Pozycja materiału w rankingach:
Czy wrażliwość wyklucza wulgarność, a zaduma walkę? Współczesna poezja śpiewana - tak przekornie nazywam muzykę hip-hopową.
Zobacz także:
Artykuły
(8)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(3.90)
Wiek: 28 | Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska
O mnie: Stowarzyszenie "Absolwenci na walizkach" www.absolwencinawalizkach.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Michał Wojda 28.07.2009 18:22
Tak jak to w każdym gatunku muzycznym bywa artyści nastawieni są także na sukces komercyjni - jedni mniej drudzy bardziej. Mówienie, że w hip hopie nie ma miejsce na komercje jest błędne. W muzyce kiedy ktoś chce przekazać coś komuś, a nie tylko być członkiem "garażowego zespołu" grającym dla przyjemności, musi myśleć w pewnym stopniu biznesowo. Sprzęt, logistyka, wydanie płyty - to są wydatki, więc komercja w mniejszym lub większym stopniu, zależy do wielkości przedsięwzięcia.
Hip hop nie jest jakimś wyjątkiem jeśli chodzi o to co wyraża. (Zupełnie) Inne nurty muzyczne też negują różne rzeczy, też nie są poprawne politycznie. Wspaniałym przykładem jest punk. Tylko, że tam muzycy nie używają wulgaryzmów w takich ilościach. Czasem jedno mocne słowo wystarczy - utwór wtedy jest bardziej wymowny, przykład, który podałeś jest raczej wulgarny. Słowem jednak trzeba umieć operować a nie rzucać co ślina na język przyniesie.
Niestety nie mogę się też zgodzić ze stwierdzeniem "Mimo to nie są nastawieni do rzeczywistości negatywnie. Ich krytyka jest konstruktywna, poprzedzona refleksją nad otaczającym światem". Wystarczy popatrzeć na hip hopowców poza sceną. W miejsce przecinka wstawiają zazwyczaj wyraz wulgarny. Normalnie kto tak postępuję jest czymś sfrustrowany, zdenerwowany, więc gdzie to pozytywne nastawienie, jak ktoś taki może dokonać obiektywnej refleksji? Może na przykład w utworze "Anty Liroy" Pei, którego tekst utworu przytoczyłeś?
Co pozytywnego można wynieść z utworów, w których nakłania się do nienawiści lub łagodniej to ujmując złego nastawienia do poszczególnych ludzi czy grup społecznych? Co można pozytywnego wynieść z słów mówiących, ale raczej wręcz nakłaniających do oddawania się nałogom?
Przytoczone kawałki poezją na pewno nie są. Rapu nie można nazwać śpiewem, można go co najwyżej nazwać recytacją, albo zostać po prostu przy rapie. Te przykłady na pewno nie przekonują (bynajmniej mnie) do twoich tez, raczej w moim odbiorze same je obalają. Osobiście lubię alternatywne wykorzystanie rapu w muzyce dajmy na to rockowej czy punkowej. Tylko tam muzycy myślą w innych kategoriach niż hip hopowcy i może dlatego właśnie to wpływa na taki mój odbiór.
Pozdrawiam!
Judyta Rykowska 28.07.2009 20:44
Mezo (nie Mes!) czy 1/8l czy Verba czy tego typu "hip-hopowcy" to wedlug mnie mówiący coś do bitu chłopacy, op gustach się nie dyskutuje, więc nie będę, ale lubię czasem posłuchać dobrego hip-hopu (może tylko według mnie dobrego) takiego jak Ten Typ Mes, Łona, Fisz, czy stary dobry Kaliber 44 :)
Paweł Majchrzak 28.07.2009 20:55
Popieram, Łona, K44, PFK i O.S.T.R. :D Nazwać 1/8 l czy Verbę hip-hopowcami to jednak duże nadużycie ;)
Mateusz 09.03.2011 09:24
Powiem Wam drogie dzieci że mało wiecie o hip hopie, całej tej kulturze. A ten artykuł jest jakąś nieudaną namiastką informacji, które w bliżej nieokreślony sposób 'coś tam..', 'gdzieś...' opisują. Na plus zasługuje pozytywne podejście redaktora do tego zjawiska i niekoniecznie tylko HWDP i JP. Swoją drogą żeby wiedzieć o co tu kaman trzeba w tym siedzieć i to czuć. Peace;)
Grammy 2012: Adele najjaśniejszą gwiazdą gali w Los Angeles
(odsłon: +8608)