Facebook Google+ Twitter

List do J. - konferencyjny

Jadwigo, Bellissima! Piszę do Ciebie tą drogą, bo po pierwsze jestem na integracyjnej kursokonferencji w Jachrance, a po drugie, hahaha! Przestałaś się fascynować pewnym porywczym panem, hahaha.

http://www.flickr.com/photos/jk10976/2440523932/ / Fot. flickrMuszę Ci powiedzieć, Jadwigo, że z powodu Twojej niezdrowej fascynacji, cara mia, kilka razy doznałem upadku moralnego. Raz w kafejce internetowej „ Maliniak Interfejs” z niejaką Beatą M., a drugi podczas przygotowywania skeczu na wieczorek teatralny, kiedy to pracowaliśmy w grupach trzyosobowych, ale Benon U. poszedł do miasta po bibułki. Wówczas to Hanna C. zwierzyła mi się z nieudanego romansu z Maciejem K., który to został nawiązany i skonsumowany podczas spotkania integracyjnego w dniu poprzednim, ale z winy drastycznych zaniedbań ze strony owego Macieja znajdował się w stanie agonalnym, powodując narastającą frustrację Hanny C. Łatwo się możesz, Jadwigo, domyślić, jak się to wszystko skończyło, mimo że mam nieograniczony darmowy dostęp do netu u Beaty M., „Maliniak Interfejs” Leśna 4, Jachranka.

Od czasu gdy przeczytałem, Jadwigo, że już nie lubisz tamtego porywczego pana za brak rewerencji w stosunku do kobiet, wieczorami zajmuję się wyłącznie rozwojem duchowym, gdyż mam, muszę ci powiedzieć, pewne braki, ale to przez trudne dzieciństwo, które było moim udziałem. Z tego co wiem, poczęto mnie zupełnie niefrasobliwie, bez żadnej głębszej refleksji nad tego konsekwencjami, czego skutki drastycznie odbijają się na mnie, Jadwigo, po dziś dzień. Wiem, że szczęśliwe dzieciństwo to klucz do udanego życia osobistego, dlatego ja już dawno straciłem nadzieję, Jadwigo. Tak, niekiedy coś tam się jeszcze tli w popiołach mego serca, szczególnie gdy spotykam takie kobiety, jak Ty, które się szanują i nie dają mężczyźnie wszystkiego od razu, nie jak Beata M. czy Hanna C. W zasadzie, ideałem byłoby, gdyby nie tylko od razu, ale w ogóle NIC nie dawały, taka smutna refleksja mnie teraz ogarnęła, bo trzeba Ci wiedzieć, Jadwigo, że znów dostałem w mordę.

Co do dramatu mojego dzieciństwa, to jak już mówiłem, poczęty zostałem zupełnie bezrefleksyjnie, mało tego, nadal nie wiem kto jest moim ojcem. Matka moja, pytana o te, w końcu poważne, Jadwigo, sprawy, zawsze wybucha śmiechem. Żeby chociaż szyderczym, ironicznym bądź zjadliwym, ale nie, takim chimerycznym, Jadwigo, śmiechem wybucha. Odkąd pamiętam, zawsze tak robiła i zdaje się nie zamierza zaprzestać. Pewien jednak jestem, że nie jestem dzieckiem z probówki, tylko z…, no Jadwigo, hahaha! Też widzisz jestem wesoły, to u nas rodzinne, Jadwigo, hahaha!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Beato, jak wiesz, ja preferuję hahaha! REAL hahaha! co nie zawsze jest miłe...
Co nie znaczy, ze nie podoba mi sie idea seksu astralnego, o ktorym dziś czytałem w ramach rozwoju duchowego, wygląda on bowiem na znacznie bezpieczniejszy niż tradycyjny, hahaha tak się zaśmialem smutno

Adamie Jacku, dla pewnej niezwykłej kobiety porzuciłem ten zgubny nałóg, mam na mysli śledziki, Ona z pewnościa nie chcialaby calować ust woniejących w ten sposób

pozdrawiam wszystkich
Marian

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.03.2009 22:48

(+) Agnieszko, chi pecora si fa, il lupo lo mangia... :)))

Marian, słuchaj... Wpadnij do mnie. Mam polówkę i śledziki. Ogórki kiszone jeszcze skombinuje... Starej nie ma, rozumisz, damy sobie czadu... :)

Ok, dość wygłupów... Fajnie piszesz, ubawiłem się... Jadzia pewnie tez... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No Nie!
Nastapiła dzisiaj wyraźna zmowa sił muzycznych, które postanowiły mnie zmiekczyć. :) rano na forum
link Krystyna. Teraz Ty Marianie!
Jak na jeden dzień, nawet wiosenny - zbyt wiele wrażeń.
Nie może to wszystko pozostac bez rewanżu.

Dlatego wszystko, co napisałam w odpowiedzi na Twój list Marianie, zamyka sie tu http://www.youtube.com/watch?v=IGL94d04bqg

:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwigo, cosi piccola e fragile,
tak dużo się napisałaś, że jednak Ci zależy, hahaha!
no, no, nie gniewaj się...

http://www.youtube.com/watch?v=EV0qAQ9uyzY
Twój,
Marian

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ps.
Cokolwiek zostało napisane do Mariana, nie dotyczy w żadnym wypadku dobrej kobiety, która - w razie braku w okolicy kawiarenki internetowej - użycza mu klawiatury, bo litość ma nad stworem wszelkim.
Również wykorzystanie konta niejakiej pani Agnieszki W. świadczy o całkowitej Mariana niesamodzielności; co zresztą dziwne nie jest, bo jak kazdy facet - bez kobiety, jak to dziecko we mgle...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marianie
Nie wykazując nigdy nadmiernego entuzjazmu dla twych karesów, zbulwersowana się czuję, iż objawiłeś się jednak po tak długim okresie milczenia. Domyślam się, że w Jachrance konferencja nudna i pod stolikiem konferencyjnym prywatę uprawiasz.
Wniosek z listu Twego wyciągam prosty, iżeś, swoim zwyczajem, latał za babami, zmieniając miejsce pobytu z szybkością irackiej rakiety.
Ja w tym czasie, obolała i cierpiąca nie stanowiłam przedmiotu twego zainteresowania, bo wyznajesz twarda zasadę „ta dziewucha, co się rucha” – skąd inną całkiem słuszną, bo po co chłopu baba, co stęka na całkiem inny temat?
Tak, czy inaczej poznałam teraz T twój charakter w całej rozciągłości elastycznych gaci, które po kafejkach internetowych rozsiewasz. Jeżeli w dodatku rzucasz je byle gdzie i byle jak, zamiast porządnie w kostkę składać – pogrzebion jesteś w mych oczach na wieki i żaden bukiet ci nie pomoże. Gdybyż to było przynajmniej drzewko szczęścia, z kamieni prawie szlachetnych w ilościach niebagatelnych - może bym się na chwilę zadumała nad jego przyjęciem. Ale więdnący badyl? Na przyszłość sięgnij do kieszeni głębiej, bo przeznaczenie numerologiczne nie rozdzieli nas, o nie!
Póki co jednak, w pierwszych słowach mojego listu donoszę ci drogi Marianie, iż ponosząc uboczne skutki samotnego przebywania pod kołdrą, każdy swój samodzielny krok zaznaczam solidnym kopem w jakiegoś wielorasowa, który tak ja ty – pochodzenia swego nie zna. Wyjątek stanowi moja suka, która mi się homoseksualnie na poduszkę wali.
Nawiązując do wielorasowości, usprawiedliwić muszę chimeryczne chichy-śmichy twej rodzicielki; bo widzisz – w jej wieku ( szacun dla kalendarzyka i Ogino- Knausa) my, przaśne pokolenie pamiętamy, że „in” było od zawsze, natomiast „vitro” w razie ślubnych trudności, pochodziło od sąsiada, listonosza, lub domokrążcy, lutującego dziurawe garnki.
Teraz patent zagarnęli specjaliści od mikroskopu i załatwiają sprawy bez syfu, kiły i mogiły.
To już wyraźne poprawianie tych, którzy złotogłów na swych barkach dźwigając – grzmią z wysokości wyścielanych foteli.
Ale wracając Marianie do naszych baranów, apeluję, abyś swe życie kafejkowo - internetowe uporządkował, bo nadmiar integracyjny skutkuje tragicznie, o czym się boleśnie, na własnej mordzie przekonałeś.
Co się tyczy dotrzymania tajemnicy dla dobra niejakiej Beaty M., heroiczna postawa w stosunku do policji w czasie pobytu na policji, na marne idzie zawsze, bo jak wiadomo, wszelkie ściany uszy mają i tajemnica wychodzi na jaw, zanim policja w areszcie wydobywczym prawdę wydobędzie.
Jedno mnie tylko zastanawia w całej sprawie: dlaczego osobnik, który zagroził jądru Twej męskości, maskę był na pysk założył? Wszak szlachetne jelenie otwarcie rogami walczą i wyraźnie zabrakło zielonych , przykutych do komputera, aby naturę w dziewiczym stanie utrzymać.
Na tym kończąc Marianie, odpowiedź na Twój list, donoszę Ci na wszelki wypadek, że jakbyś się tu miał zamiar wybrać, to się nie wybieraj, bo ja Cię polędwiczką z indyka ani żadnym wyszukanym jadłospisem resocjalizować nie mam zamiaru.
Leć sobie do Beaty M. cholero, zdrajco jeden!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może jako pierwsza powinna wypowiedzieć sie Jadwiga
ale ja nie mogę sie doczekać na jej powrót z przyszłości :)

integracja _ rewelacja
Benon poleciał po bibułki a Marian... tradycyjnie po bułki.
NOOOO
Marian,ale czy ty mnie jeszcze kochasz? bo masz u mnie plus...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.