Facebook Google+ Twitter

List od czytelniczki

Zrozpaczona czytelniczka W24 napisała do mnie. Jest przerażona znieczulicą panującą w blokowiskach.

Moja 10-letnia córka uczęszcza do szkoły muzycznej. Codziennie w domu ćwiczy grę na pianinie. Nikomu, oprócz jednego sąsiada to nie przeszkadza. Podczas gry zaczyna się cały galimatias.

Sąsiad, który mieszka obok zaczyna uderzać jakimś ciężkim przedmiotem w ścianę nośną. Huk roznosi sie po całym budynku. Przy tym padają wulgarne słowa i wyzwiska pod adresem moim i mojej rodziny. Często zdarza się, że sąsiad grozi nam pobiciem. Bardzo często wychodzi na klatkę schodową i wyzywa wszystkich od różnych. Awanturuje się ze swoją współlokatorką/konkubiną po godzinie 22. Wzywana jest policja, jednak on nie wpuszcza. Twierdzi,że po godzinie 22 nie ma obowiązku nikogo wpuszczać do domu. Jeden sąsiad usłyszał i wezwał policję. Reszta sąsiadów nie reaguje. Niektórzy się boją, a inni udają że nie słyszą.

Panuje straszna znieczulica. Gdyby mnie zaatakował i pobił, to i tak by się nikt nie zainteresował. Moja córka często zostaje sama w domu i boję się o jej bezpieczeństwo. Już od piątej rano,sąsiad potrafi otworzyć okno i wyzywać przechodni od różnych, między innymi i mnie. Kolejna interwencja policji nie przynosi żadnych rezultatów. Sąsiad twierdzi, że od 5 rano nie ma już ciszy nocnej, bo ludzie idą do pracy. Czy jak nie ma ciszy nocnej, to można się aż tak skandalicznie zachowywać? Nie możemy czuć się bezpiecznie we własnum mieszkaniu. Jesteśmy narażeni na znęcanie psyciczne przez sąsiada alkoholika. Policjanci,którzy przyjechali na interwencje twierdzą, że tylko jedność i współpraca wszystkich sąsiadów, może doprowadzić do wyciągnięcia odpowiednich konsekwencji.

Jest XXI wiek, a alkoholik ma większe prawa niż każdy inny człowiek. Taki człowiek czuje sie bezkarny i może robić równiez większe szkody. Policja poza upomnieniem nie robi nic. Boję się o bezpieczeństwo swoje i swojej rodziny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (28):

Sortuj komentarze:

Mam nadzieję,że wszystko zakończy sie po dobrej myśli.Jednak dzisiejszy dzień również nie był spokojny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Marto, wydaje mi się, że tu nie chodzi o szczęście, że je miałam. Lokatorów musiałam zorganizować i całą sprawę od strony organizacyjnej wzięłam na siebie - czyli napisanie pisma do administracji osiedla, zebranie podpisów pod pismem i niejako prowadzenie tej sprawy, choć akurat nie jedynej tego typu w moim bloku. Sęk w tym, że ludziom z różnych powodów nie chce się angażować w takie sprawy i dla "świętego spokoju" wolą znosić udręki ze strony zakłócających spokój osobników.

Pani Dorotko - bardzo dobrze, że sprawa jest już u dzielnicowego. To pierwszy, ale ważny krok.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Policjanci,którzy przyjechali na interwencje twierdzą, że tylko jedność i współpraca wszystkich sąsiadów, może doprowadzić do wyciągnięcia odpowiednich konsekwencji."
Jeśli ta dziewczynka i jej mama są same, to wcale się nie dziwię, że do tej pory nie zdecydowały się zwrócić o pomoc do policji. Reakcje alkoholika bywają nieprzewidywalne, a wizyta policjantów może wywołać jeszcze większą agresję, której da wyraz po odejściu funkcjonariuszy...
Pani Ewa miała szczęście, bo i lokatorzy byli dobrze zorganizowani, i administrator sprawnie zadziałał , i policja zrobiła swoje - niestety, nie zawsze tak bywa, często przynajmniej jedno ogniwo tego łańcucha zawodzi i cała sprawa ciągnie się w nieskończoność.
Gwiazdki dla Doroty.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 05.02.2010 21:10

Do tomografii komputerowj i rezonanasu magnetycznego są ogromne kolejki! Normalny człowiek może w międzyczasie umrzeć i nikogo to nie obejdzie, ale gdy notoryczny alkoholik upadnie i pijany zaśnie, będą mu robić "od ręki" wszystkie kosztowne badania. Niby to też człowiek, ale taka sprawiedliwość chyba nie cieszy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sprawa została zgłoszona do rewiru dzielnicowego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie chcę uchodzić za pogromcę niesfornych lokatorów, ale czasami trzeba w sytuacjach drastycznych koło sprawy pochodzić. Miałam na piętrze bandycką melinę - łącznie z usługami dyżurującej pani lekkich obyczajów. Mieszkanie od właściciela (nota bene alkoholika) zostało zaanektowane przez tzw. element na zasadzie wymuszenia rozbójniczego. Zagrożenie dla lokatorów ze strony "najemców" tego lokalu było... ho, ho i jeszcze trochę. Kilka sprawnych ruchów administracji (na wniosek lokatorów), oraz bardzo energiczne działania rewiru dzielnicowych - łącznie z całą zorganizowaną akcją - by dostać się do meliny i wykurzyć towarzystwo - raz na zawsze problem uciążliwych "lokatorów" rozwiązały. Posłużyłam się tym przykładem by udowodnić, że i takie trudne problemy są do rozwiązania.
Pani Dorota Michalczak ma rację gdy pisze o przekazaniu listu policji - ale koniecznie za pokwitowaniem. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wiem jak to jest w miejscowości Doroty, u nas policja szybko reaguje na takie zgłoszenia.
Znajoma ma tego typu problemy i nigdy nie spotkała sie z odmową policjantów. została poinstruowana przez nich jak ma reagować. I tak myśle jak p.Ewa że najlepiej problem zwalić na inne barki. Wierz mi że zamiast rozmawiać z autorką listu, sama bym poszła na policję dała im ten list i niech załatwiają sprawę.
Nie znam osobiście takich problemów, mieszkam ma osiedlu domków jednorodzinnych, nie mamy awantur i kłopotów z sąsiadami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Śmialo dzwon na"zielona linię"..zgłoszenia są anonimowe..to jedyna rada w tym przypadku..
Zgadzam się z tym,że dzielnicowy również pomoże.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Ewo,całkowicie się z Pania zgadzam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystko wydaje się proste.Niestety w rzeczywistości bardzo często jest inaczej.Rozumiem tych ludzi i wiem,że się boją.Ten człowiek jest zdolny do różnych rzeczy.Pójdę tam i sprawdzę.Muszę jednak umówić się z osoba która napisała do mnie.
Ewo zgadzam się z Tobą.Odesłanie od drzwi do drzwi nie jest rowiązaniem.Jeśli sytuacja mnie zmusi,pójdę do samego dzielnicowego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.