Facebook Google+ Twitter

Lis: Strategia rządu? Wydać pieniądze z UE. Strategia opozycji…

"Wołanie o strategię dla kraju może być naiwnością w kraju", w którym głównym tematem działań, rozważań i analiz, są "kwestie smoleńskie i np. zegarek ministra Nowaka". Strategia dla Polski rządu i opozycji jest ta sama…

 / Fot. CC, Autor:Πρωθυπουργός της Ελλάδας, modified by PL PrzemekCzy polski rząd ma strategię dla Polski? A czy strategię dla Polski ma opozycja? To istotne pytania dla każdego z nas i dla kraju. Chcielibyśmy wiedzieć dokąd zmierzamy, jakimi siłami i jaka przed nami perspektywa. Częściową odpowiedź na te kwestie daje redaktor Tomasz Lis. - Cała 'strategia' rządu opiera się na tym, żeby wydać pieniądze z Unii Europejskiej - żadnej innej premier przecież nie przedstawił. Cała 'strategia' opozycji (…) zdobyć władzę i te pieniądze wydawać - napisał w "Newsweeku" red. Tomasz Lis.

Tomasz Lis, we wstępnym komentarzu do najnowszego tygodnika "Newsweek", prezentuje pomysł na Polskę, jaki mają: rząd i opozycja. Pomysły te charakteryzuje i opisuje krótkim i wymownym tytułem komentarza: "Się zobaczy".

W opinii publicysty, ekipa rządząca premiera Donalda Tuska, swoje koncepcje dla kraju opiera jedynie na środkach unijnych, o czym szef rządu w dużej mierze mówił w trakcie ostatniej konwencji Platformy Obywatelskiej. Również opozycja – według Tomasza Lisa - "nie jest lepsza". - Cała 'strategia' opozycji polega na tym, aby zdobyć władzę i samemu te pieniądze wydawać - pisze w "Newsweeku".

Pieniądze unijne za osiem lat skończą się i co wtedy? - Czy ktokolwiek w którymkolwiek momencie powiedział nam, co będzie, jak już za 7-8 lat te pieniądze wydamy? Co będzie wtedy z naszym długiem publicznym, w którym punkcie będzie nasza gospodarka? Czy za osiem lat dalej nasze uczelnie będą pośmiewiskiem Europy, a naszym jedynym rozpoznawanym w świecie towarem eksportowym, będzie wódka? - pyta Tomasz Lis.

I odpowiada, że jego "wołanie o strategię dla kraju może być naiwnością w kraju", w którym głównym tematem działań, rozważań i analiz, są "kwestie smoleńskie i np. zegarek ministra Nowaka". - Rzeczywiście, być może lepiej skoncentrować się na grze na aferę - kopnijmy piłkę do przodu, może przez przypadek coś wpadnie - podsumowuje komentarz publicysta.

W rozważaniach na temat strategicznej myśli dla kraju, redaktor podejmuje dla przykładu, sprawę sukcesu naszej młodzieży w testach PISA. Jak zauważa - usłyszeliśmy, że nasza dziatwa świetnie spisała się w tych testach. - Doskonale! Warto byłoby jednak wiedzieć, o czym te wyniki świadczą.

(…) Jedni mówią, że to zasługa gimnazjów. Inni, że to zasługa nauczycieli. Jeszcze inni, że to zasługa rodziców, którzy w latach 90. ruszyli na (…) wyższe uczelnie. Ponieważ nie wiemy, z czego wynika sukces, nie wiemy też, czy nasz system edukacyjny jest w miarę w porządku, czy też nie.

Mamy w Polsce kryzys demograficzny. W związku z tym będzie się pogłębiał kryzys systemu emerytalnego – przypomina redaktor. A czy jest jakiś pomysł na to, co z tym systemem zrobić? - Żadnego. Zabieramy kasę z OFE, dziury w budżecie jakoś zaklajstrujemy. Kilkanaście lat temu słyszeliśmy, że państwo ma pomysł na całościowy system emerytalny. Ale państwo właśnie ten system rozwala. Co będzie dalej? Się zobaczy!

Ciągle słychać, że Polska potrzebuje narodowej strategii energetycznej. - Za cholerę nie wiadomo, na czym ona ma polegać, bo puentą dyskusji o strategii jest najczęściej konstatacja, że trzeba opracować strategię. Łupki? Może. Elektrownie jądrowe? Może. Gaz odnawialny? Może. W jakich proporcjach? Trudne to, skomplikowane. Jedźmy dalej.

Musimy nadal opierać się na węglu kamiennym, bo jest naszym bogactwem, więc się opieramy. Ale w coraz większym stopniu korzystamy z węgla z Rosji. - Bo tańszy, co oczywiście zwiększa nasze bezpieczeństwo energetyczne. Strategia? Bez żartów, kto miałby do tego głowę – akcentuje Tomasz Lis.

W dalszych rozważaniach i analizach na temat strategii państwa polskiego, czytamy m.in. o bezpieczeństwie, w tym modernizacji wojska, na którą wydamy w latach 2013-2016, "bagatela, 135 miliardów złotych", choć w biednym kraju "brakuje na wszystko". Wypadnie to rocznie na zbrojenia blisko 30 miliardów złotych, czyli 2 procent PKB. Trudno zrozumieć dlaczego musimy akurat tyle wydawać na zbrojenia, "skoro w Hiszpanii, Niemczech czy Holandii może to być odpowiednio: 1,2; 1,3; 1,4 procent". - Jasne, rozumiem, Ruscy – konkluduje redaktor.

Są też i inne pytania związane ze strategią dla Polski, na które jednak brakuje odpowiedzi. Tak, czy owak – widać jak na dłoni "troskę" naszych rządzących i tych, co walczą o zdobycie władzy w kraju - o naród, edukację, naukę, energetykę, gospodarkę, bezpieczeństwo, itp. Ukraina to dziś nasz priorytet. W polityce i mediach. A wszystko to co nas czeka, co ma być zbudowane przez najbliższych 7-8 lat, to jakoś tam będzie. Będzie, oczywiście, jeśli uda się dobrze wydać "pieniądze z Unii Europejskiej". A jak będzie i jak się wyda? - "Się zobaczy".

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.