Wiadomości24 > Kultura > Muzyka > Liryczna ofensywa hip-hopu

Muzyka

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

Liryczna ofensywa hip-hopu

2009-07-28 18:15, aktualizacja: 2009-07-28 18:15:41

2 4 1220 rap hip hop Aifam Peja Hemp Gru Poznań

Czy wrażliwość wyklucza wulgarność, a zaduma walkę? Współczesna poezja śpiewana - tak przekornie nazywam muzykę hip-hopową.

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. sxc.huDla niektórych jedynymi reprezentantami tego rodzaju muzyki są Mezo, Tede czy 1/8 L. Wymienieni artyści są znani bardziej z tego, że zdołali na rapie zrobić biznes i przez to są bliźsi kulturze rozrywkowej. Hip-hop jest muzyką, wokół której skupia się subkultura. Nie ma tam miejsca na komercję. Nieekonomiczną strefę produkcji rapu określa się jako podziemie. Oznacza to, że takie utwory nie są przeznaczone dla wszystkich. Ciężko przemycić hip-hop w tym wydaniu do telewizji czy radia, ponieważ jak stwierdził kiedyś Mrokas z poznańskiej kliki Aifam: „generalnie Polska lubi słuchać chłamowej muzyki. Powiedzmy sobie szczerze, że w radiach lubią ludzie puszczać muzykę, która jest lubiana”.

„Niepoprawny politycznie, za to poprawny lirycznie”


Te słowa Pei dobrze określają styl prawdziwych artystów hip-hopu. Rap płynie własnym nurtem omijając powierzchowność kultury popularnej. Jest to muzyka krytyczna wobec rzeczywistości. Taka poezja wymaga użycia drastycznych i bezpośrednich słów. Wulgaryzmy właśnie po to są w języku polskim, by ich używać do opisywania odczuć i doświadczeń.

Ta dzielnica kipi nędzą nienawiści
zapchane rynsztoki, krew płynie kanałami
wypierdalaj stąd Białasie i nie przychodź tu pijany
bo możesz dostać w ryj i zostać ojebany
czasami wpadają do nas jakieś wynalazki
naćpani narkomani i pijane laski
lecz to nas nie przeraża kurwa w dupie to mamy
znamy swoją siłę i kochamy przemoc
hasz, trawa, szybka dziewczyna
tania gorzała, jak nie ma to wina
w bramach stoją nieletnie prostytutki

(Peja/Slums Attack, "Bronx", album "Uliczne historie")
Sortuj komentarze:

Michał Wojda

Michał Wojda 28.07.2009 18:22

Tak jak to w każdym gatunku muzycznym bywa artyści nastawieni są także na sukces komercyjni - jedni mniej drudzy bardziej. Mówienie, że w hip hopie nie ma miejsce na komercje jest błędne. W muzyce kiedy ktoś chce przekazać coś komuś, a nie tylko być członkiem "garażowego zespołu" grającym dla przyjemności, musi myśleć w pewnym stopniu biznesowo. Sprzęt, logistyka, wydanie płyty - to są wydatki, więc komercja w mniejszym lub większym stopniu, zależy do wielkości przedsięwzięcia.

Hip hop nie jest jakimś wyjątkiem jeśli chodzi o to co wyraża. (Zupełnie) Inne nurty muzyczne też negują różne rzeczy, też nie są poprawne politycznie. Wspaniałym przykładem jest punk. Tylko, że tam muzycy nie używają wulgaryzmów w takich ilościach. Czasem jedno mocne słowo wystarczy - utwór wtedy jest bardziej wymowny, przykład, który podałeś jest raczej wulgarny. Słowem jednak trzeba umieć operować a nie rzucać co ślina na język przyniesie.

Niestety nie mogę się też zgodzić ze stwierdzeniem "Mimo to nie są nastawieni do rzeczywistości negatywnie. Ich krytyka jest konstruktywna, poprzedzona refleksją nad otaczającym światem". Wystarczy popatrzeć na hip hopowców poza sceną. W miejsce przecinka wstawiają zazwyczaj wyraz wulgarny. Normalnie kto tak postępuję jest czymś sfrustrowany, zdenerwowany, więc gdzie to pozytywne nastawienie, jak ktoś taki może dokonać obiektywnej refleksji? Może na przykład w utworze "Anty Liroy" Pei, którego tekst utworu przytoczyłeś?

Co pozytywnego można wynieść z utworów, w których nakłania się do nienawiści lub łagodniej to ujmując złego nastawienia do poszczególnych ludzi czy grup społecznych? Co można pozytywnego wynieść z słów mówiących, ale raczej wręcz nakłaniających do oddawania się nałogom?

Przytoczone kawałki poezją na pewno nie są. Rapu nie można nazwać śpiewem, można go co najwyżej nazwać recytacją, albo zostać po prostu przy rapie. Te przykłady na pewno nie przekonują (bynajmniej mnie) do twoich tez, raczej w moim odbiorze same je obalają. Osobiście lubię alternatywne wykorzystanie rapu w muzyce dajmy na to rockowej czy punkowej. Tylko tam muzycy myślą w innych kategoriach niż hip hopowcy i może dlatego właśnie to wpływa na taki mój odbiór.

Pozdrawiam!

Judyta Rykowska

Judyta Rykowska 28.07.2009 20:44

Mezo (nie Mes!) czy 1/8l czy Verba czy tego typu "hip-hopowcy" to wedlug mnie mówiący coś do bitu chłopacy, op gustach się nie dyskutuje, więc nie będę, ale lubię czasem posłuchać dobrego hip-hopu (może tylko według mnie dobrego) takiego jak Ten Typ Mes, Łona, Fisz, czy stary dobry Kaliber 44 :)

Paweł Majchrzak

Paweł Majchrzak 28.07.2009 20:55

Popieram, Łona, K44, PFK i O.S.T.R. :D Nazwać 1/8 l czy Verbę hip-hopowcami to jednak duże nadużycie ;)

Judyta Rykowska

Judyta Rykowska 28.07.2009 23:01

tak tak zapomniałam o O.S.T.R. :)

Opcje zaawansowane

NaszeMiasto.pl

Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.