Facebook Google+ Twitter

List do Mariana koncertowy

Drogi Marianie! Prawdopodobnie, jak rozgłasza niejaki Fama, znowu włóczysz się tu i ówdzie, przeto piszę do Ciebie w powietrze, bo ani tu ani ówdzie Poczta Polska listu nie dostarczy.

 / Fot. Jadwiga KowalczykPisanie w powietrze to jest, Marianie, mój patent, który pożyczam Ci bez procentów, jak na solidny bank przystało. A porachujemy się później.

Jak wiadomo z fizyki, dźwięki lecą przez powietrze jak fale, co to się przy puszczaniu kaczek na stawie rozchodzą, domyślasz się więc zapewne, że prześlę Ci sprawozdanie z nieustającego koncertu, jakiego słucham, siedząc wygodnie w pierwszym rzędzie, na wygodnym fotelu z baldachimem, złota frędzlą i sługą, który wachlarzem z piór klimatyzuje powietrze wokół mej szacownej osoby.

Koncertem otóż, Marianie drogi dyryguje - co nie jest takim znowu ewenementem - osoba płci nadobnej, która krzepę wielką przy pulpicie wykazuje. Bo nie tylko dyryguje, ale w antraktach,
aby publiczność trzymać w napięciu, śpiewa kuplety głosem o niebywałej skali: a to dolce sprano, a to bas grzmiący piorunami, niczym owa Peruwianka z głębi biustu wydobywa.

Rzecz jasna, zwyczajem najzacniejszych nawet artystów, od czasu do czasu pod nogi spoziera, gdzie ukryty starannie przed publicznością, jakiś łysy facet teksty podrzuca.

Skład orkiestry Marianie drogi, trochę egzotyczny jest, bo na fortepianie poeta przygrywa, a na przykład zamiast kotłów, rzępoli na starych cymbałach bynajmniej nie Wojski - ten by struny podkręcił i zagrzmiał melodyjnie, zamiast w nutach kropki, gwiazdki, przecinki i takie tam badziewie bazgrać. Widać słuch dawno utracił, ale że to orkiestra dla amatorów, więc i dla rozstrojonych cymbałów miejsce się znalazło.

W trzecim rzędzie (za drugim za kontrabasem) popiskuje na fleciku piccolo osóbka wielka duchem, która w swej dobroci tylko czasem splunie na bok, żeby flecik jadem się nie zatkał.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (22):

Sortuj komentarze:

Muzyczne pod teksty dobre w politycznym swiatku .. Kazdy chccialby pierwsze skrzypece grac.
Tylko hmmm klopoty z nutami..
Pozdrawiam Bogdan Wegrzynek

Komentarz został ukrytyrozwiń

aaa, w tym świetle stało się dla mnie jasne zdanie, ktore przeczytałam dziś a propos korków w Moskwie: "Rozmówca agencji powiedział, że przyczyną tak bardzo skomplikowanej sytuacji jest poranny śnieg, który gdzieniegdzie padał w południe." :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak donosi agecja AFP, Marian zatacza koła okołobiegunowe, lepiąc okrężnie ostatniego baławana z ostatniego, przed totalnym ociepleniem - sniegu.
Powróci do naszego pieknego kraju, na fali tsunami, które powstanie w chwili oderwania sie największej góry lodowej od lądolodu, oraz lądu, ktory pod nim jest. Która to góra może niewatpliwie walnac rykoszetem w cokolwiek po drodze.
Do tego czasu, wykorzystyjąc śp. Łajkę krążącą w kosmosie prosi o nie podszywanie sie pod Jego Mariańskość, sobowtórnośc bowiem marnie sie miewa (vide Faraon).Jak równiez - aby nożyce, przy uderzeniu w stół nie brzęczały. Bo to nie ten stół i nie te nożyce.
Prosi również, aby niecierpliwie oczekujący na Jego powrót, nie wybiegali przed szereg, bo to psuje rzymską falangę,; wszelkie rykoszety wyłapuje, jak na gladiatora przystało - w rękawice bejsbolową.
Przesyła wszystkim życzenia typu "i vice versa", wracając do lepienia bałwana, bo śniegu po konferencji w Kopehadze , ktora przebiegała w gorącej atmosferze, ubywa w zastraszajacym tempie. (AFP doniesienie własne)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jolanto, a co takie życzenie może mieć wspólnego z sercem?..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Słowo rzucone w pogardzie zawsze wraca, rykoszetem uderza i wtedy rani najbardziej, czego z całego serca życzę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marian, dostałam list:

Witaj,
powstała ciekawa strona o piłce nożnej. Zamiast "nudnych" relacji same emocje.
Piłka, dziewczyny i zabawa - zajrzyj na link znamy się z nimi i dlatego też polecamy...

Redakcja link


Dla mnie załatw: Piłka, chłopaki i zabawa. OK? Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.12.2009 20:23

Amen :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aga - masz rację. Po prostu bardzo mi żal, że Marian nie grzmi. Pewnie ma lepsze zajęcia przedświąteczne, czego też sobie i Wam życzę - po szklaneczce tego czy owego (na rozgrzewkę) inaczej widzę świat (chwilowo) i przepełnia mnie miłość bliźniego wszelakiego, zęby jadowe mi się przytkały, więc życzę Bliźnim Wszelakim wyrozumiałości, uśmiechu i niebiańskiej harmonii ze światem - i niechże ten błogostan potrwa choć do jutra :) Buźka

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.12.2009 19:23

O naiwności święta, tyś kolejne imię moje! Jak mogłam wilka w skórze owczej za baranka wziąć...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.12.2009 19:15

Jadziu, kocham Cię!

"Strzelę" sobie bez lodu... :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.