: Ocena pozytywna 69 Ocena negatywna 69

... idę z powrotem do garów... bo musze obiad gotować. ;)D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lidia B. Borys 13.11.2009 11:59

Ocena: Ocena pozytywna 75 Ocena negatywna 71

Już jestem! a urlop dopiero przede mną.))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 13.11.2009 11:50

Ocena: Ocena pozytywna 83 Ocena negatywna 70

Chyba ma urlop.... od nas.... :-)) Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 13.11.2009 11:20

Ocena: Ocena pozytywna 75 Ocena negatywna 64

Marku jeszcze Lidii nie widziałem tutaj w dniu dzisiejszym!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 13.11.2009 11:18

Ocena: Ocena pozytywna 77 Ocena negatywna 65

Lilie na bagnie drżą -
przed melioracją. :-)))

St. Jerzy Lec

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 13.11.2009 10:43

Ocena: Ocena pozytywna 78 Ocena negatywna 77

:) Jako że jestem hedonistką, akurat myślenia nie potrafię sobie odmówić...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 13.11.2009 10:05

Ocena: Ocena pozytywna 79 Ocena negatywna 69

Julio bo to jest przyjemność!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 13.11.2009 08:27

Ocena: Ocena pozytywna 73 Ocena negatywna 71

Miło poczytać...I to co autor napisał i to, co inni myślą, że miał na myśli... No i oczywiście całą resztę też, bo ja bardzo lubię czytać, no i myśleć chyba też lubię ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartłomiej Kowalewski 13.11.2009 07:59

Ocena: Ocena pozytywna 75 Ocena negatywna 63

ze zdjęcia patrzy na mnie Jan Himilsbach
jak mieszkałem na ulicy Okrąg często się spotykaliśmy w parku na Czerniakowie i prowadziliśmy rozmowy o życiu
czy to o nim ten artykuł ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.