Facebook Google+ Twitter

List do Polski

Jestem członkiem francuskiej Polonii. Od najmłodszych lat kocham Polskę. Dzisiaj jednak patrzę na nasz kraj, na nasze państwo i na jego obywateli z wielkim niepokojem.

Jestem członkiem Polonii i pisze do Państwa z Francji. Od najmłodszych lat kochałem mój kraj, moją ojczyznę Polskę! Zawsze uważałem się za polskiego patriotę i nieustannie starałem się służyć mojej polskiej ojczyźnie, najlepiej jak potrafiłem!

Dzisiaj patrzę na nasz kraj, na nasze państwo i na jego obywateli z wielkim niepokojem. Ciągle zadaję sobie jedno pytanie: Co się dzieje z tą Polską!? Zastanawiam się, nie znajdując żadnego wytłumaczenia, dlaczego ciągłe awantury i brutalne spory są najbardziej akcentowaną polską cechą narodową? Dlaczego nie jesteśmy w stanie się zjednoczyć nawet w najbardziej tragicznych chwilach? Czy ciągłe awantury i przepychanki już na stałe będą przeważały w naszej przestrzeni publicznej? Dlaczego nie potrafimy niczego ani nikogo uszanować? Dlaczego nie potrafimy szanować się nawzajem? Czy to takie trudne? Czy to w Polsce jest nie do zrealizowania? Czy musi tak już być zawsze? Co się stało z tą Polską? Co się stało z jej narodem i jej obywatelami? Co się stało z nami wszystkimi?

Za nami druga rocznica katastrofy smoleńskiej. Niestety, nie udało się zorganizować wspólnych uroczystości upamiętniających to najtragiczniejsze wydarzenie w naszej powojennej historii. Zamiast wspólnych uroczystości mieliśmy z jednej strony, oficjalne obchody, a z drugiej obchody alternatywne, które zostały tak zorganizowane, aby w żadnym momencie nie spotkać się z tymi oficjalnymi. Ile zostało poświęcone czasu na realne upamiętnienie ofiar katastrofy smoleńskiej w drugą rocznicę tej okrutnej tragedii, która, przypominam, nie jest tragedią polityków czy partii politycznych, ale tragedia Nas wszystkich! Nas wszystkich!

Tego dnia, często pojawiały się przemówienia, w których szczególnie zostały wyakcentowane wpadki dotyczące bieżącej wewnętrznej polityki polskiej. Czy to był moment na rozdawanie kolejnych ciosów swoim politycznym przeciwnikom? Czy tak właśnie powinno się upamiętniać tę ogromną tragedię? Czy powinno się mieszać debatę o nauce historii w szkołach i o reformie emerytalnej z upamiętnieniem tych, którzy zginęli na służbie? Czy druga rocznica katastrofy smoleńskiej nie wymagała od wszystkich zaniechania bieżących politycznych sporów, choćby na kilka godzin, choćby na kilka minut, choćby na jedna chwile? Dlaczego nie potrafiliśmy być razem tego dnia?
Czy to jest takie ciężkie, odłożyć na bok osobiste urazy i ambicje tylko na krótki moment, aby umożliwić sobie odrobinę refleksji i skupienia w celu oddania godnego hołdu tym, którzy na służbie dokonali żywota?

Kiedy nauczymy się dobrego tonu? Kiedy nauczymy się szacunku dla doniosłych chwil i dramatycznych wydarzeń? Kiedy nauczymy się odpowiedzialności? Czy można uznać za dojrzały taki naród, który żyje w ciągłym sporze i przez cały czas się o coś kłóci?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Dochodząc do źródeł tego, co podrzucił pan Marek Chorążewicz - załączam z satysfakcją "Dom wariatów"

http://www.youtube.com/watch?v=5SvpFK9WVOM

Cz.I i II na You Tube. Do obejrzenia w całości na Cyfrze+ (na życzenie)

Komentarz został ukrytyrozwiń

do Grzegorz Wink - ponownie zalecam podanie swojego żródła informacji śledczym bo jest świetne, trzy dni wcześniej lotnisko było świetnie przygotowane i lodowali oficjele, potem wszystko uprzątnieto. Nie wiem z czym piloci się zapoznawali z czym nie Pan to wie, wie Pan jak manewrować samolotem i jak to robiono tego dnia, ja nie wiem.
Ja widziałem i wiem jak Rosjanie sie będą zachowywać, szczególnie, ze to był ich teren i ich samolot, Pan tego niestety nie wie. Moje żródło informacji to historia, Rosjanie nie zmieniają swego podejścia do pewnych spraw od lat. Pana żródło musi być rewelacyjne, ma Pan dojścia zatem prosze pomóc w śledztwie. Cieszę się też, że jest Pan tak ufnym człowiekiem. W tym zakresie zalecam lekturę faktów bliższych i dalszych związanych z Rosją.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do Zdzisław Nawel - jakie źródło informacji? Dane lotniska można po prostu znaleźć w internecie, a to że piloci przed startem powinni zapoznać się z wszelkimi danymi na temat lotniska jest normalną procedurą stosowaną w lotnictwie. Natomiast to jakie są różnice w manewrowaniu Tu 154 i np Airbusem można znaleźć po prostu na Youtube. Ten pierwszy przy manewrze "touch and go" potrzebuje mniej więcej 13 sekund tylko na to żeby zacząć się wznosić, a temu drugiemu wystarczą 3 sekundy na wzbicie się na wysokość 50 m od ziemi. To są normalnie dostępne wszystkim fakty, jak się człowiek nieco postara i poszuka samemu.

Do Tadeusz Śledziewski - nie ma Pan zupełnie racji. Pana postrzeganie "róbta co chceta" jest totalnie mylne. Chuligani i inni nie mają z nim nic w ogóle wspólnego. A co do "moralnego grzęzawiska", to ono obecne jest w każdym społeczeństwie od stuleci. Nic nowego się w tej kwestii u nas nie wydarza - po prostu teraz się to bardziej rzuca w oczy. I całe szczęście - wreszcie zauważymy, że nie jesteśmy narodem bohaterów bez skazy tylko zwyczajnymi ludźmi z wadami i zaletami. Czas wreszcie zejść na ziemię i popatrzeć na Polaków realistycznie.
A wracając jeszcze do samolotu, to za fakt że nadal tkwi w Rosji możemy podziękować prezesowi Jarkowi. Gdyby trzymał fason i nie gadał na okrągło głupot, to Rosjanie od dawna nie mieli by powodów by zatrzymywać resztki. A tak to zwyczajnie są ostrożni. To samo dotyczy "czarnych skrzynek".
Gdyby to rosyjski samolot z Miedwiediewem rozbił się w Polsce było by dokładnie analogicznie - ponieważ nie mamy do Rosji zaufania, więc skrzynek byśmy im nie oddali żeby coś z nimi nie zakombinowali i wrak został by u nas na wszelki wypadek...

Komentarz został ukrytyrozwiń

do Pana Grzegorza Winka - koniecznie poda Pan śledczym swoje żródło informacji o katastrofie

Komentarz został ukrytyrozwiń
Teresa
  • Teresa
  • 14.04.2012 11:43

Marek Chorążewicz, dobre to i dowcipie pokazałeś jak się sprawy mają .
http://www.youtube.com/watch?v=ff-XVdiepTo

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Zbigniewie, nie znam powodów, dla których pan znalazł się na emigracji. Wiem tylko, bo znam takie osoby, że duża liczba Polaków wyjechała, aby zostawić to:

http://www.youtube.com/watch?v=ff-XVdiepTo

Dlatego, stwierdzenie Juliusza Bortkiewicza, że takie apele będą nieskuteczne - to nie pesymizm, tylko najnormalniejszy w świecie realizm. Niestety.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Grzesiu. Według mnie to Właściciel samolotu powinien powołać komisję, i dokonać dokładnych oględzin wraku i miejsca wypadku, zanim ktokolwiek i cokolwiek zostanie przy nim tknięte. Teren powinien być zabezpieczony, przed dostępem osób nie pożądanych. Są odpowiednie procedury, które pozwalają na prowadzenie dochodzenia przyczyn wypadku przez komisję międzynarodową. Przecież w parę minut po katastrofie przedstawiciel MSZ-tu, który znajdował się 150 mb. od miejsca katastrofy, informował swego szefa o tym, że nikt nie przeżył. Więc Rosjanie też nie powinni mieć wątpliwości, że ktoś leży pod elementami porozrzucanymi po grząskim terenie. Gdyby Pan przeczytał materiał spod linku, to by Pan wiedział, dlaczego nie wypadało oddawać śledztwa Rosjanom i do tego pod przewodnictwem premiera Rosji.
Co do "Niech młodzi Polacy żyją jak wolni ludzie nie dając się wrabiać w szukanie sobie "ciepłych wygodnych posadek"" Pan dobrze wie, że mnie nie chodzi o "ciepłe posadki". Mnie chodzi. żebyśmy czerpali z doświadczeń przodków i nie dopuszczali do swawoli, rozgardiaszu moralnego. My powinniśmy zauważyć i wybrać te drogi, które nie kończą się moralnym grzęzawiskiem, które wciąga jak wir wodny. Jak nasi przodkowie doświadczyli, na własnej skórze, że ludzka krzywda, nierówności społeczne prowadzą do rozlewu krwi, do mordów okrutnych, to młodzi nie powinni tego powtarzać. A jak ja coś powiem o występowaniu objawów świadczących, że coraz bardziej powiększa się poziom życia obywateli, nie tylko polskich, to mnie większość - najzwyczajniej - gnoi, wyzywa od malkontentów, moherów, od wrednych, siejących nienawiść.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przecież nie tylko obcokrajowcy będą mogli kupować dobra w Polsce ale i my możemy kupować u nich. Znam sporo ludzi którzy wyjechali za granicę i pokupowali tam posiadłości, ziemię, domy i inne. Jakoś w tamtych krajach nikt nie robi z tego dramatu... Teraz Szwedzi za darmo rozdawali 100 działek i pewnie z 90% z nich dostaną Polacy. Czy obywatele Szwecji mają się już nas bać?

A słowa "na ścieżce" były 100% prawdą. Z dokładnością do 300 m o czym pilot wylatujący na to lotnisko powinien wiedzieć, bo takie informacje znajdują się w opisie punktu lądowania, który powinien był wkuć na pamięć przed startem.
Tak samo jak warunki terenowe, ów jar przed pasem, nietypowe odległości radiolatarni, wysokość lotniska nad poziomem morza i inne. Wiem to bo dwa lata po kilka razy dziennie patrzyłem na przygotowania do startu.

A co do cięcia - samolot waży 50 ton. Teren na którym się rozbił jest raczej grząski. Jak wyobraża Pan sobie załadowanie takiej masy żelastwa na ciężarówki i przewiezienie go? Tylko w kawałkach...

Natomiast tekst "róbta co chceta" nie ma absolutnie nic wspólnego z "jedz pij i popuszczaj pasa". Ideę "róbta co chceta" można w jednym zdaniu streścić następująco:
"nie daj się rodzinom/partiom/organizacjom religijnym/społeczności/itd wytresować i wpakować w życie jakiego oni sami nie znoszą tylko bądź sobą". Nawet jak komuś się totalnie nie podoba. :)

Jestem jak najbardziej za. - Niech młodzi Polacy żyją jak wolni ludzie nie dając się wrabiać w szukanie sobie "ciepłych wygodnych posadek" i nie marnując potem na nich całego życia...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Grzesiu. Powiedz mi Pan skąd wzięły się słowa: Jesteście na ścieżce? i jeszcze dlaczego Rosjanie tuż po katastrofie cięli wrak samolotu przecinarkami tarczowymi - pokazywali to na filmie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1518,title,Sponsor-kampanii-wyborczej-Putina-remontowal-Tu-154M-tuz-przed-katastrofa,wid,14403367,wiadomosc.html
Przeczytajcie to pod podanym linkiem. Pewnie zrozumiecie dlaczego niektórzy burzą się na oddanie śledztwa Rosjanom. Czy możemy się zjednoczyć? Przedtem musiałby nam wszystkim przyświecać jeden, wspólny cel. Teraz największe przyczyny rozbratania się Polaków są różne wizje Polski. Pewnie nas zjednoczą sąsiedzi, po 2016 roku, kiedy to - jak czytałem, zdaję się w Kurierze Szczecińskim - obcokrajowcy będą mogli kupić ziemi polskie, tyle ile będą chcieli. Polacy się obudzą - jak zwykle - po niewczasie. Podobno historia się lubi powtarzać. Już kiedyś swego rodzaju "róbta co chceta" mieliśmy. Czym to się skończyło dla Polski? Nie muszę odpowiadać. Wtedy to nazywało się - "jedz pij i popuszczaj pasa." Kończąc powiem: W Polsce dzieje się źle i niektórych to boli. Nie mogą się z tym pogodzić i to też nie przyczynia się do bratania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.