Facebook Google+ Twitter

Lis i Żakowski bronią Lecha Kaczyńskiego przed... jego bratem

"Lech Kaczyński podkreślał w prywatnych rozmowach: ja nigdy nie pojechałem do Rydzyka. Nie było smalenia cholewek do tej czarnosecinnej części prawicowego elektoratu" - mówi Tomasz Lis. "Dzisiaj Rydzykownia wykorzystuje jego kult" - dodaje Jacek Żakowski.

Sonda

Jakim prezydentem był Lech Kaczyński?

Dziennikarze Radia TOK FM bardzo krytycznie oceniają prezydenturę Lecha Kaczyńskiego, ale pomimo tego dostrzegają też jej pozytywne aspekty.

Jacek Żakowski uważa, że wśród reprezentantów tej choroby, jaką była IV RP, Lech Kaczyński wykazywał się nieosiągalnym dla takich ludzi jak Kurski, Macierewicz, czy jego brat Jarosław, umiarem. Tomasz Lis przypomina, że Lech Kaczyński nigdy nie był u Rydzyka, którego zwolennicy czynią teraz z niego obiekt kultu. Ponadto był zwolennikiem Traktatu Lizbońskiego, co dla redaktora naczelnego "Newsweeka" jest jednym z nielicznych atutów jego prezydentury. Tomasz Lis, również nie krytykuje Kaczyńskiego za jego politykę zagraniczną: "Mówi się o porażce Lecha Kaczyńskiego, jeśli chodzi o Ukrainę, ale jego polityka wobec tego państwa była dobra. To Ukraińcy dali ciała i akurat tak się złożyło, że stało się to w czasach, kiedy Lech Kaczyński był prezydentem. Były też przyzwoite, bardzo rozsądne gesty, jeśli chodzi o stosunki polsko-żydowskie" - podkreśla.

Z kolei Żakowski jest kolejnym publicystą, który uważa Lecha Kaczyńskiego za ciepłego, dobrego człowieka: "Te próby okiełznania wynikając z humanitarnej wrażliwości Lecha. Prezydent nie chciał wziąć ze sobą kota na konferencję na temat praw zwierząt, bo to byłby dla zwierzęcia zbyt duży stres. W ogóle by mi nie przyszło do głowy, żeby jakikolwiek polski polityk użył takiego argumentu, że on nie wykorzysta dziecka na przykład w kampanii wyborczej, bo to będzie dla niego za duży stres. Z tym kotem to ujmujące" - stwierdził Żakowski.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (29):

Sortuj komentarze:

en45
  • en45
  • 10.04.2012 17:12

Nareszcie zaczyna się prawdziwa dyskusja. Oczywiście, że JK w sposób bezwzględny wykorzystuje tragedię setek ludzi. Dziś postawił krzyż w Wwie i czeka kiedy znowu się fanatycy za łby wezmą. Motto Kaczyńskiego to "po mnie choćby potop". Nic go nie obchodzi ani Polska ani naród jezeli nie mozna zrobic interesu. Wykorzysta wszystko i wszystkich, nawet zmarłych, dla swoich chorych wizji.
Niskie i podłe.
Mag9: w Polsce niskie ceny lekarstw i paliw nie zależą od prezydenta a od rządu, zatem podziękuj Premierowi D. Tuskowi.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ula
  • ula
  • 07.04.2012 08:16

sprowadzic lecha z wawelu do warszawy ze wzgledu na jego rodzine.za daleko na odwiedzanie grobu wielka strata czasu

Komentarz został ukrytyrozwiń
Mariusz
  • Mariusz
  • 07.04.2012 05:09

Jarosław K. jako jedyny miał motyw. Tylko on zyskał na sprawie katastrofy. Wątek roli Antoniego M. i Jarosława K. jest omijany przez wszystkich mimo wielu "dziwnych" zbiegów okoliczności, jak np.: rezygnacja z lotu w ostatniej chwili, czy nie zwykle silna kampania natychmiast od chwili wypadku promująca Jarosława K. i zamykająca możliwość ujawnienia prawdy o Jarosławie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
jaszka
  • jaszka
  • 07.04.2012 01:04

Co ten łgarz i konfabulator dla ubogich Lis jeszcze wymyśli i gdzie się wepcha????

Komentarz został ukrytyrozwiń
Mazur Tomasz
  • Mazur Tomasz
  • 07.04.2012 00:06

Obaj pucybuci milosciwie nam pijarujacych do piet nie dorastaja Kaczynskim...szkoda nawet czasu na ich czcze gadanie,za ktore jakis baran im suto placi

Komentarz został ukrytyrozwiń
mak9
  • mak9
  • 06.04.2012 22:42

Czasy Lecha Kaczyńskiego to wspaniały okres bogatej POLSKI ,taniego paliwa,lekarstw, nie mówiąc o innych prod codziennego utrzymania Dopiero teraz to widać PO 4 LATACH tej POwskiej gangreny ,

Komentarz został ukrytyrozwiń
bach
  • bach
  • 06.04.2012 22:36

No tak, zaraz okaże się, że Kaczyński popierał PO! Ha, ha, ha. Do widzenia skompromitowany antydziennikarzyno! Nawet słuchać się nie chce tak nieobiektywnych pismaków!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
mikołajek
  • mikołajek
  • 06.04.2012 22:32

Panowie Lis i Żakowski w roli pieszczochów trzymanych w odwodzie : jeden dla Tuska a drugi dla Komorowskiego.
Użyteczni gdy sytuacja tego wymaga a w pobliżu nie ma Palicocka ( inaczej Palikota ) z jego gumowym identyfikatorem .
A gościu ten jako jedyny w krajowej polityce jest w stanie zadowolić obu panów naraz.
A że nie jest to proste , każdy wie - bo to przecież nasza narodowa najwyższa półka.

Komentarz został ukrytyrozwiń
elka
  • elka
  • 06.04.2012 22:14

to,że ktoś ma inne poglądy to nie znaczy .że nie dostrzega pozytywów po drugiej stronie ale dzisiaj jest Wielki Piątek i może mniej obelg

Komentarz został ukrytyrozwiń
Dodam !
  • Dodam !
  • 06.04.2012 22:04

Czyżby pisowszczyzna wróciła z Drogi Krzyżowej ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.