Nowego nurtu społeczno-polityczno-medialnego nie można budować na kłamstwie i teoriach spiskowych. Nie można przyzwalać na oskarżanie władz Rosji i polskiego premiera o zamach na prezydenta Kaczyńskiego.
Zobacz także:
Artykuły
(5)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.00)
Wiek: 25 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: Jestem studentem komunikacji społecznej na wydziale politologii... Moją pasją są media i to właśnie z nimi chciałbym związać przyszłość.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jolanta Paczkowska 12.05.2010 15:47
I wreszcie komentarze Autora:
"W założeniu to nie miał być list otwarty tylko zwyczajna opinia. Zostałem jednak poproszony przy redakcji o dopisanie w tytule, że jest to list otwarty..."
"Macie Państwo rację! Nie powinienem zgodzić się na narzucony przez redaktora tytuł tekstu".
Drogi Autorze, wystarczy e-mail do Redakcji z prośbą o zmianę tytułu, jeśli Pan swoją zgodę odbiera teraz jako błąd. Po co podpisywać się pod czymś, z czym Pan się nie zgadza? Zmiana tytułu to jedna chwilka.
Jolanta Paczkowska 12.05.2010 15:45
A teraz niespójność:
"...jako człowiek i Polak nie mogłem..."
"...nie chcę zawłaszczać sobie prawa do bycia Polakiem..."
Jakoś mi się to kłóci, pobrzmiewa fałszywa nuta.
I demagogia:
"Przykro mi, że nie ma Pan - wypowiadając takie słowa w Rzeczpospolitej - cienia szacunku dla rodzin 96 ofiar tej katastrofy. Niech Pan wyobrazi sobie ich smutek i cierpienie. Niech przez chwile się Pan nad tym zastanowi".
Jolanta Paczkowska 12.05.2010 15:41
Teraz ważny zarzut dotyczący braku czytelnej informacji, do czego się odnosi.
Jeśli list otwarty, to jednak czytelnik też to musi wiedzieć, nie tylko bezpośredni odbiorca.
Dobrze, by było, gdyby tu zamieszczono link do artykułu:
http://www.rp.pl/artykul/471907.html
.......................
Na marginesie. Ja wyczytałabym z tego artykułu zdania, które tłumaczą cel realizacji takiego materiału (może na wzór - http://serwisy.gazeta.pl/jp2/8,72580,2634621.html ?):
"Ewa Stankiewicz zrobiła dokument, który miał oddać klimat, jaki można było zaobserwować przed Pałacem Prezydenckim po tragedii pod Smoleńskiem".
"Ktoś, kto stoi 16 godzin w ogromnej kolejce, musi mieć przecież głębokie motywacje. I one nas interesowały, a ludzie nam o nich opowiadali".
Oczywiście, że można to było pokazać inaczej. Uważam, że dziennikarz zawsze powinien mieć na uwadze różne opinie, zwłaszcza, gdy pojawiają się wśród nich bardzo skrajne, odważne, gdy ma się świadomość tego, że temat dotyka sfer bardzo bolesnych, trudnych.
Dla mnie drogowskazem są słowa:
"...jak Wojtek (Dolata – przyp. mój.) komentował jakieś wydarzenie, to prosił kolegę o innych poglądach, żeby napisał kontrkomentarz. Obydwa ukazywały się obok siebie. Na tym polegała jego rzetelność dziennikarska. Również, co wyraźnie trzeba podkreślić, w zakresie polityki". link
Ale to trzeba chcieć... i móc.
Jolanta Paczkowska 12.05.2010 15:38
Najpierw w kwestii formalnej.
W tekście są błędy:
Słowo "nieważne" piszemy razem!
Nie mam pojęcia, ile razy w tym serwisie zwracałam na to uwagę!
A tu jeszcze gorzej:
"Jest jedna Rzeczypospolita Polska"
Powinno oczywiście być: Jest jedna Rzeczpospolita Polska
http://so.pwn.pl/lista.php?co=Rzeczpospolita
Jolanta Paczkowska 12.05.2010 15:36
Komentarze w stylu:
"Doskonale napisane!
Podpisuję się pod tekstem obydwiema rękami"
obnażają jednak prawdę o człowieku, który staje się niewolnikiem emocji.
Tak, te emocjonalne komentarze TEŻ mają grać na cudzych emocjach - tylko z drugiej strony lustra (obrażanie adwersarzy w bardzo emocjonalnych komentarzach przemilczę).
Tymczasem tekst nie jest napisany doskonale.
Jest słaby i to z wielu powodów.
Seweryn Dombrowski 12.05.2010 05:20
http://niezalezna.pl/article/show/id/34045
Autor usunął profil 11.05.2010 21:29
Uzupełnienie postu z godz.20.26
Zdanie odrębne w kwestii stanowiska Rady Etyki Mediów wyrazili Teresa Bochwic wiceprzewodniczca Rady i Tomasz Bieszczad członek Rady
Autor usunął profil 11.05.2010 20:26
Stanowisko Rady Etyki Mediów Rada Etyki Mediów podziela oburzenie wielu widzów, którzy je sygnalizowali, sposobem relacjonowania przez Jana Pospieszalskiego w TVP1 przeżyć ludzi przychodzących w dniach żałoby pod Pałac Prezydencki.
"W relacjach tych pojawiały się oskarżenia pod adresem przeciwników prezydenta Lecha Kaczyńskiego, stwierdzenia, że Polska nie jest krajem demokratycznym, sugestie spiskowe dotyczące katastrofy pod Smoleńskiem.
Red. Pospieszalski reagował na takie wypowiedzi aprobująco, powtarzając niektóre, oddając głos dwukrotnie tym samym interlokutorom, co miało znamiona manipulacji.
W opinii REM naruszył zapisane w Karcie Etycznej Mediów zasady obiektywizmu, a także szacunku i tolerancji, co jest szczególnie naganne w sytuacji dramatycznych i bolesnych przeżyć całego społeczeństwa."
1. A jak najbardziej obiektywnie uchwycić przeżycia ludzi podczas demonstracji narodowej, jak tylko poprzez umożliwienie Im pełnego wyrażania się. Władze państwowe, niektóre media, czy nawet konkretni politycy musieli sie liczyć z tym, że usłyszą pod swoim adresem niepochlebne opinie, skoro narastały od dłuższego czasu: gniew, apatia, niemoc, zalewanie robaka itd.
2. Przeciwnicy Lecha Kaczyńskiego przez wiele sezonów politycznych obrażali Głowę Państwa, jego Urząd, Pierwszą Damę, ich rodzinę –i co najgorsze Polaków to w dniach żałoby narodowej przeciwnicy musieli sie liczyć, z tym, że mogą usłyszeć podobne określenia. Polska jest krajem o fasadowej demokracji. Teorie spiskowe nie istnieją, bo praktyka spisku obowiązuje. Największym spiskiem jest to, ze Ciało powołane do przestrzegania standardów prawa prasowego tego nie przestrzega.
3. Ludzie skorzystali z podstawowego prawa demokracji (wprawdzie o fasadowym charakterze ale jednak demokracji) wypowiedzenia się. Autorzy programu nie przeszkadzali Vox Populi. Oddawali nie dwukrotnie , jak sugeruje stanowisko Rady, lecz kilkakrotnie głos tym samym interlokutorom. Przeciwnicy prawdy o Narodzie, o stanie władzy, o panujących stosunkach polityczno-społecznych, ukrywający rażące błędy rządzącej partii itd.-Najwięksi manipulanci wyrzucą Drugiemu, że manipuluje.
4. Zasady obiektywizmu naruszyła sama Rada Etyki Mediów poprzez swe nazbyt subiektywne traktowanie pojęcia obiektywizmu. Ponadto czyżby Rada nie szanowała donośnych głosów a także nie tolerowała budzącego się Narodu. Dramatyczne i bolesne przeżycia całego społeczeństwa sprzed daty 10.IV 2010 były całkowicie zapominane i Rada tymi faktami zupełnie się nie przejmowała.
Wobec powyższego lekceważę stanowisko Rady. Wobec propagatorów absurdalnej tezy o stadnej histerii, o zawłaszczaniu żałoby narodowej do celów politycznych, o chorej martyrologii i upodobaniach do pomników historycznych zamiast do mostów drogowych i fabryk; jeden z tysięcy głosów Wspaniałego Tłumu, który postępował racjonalnie w tych dniach jak zapewniała autorka tych słów.
„My wiemy po co tu jesteśmy i to jest racjonalne. Jesteśmy dla prawdy dlatego, że działamy racjonalnie”
Naród napisał zatem list otwarty o wyraźnym charakterze interwencyjnym do: Władzy, Sądownictwa, Parlamentu RP, do świata Kultury i Mediów.
Autor usunął profil 11.05.2010 12:38
panie Tomaszu
A-ha to wszyscy dziennikarze (idąc Pana rozumowaniem) są na usługach jakieś opcji politycznej, bo takie zarzuty postawia Ci, którzy nie przepadają za gwiazdami mediów, które np. Pan poważa. A zatem żaden to argument.
Dobra pisać trzeba dalej i pajacować po swojemu (to uwaga ogólna)
Henryk Kokot 11.05.2010 11:19
Skoro już bezpodstawnie czepia się pan mojej rodziny i urody, nie pozostanę dłużny. Moim zdaniem pański ojciec powinien swoje geny powierzyć nurtom Wisły - może żaby byłyby ładniejsze!!!
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +283)