Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36012 miejsce

List do J. - z pociągu

Piszę do Ciebie pełen radości i duchowego uniesienia, bo zdałem sobie sprawę, Jadwigo, że to już siedem miesięcy, odkąd tworzymy związek LAT!

http://www.flickr.com/photos/tinkerrrbell/1007118426/ / Fot. źródło - flickrPamiętasz? Jak to czekałem na dworcu w Busku Zdroju, a Ty NIE przyszłaś? Nasz związek jest w wersji radykalnej, bo się wcale nie widujemy, a nawet NIGDY się nie widzieliśmy, na taką bolesną refleksję pomieszaną z radością pozwoliłem sobie, Jadwigo… Tym niemniej, kiedy tylko zdałem sobie sprawę, co jest tak naprawdę między nami, poczyniłem istotne zmiany osobowościowe i wiem już, co od wielu lat robiłem źle. Tak, Jadwigo, tak, omijam teraz wszelkie lustra, bo jak sobie przypomnę, hahaha! Te wszystkie obce kobiety, hahaha! To mi się, Jadwigo, płakać chce. Same, Jadwigo, schizofreniczki, paranoiczki, histeryczki, fakt, niekiedy i feministka się trafiła, ale to rzadko.

Jadwigo, ostatniego dnia kursokonferencji w Jachrance poczułem do siebie taki wstręt, że chlałem potem całą noc z niejakim Norbertem S. i nie zareagowałem dostatecznie stanowczo gdy padła propozycja udania się na dancing w barze „Marabut”. Oszczędzę Ci, Jadwigo, szczegółów, raz, że nic nie pamiętam, a po drugie jakie to ma znaczenie, skoro jestem już innym człowiekiem? Tylko mam problem z porannym goleniem, bo jak już nadmieniłem, nie mogę spojrzeć na siebie w lustrze, taki wstręt odczuwam za ten permanentny seks z tymi obcymi mi duchowo i mentalnie kobietami, że podjąłem w końcu decyzję o zapuszczeniu brody. Teraz rozumiem, dlaczego niektórzy też tak robią.

Wiedząc, że czeka mnie długa podróż powrotna, a jak dotychczas, hahaha! Różnie w pociągach bywało, hahaha! Podjąłem odpowiednie przygotowania, a mianowicie włożyłem koszulkę z napisem „Jestem gejem, odwal się zatem babo”. Napis dosadny, ale naprawdę zależało mi na czytelnym komunikacie, a nie na dyskursie międzykulturowym, to ostatnie zdanie przepisałem z notatek Agnieszki, więc nie martw się Jadwigo, nie odbiło mi, hahaha! Po wybraniu pustego przedziału spryskałem go obficie czerwonym Fahrenheitem, bo Agnieszka zawsze jak przychodzę powtarza, że nie ma gorszego pershinga nad czerwony Fahrenheit i dlaczego znowu tak śmierdzę, potem otwiera okna, a kiedy ja nie chcę wyjść, to ona wychodzi, dlatego, Jadwigo, mogę używać jej laptopa, hahaha! Do rzeczy jednak, spokojny że tym razem nic żenującego mi się nie przydarzy, ponieważ żadna normalna kobieta nie wsiądzie do tak zabezpieczonego przedziału, spokojnie zasnąłem. Obudził mnie odgłos przeżuwania.
Niestety, myliłem się co do Fahrenheita, on działa, ale tylko na Agnieszkę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

to było do przewidzenia... dmuchawce , LATawce, wiatr...

Komentarz został ukrytyrozwiń

+) Jeśli dobrze zrozumiałam, LAT, to związek s/konsumowany.

Jadzię z Marianem łączy platoniczne uczucie ....i jakby jednostronnie okazywane.
Wydaje się, że Marian źle ulokował swoje uczucia......

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widze, że dotarłes Marianie do domu niejakiej Agnieszki, osoby uprzejmej, ktora Ci klawiature udostepnia, chociaz nie wiem juz za ile i z jakiej racji. Święta kobieta ona jest zwyczajnie, subito.
Nazwa "dworzec" w Busku nie oznacza bynajmniej dworca i jest to ewenement klasy światowej a nawet ogólnopolskiej, oraz jak wiadomo - prasa kłamie.
Jakbyś na mnie czekał, to byś wiedział o czym mowa, a na rogu kwiaciarnia jest obficie zaopatrzna.
Wracając do spraw zasadniczych, problem brody i kotletów mamy rozwiązany, pozostaje sprawa Farenhaita. Powinienieś uzywać Celsjusza Lodowego:
każdy zimny drań go używa z dobrym skutkiem , przeważnie, o czym swiadczy trzaskanie drzwiami dwa pietra niżej, oraz nieustajacy tupot damskich stóp w botfortach skóropodobnych, ręcznie szytych.
To tyle z życia towarzyskiego przekazuję Ci, jako dowód mej wolnej woli podtrzymania stosunków dziwacznie, tfu, z cudzoziemska zwanych, ktore w istocie napowietrzne są, jak prądy wstepujące nad Tatrami.
A my przecież nie gęsi.
A zazdrosna to ja nie jestem wcale, tylko ta osełka już mi sie starła, bo scyzo......
Tu Marianie przerwa jakaś w prądzie elektrycznym była i nie dokończyłam zdania, ale wracać sie nie będe, bo to niefart.
Przemyśl Ty Marianie wszystkie moje dobre rady, a do pociagu więcej nie wsiadaj - avionetke wypadałoy mieć Marianie, boć lepsze łąki pod miastem niźli dworzec w mieście.
To Ci powiada autochtonka, a takie wiedzą, co mowią, jak mówią.
Zreszą - masz chyba oczy i widzisz, że facet jeden w okularach marki "Carramba" wyraźnie sie przystawia, więc mojej stałosci w uczuciach możesz byc pewny jak miliona w Totolotka. Hahaha - śmiej sie teraz, jak Ci jeszcze do śmiechu!

Pozdrów do poduszki Agnieszkę i zleź jej z klawiatury, niech się kobieta porządnie prześpi, bo pracująca ona jest, w przeciwienstwie do Ciebie ladaco kolejowy, ty!

Komentarz został ukrytyrozwiń

... sto LAT, sto LAT...niech żyją nam...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.03.2009 19:36

Pani Jadwigo!
Muszę poprawić.
Nie - Lap_Topem
Marian posługuje się przecież LAT-popem!

Z poważaniem

Pani (LAT) wielbiciel________ mkd

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hahaha! hahaha! Jadwigo, naprawdę nie musisz być zazdrosna, bo po pierwsze ja, jak każdy mężczyzna na poziomie, umiem oddzielać prawdziwe uczucie od prymitywnego brudnego seksu, i naprawdę, moje kontakty z przypadkowymi marnymi babami nie naruszają głębi naszej, wyjątkowej relacji, Jadwigo...
a po drugie, naprawdę nic tym razem nie było, ja swoją godność mam i jak mnie się raz wyrzuci z pociągu, to ja potem do niego już nie wsiadam, taki jestem, Jadwigo, hahaha!
Co do dworca w Busku Zdroju, to, cara mia, z tych emocji...bellissima..zapomnialaś, że on jest istniejący,
prego...http://szczegoly.pkt.pl/pks_dworzec_autobusowy_37e1059e3d3d2561c06910b1e4f3a3c8.html
całuję piękne łapki,
Twój
Marian

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marianie!
Pałając do mnie afektem zdalnie kierowanym, przy pomocy niejakiego Lap_Topa, piszesz ze szczerego serca , oraz pola, gdzie wicher srogi wyje i resztki skalpu mierzwi. Jak trwoga to do Jadwigi – tak?
Oczywiście, o ile Cię znam, lustro nosisz przy sobie, bo tylko patrząc na siebie face tu face, jesteś zdolny do popełniania takich listów, gdzie aż roi się od perwersji: bo jakże inaczej nazwać jawiący Ci się w oczach, potrójny obraz jednej chudej okularnicy, odzianej w czarny welon z ociekającą tłuszczem zapiekanką i biodrami, która w ogóle do przedziału nie wsiadła?
Ja się nie dziwię, że w tym polu się znalazłeś. Po jakże obfitym w płyny zakończeniu zjazdu w Jachrance, uciekałeś przed upiorami przeszłości nie oglądając się na boki. Dobrze, że przedtem otwarłeś okno, bo wylatując przez zamknięte, jak ten facet, no wiesz, ten… ze szklanej pułapki, wykrwawił byś się śmiertelnie, w polu, bez Pogotowia Ratunkowego ani nawet żadnej siostry miłosiernej.
Co się tyczy zadry w twym sercu, iż na dworzec nie przyszłam, trzeba to raz na zawsze wyjaśnić Marianie: otóż w Busku dworca nie ma! Więc czekać nie mogłeś! Bo i gdzie! Ha! I tu Cię mam oczajduszo jeden! Basta!
Pozostaje do wyjaśnienia sprawa podkoszulka z jakże niewłaściwym nadrukiem: radziłabym Ci na przyszłość, zamiast podkoszulka używać samoopalacza: zalety jego są niepodważalne, a to: kolor złoty brąz podkreśla nawet te nędzne imitacje bicepsów jakimi się chlubisz, upodobnisz się do najpiękniejszego policjanta i żaden zakapior ci nie podskoczy, pachnie jak Johnson&Johnson, co każdego niemowlęcym uśmiechem rozjaśnia i na koniec – żadna tłusta blondyna cię nie ucapi , bo się wyśliźniesz z łapek zakończonych tipsami w trzech kolorach. Używaj wodoodpornego, bo wiosna idzie i majowe deszczyki kropić będą.
Rozumiem, że aktualnie autostopem przybliżasz się do miejsca stałego zameldowania, co jest rzeczą słuszną, ale co cię od Buska oddala krok za krokiem, Tir za Tirem.
Uważaj- że tedy na siebie, bo w lasach zwierz groźny , a pod lasem całkiem co innego na chłopa byle jakiego poluje. Wykupić się można, ale nie wiem, czy dałbyś radę po tym zjeździe.
PS. Po brodzie zupa gęstymi kroplami ścieka, co nad wyraz jest obrzydłe; kurierem przeto posyłam Ci maszynkę do golenia marki Turbo. Nie rób przy jej pomocy mielonych kotletów, bo potem drapią w gardle.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszo, rewelacja! Brawa. :)))))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.03.2009 15:06

Droga Agnieszko!
Nie znając dokładnie przepisów i zasad Ustawy o LAT-ex (?czy future) i choćby ze względu na Mariana nie chcę Cię oceniać za kobiecość, niechże jednak będzie mi wolno wręczyć Ci powiększony LAT-exowo plus - za talent.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nooo...
Marian masz u mnie plus :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.