Facebook Google+ Twitter

List do Jana Pospieszalskiego

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-05-13 11:36

Nowego nurtu społeczno-polityczno-medialnego nie można budować na kłamstwie i teoriach spiskowych. Nie można przyzwalać na oskarżanie władz Rosji i polskiego premiera o zamach na prezydenta Kaczyńskiego.

A takie zarzuty słychać w filmie Pana i Pani Ewy Stankiewicz - zaprezentowanym kilka dni temu w publicznej telewizji.

Pan jako żarliwy katolik, nie powinien dopuszczać do oskarżania swoich braci o zbrodnię, na którą nie ma nawet cienia dowodów. Nie powinien Pan także - w imię zasad chrześcijańskich - sam dzielić i pozwalać dzielić innym naszej Ojczyzny. Nie ma "Polski patriotów" i "Polski pruszkowskiej". Jest jedna Rzeczpospolita Polska - wszystkich Polaków. Bez względu na poglądy polityczne, wyznanie, pochodzenie. Jest Polska, w której każdy ma prawo okazywać swój smutek po śmierci prezydenta. I nieważne, czy ma krytyczne zdanie na temat jego prezydentury.

Sam byłem krytycznie nastawiony do stylu sprawowania przez Lecha Kaczyńskiego urzędu. Jednak jako człowiek i Polak nie mogłem i nie chciałem powstrzymać smutku, który wypełnił mnie po jego tragicznej śmierci. Nie zważając na wcześniejsze krytyczne oceny - był to prezydent naszego kraju. Umyślnie nie mówię - mojego, ponieważ nie chcę zawłaszczać sobie prawa do bycia Polakiem. Wystarczy, że prawo to zawłaszczają teraz ludzie tacy jak ci, którzy wystąpili w Pańskim filmie "Solidarni 2010". Nie można zabierać współobywatelom możliwości opłakiwania utraty przywódcy państwa!

Bardzo zasmucił mnie fakt, iż tli się w Panu chęć bycia - dzięki tragedii smoleńskiej - "królem życia". Nie przy takich smutnych okazjach staje się człowiek "królem życia". Przykro mi, że nie ma Pan - wypowiadając takie słowa w Rzeczpospolitej - cienia szacunku dla rodzin 96 ofiar tej katastrofy. Niech Pan wyobrazi sobie ich smutek i cierpienie. Niech przez chwile się Pan nad tym zastanowi. Sam dojdzie Pan do wniosku, że to nie jest wydarzenie, na którym można się wznosić ponad innych.

Czas uwierzyć panie Janie w innych! Nawet w tych, których myślenie jest Panu nie po drodze!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (42):

Sortuj komentarze:

I wreszcie komentarze Autora:

"W założeniu to nie miał być list otwarty tylko zwyczajna opinia. Zostałem jednak poproszony przy redakcji o dopisanie w tytule, że jest to list otwarty..."
"Macie Państwo rację! Nie powinienem zgodzić się na narzucony przez redaktora tytuł tekstu".

Drogi Autorze, wystarczy e-mail do Redakcji z prośbą o zmianę tytułu, jeśli Pan swoją zgodę odbiera teraz jako błąd. Po co podpisywać się pod czymś, z czym Pan się nie zgadza? Zmiana tytułu to jedna chwilka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A teraz niespójność:

"...jako człowiek i Polak nie mogłem..."
"...nie chcę zawłaszczać sobie prawa do bycia Polakiem..."

Jakoś mi się to kłóci, pobrzmiewa fałszywa nuta.

I demagogia:

"Przykro mi, że nie ma Pan - wypowiadając takie słowa w Rzeczpospolitej - cienia szacunku dla rodzin 96 ofiar tej katastrofy. Niech Pan wyobrazi sobie ich smutek i cierpienie. Niech przez chwile się Pan nad tym zastanowi".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Teraz ważny zarzut dotyczący braku czytelnej informacji, do czego się odnosi.
Jeśli list otwarty, to jednak czytelnik też to musi wiedzieć, nie tylko bezpośredni odbiorca.
Dobrze, by było, gdyby tu zamieszczono link do artykułu:
http://www.rp.pl/artykul/471907.html
.......................

Na marginesie. Ja wyczytałabym z tego artykułu zdania, które tłumaczą cel realizacji takiego materiału (może na wzór - http://serwisy.gazeta.pl/jp2/8,72580,2634621.html ?):

"Ewa Stankiewicz zrobiła dokument, który miał oddać klimat, jaki można było zaobserwować przed Pałacem Prezydenckim po tragedii pod Smoleńskiem".

"Ktoś, kto stoi 16 godzin w ogromnej kolejce, musi mieć przecież głębokie motywacje. I one nas interesowały, a ludzie nam o nich opowiadali".

Oczywiście, że można to było pokazać inaczej. Uważam, że dziennikarz zawsze powinien mieć na uwadze różne opinie, zwłaszcza, gdy pojawiają się wśród nich bardzo skrajne, odważne, gdy ma się świadomość tego, że temat dotyka sfer bardzo bolesnych, trudnych.
Dla mnie drogowskazem są słowa:
"...jak Wojtek (Dolata – przyp. mój.) komentował jakieś wydarzenie, to prosił kolegę o innych poglądach, żeby napisał kontrkomentarz. Obydwa ukazywały się obok siebie. Na tym polegała jego rzetelność dziennikarska. Również, co wyraźnie trzeba podkreślić, w zakresie polityki". link

Ale to trzeba chcieć... i móc.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najpierw w kwestii formalnej.

W tekście są błędy:
Słowo "nieważne" piszemy razem!
Nie mam pojęcia, ile razy w tym serwisie zwracałam na to uwagę!

A tu jeszcze gorzej:
"Jest jedna Rzeczypospolita Polska"

Powinno oczywiście być: Jest jedna Rzeczpospolita Polska
http://so.pwn.pl/lista.php?co=Rzeczpospolita

Komentarz został ukrytyrozwiń

Komentarze w stylu:
"Doskonale napisane!
Podpisuję się pod tekstem obydwiema rękami"
obnażają jednak prawdę o człowieku, który staje się niewolnikiem emocji.

Tak, te emocjonalne komentarze TEŻ mają grać na cudzych emocjach - tylko z drugiej strony lustra (obrażanie adwersarzy w bardzo emocjonalnych komentarzach przemilczę).

Tymczasem tekst nie jest napisany doskonale.
Jest słaby i to z wielu powodów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://niezalezna.pl/article/show/id/34045

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.05.2010 21:29

Uzupełnienie postu z godz.20.26

Zdanie odrębne w kwestii stanowiska Rady Etyki Mediów wyrazili Teresa Bochwic wiceprzewodniczca Rady i Tomasz Bieszczad członek Rady

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.05.2010 20:26

Stanowisko Rady Etyki Mediów Rada Etyki Mediów podziela oburzenie wielu widzów, którzy je sygnalizowali, sposobem relacjonowania przez Jana Pospieszalskiego w TVP1 przeżyć ludzi przychodzących w dniach żałoby pod Pałac Prezydencki.
"W relacjach tych pojawiały się oskarżenia pod adresem przeciwników prezydenta Lecha Kaczyńskiego, stwierdzenia, że Polska nie jest krajem demokratycznym, sugestie spiskowe dotyczące katastrofy pod Smoleńskiem.
Red. Pospieszalski reagował na takie wypowiedzi aprobująco, powtarzając niektóre, oddając głos dwukrotnie tym samym interlokutorom, co miało znamiona manipulacji.
W opinii REM naruszył zapisane w Karcie Etycznej Mediów zasady obiektywizmu, a także szacunku i tolerancji, co jest szczególnie naganne w sytuacji dramatycznych i bolesnych przeżyć całego społeczeństwa."

1. A jak najbardziej obiektywnie uchwycić przeżycia ludzi podczas demonstracji narodowej, jak tylko poprzez umożliwienie Im pełnego wyrażania się. Władze państwowe, niektóre media, czy nawet konkretni politycy musieli sie liczyć z tym, że usłyszą pod swoim adresem niepochlebne opinie, skoro narastały od dłuższego czasu: gniew, apatia, niemoc, zalewanie robaka itd.

2. Przeciwnicy Lecha Kaczyńskiego przez wiele sezonów politycznych obrażali Głowę Państwa, jego Urząd, Pierwszą Damę, ich rodzinę –i co najgorsze Polaków to w dniach żałoby narodowej przeciwnicy musieli sie liczyć, z tym, że mogą usłyszeć podobne określenia. Polska jest krajem o fasadowej demokracji. Teorie spiskowe nie istnieją, bo praktyka spisku obowiązuje. Największym spiskiem jest to, ze Ciało powołane do przestrzegania standardów prawa prasowego tego nie przestrzega.

3. Ludzie skorzystali z podstawowego prawa demokracji (wprawdzie o fasadowym charakterze ale jednak demokracji) wypowiedzenia się. Autorzy programu nie przeszkadzali Vox Populi. Oddawali nie dwukrotnie , jak sugeruje stanowisko Rady, lecz kilkakrotnie głos tym samym interlokutorom. Przeciwnicy prawdy o Narodzie, o stanie władzy, o panujących stosunkach polityczno-społecznych, ukrywający rażące błędy rządzącej partii itd.-Najwięksi manipulanci wyrzucą Drugiemu, że manipuluje.

4. Zasady obiektywizmu naruszyła sama Rada Etyki Mediów poprzez swe nazbyt subiektywne traktowanie pojęcia obiektywizmu. Ponadto czyżby Rada nie szanowała donośnych głosów a także nie tolerowała budzącego się Narodu. Dramatyczne i bolesne przeżycia całego społeczeństwa sprzed daty 10.IV 2010 były całkowicie zapominane i Rada tymi faktami zupełnie się nie przejmowała.


Wobec powyższego lekceważę stanowisko Rady. Wobec propagatorów absurdalnej tezy o stadnej histerii, o zawłaszczaniu żałoby narodowej do celów politycznych, o chorej martyrologii i upodobaniach do pomników historycznych zamiast do mostów drogowych i fabryk; jeden z tysięcy głosów Wspaniałego Tłumu, który postępował racjonalnie w tych dniach jak zapewniała autorka tych słów.
„My wiemy po co tu jesteśmy i to jest racjonalne. Jesteśmy dla prawdy dlatego, że działamy racjonalnie”

Naród napisał zatem list otwarty o wyraźnym charakterze interwencyjnym do: Władzy, Sądownictwa, Parlamentu RP, do świata Kultury i Mediów.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.05.2010 12:38

panie Tomaszu

A-ha to wszyscy dziennikarze (idąc Pana rozumowaniem) są na usługach jakieś opcji politycznej, bo takie zarzuty postawia Ci, którzy nie przepadają za gwiazdami mediów, które np. Pan poważa. A zatem żaden to argument.

Dobra pisać trzeba dalej i pajacować po swojemu (to uwaga ogólna)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Skoro już bezpodstawnie czepia się pan mojej rodziny i urody, nie pozostanę dłużny. Moim zdaniem pański ojciec powinien swoje geny powierzyć nurtom Wisły - może żaby byłyby ładniejsze!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.