Facebook Google+ Twitter

List otwarty do Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro

Procedury uproszczone w polskich sądach naruszają konstytucyjne prawo obywatela do obrony i do odwołania.

Szanowny Panie Ministrze!

Od ponad roku pełni pan obowiązki Ministra Sprawiedliwości w rządach premiera Marcinkiewicza i premiera Kaczyńskiego. Dał się Pan w tym czasie poznać jako wysoce kompetentny minister, w zdecydowany sposób zmierzający do zreformowania – powiedzmy otwarcie – niewydolnego systemu sądowego.

Wielu Pańskim poczynaniom należy przyklasnąć. Ot choćby sądy 24-godzinne, które są rozwiązaniem wręcz znakomitym. Trudno po dwóch zaledwie tygodniach ocenić sposób funkcjonowania takich sądów, ale pierwsze pozytywne efekty są już widoczne.

Wiele spraw w polskim sądownictwie rozstrzyganych jest jednak „po staremu”. Ośmielam się zwrócić uwagę Pana Ministra na kwestię prawną, która wydaje się funkcjonować w sposób nieprawidłowy.

Procedura uproszczona

W większości państw Unii Europejskiej funkcjonują uproszczone i przyspieszone procedury, w których zasady postępowania procesowego są złagodzone. Dzieje się tak w dwóch przypadkach: po pierwsze: gdy pozwany nie kwestionuje roszczenia (np. tzw. procedura dotycząca „wezwania do zapłaty”), i po drugie: w przypadku gdy wartość roszczenia nie przekracza pewnego poziomu (tzw. procedura dotycząca „drobnych roszczeń”).

Uproszczenie zasad dotyczy wszystkich etapów postępowania, np. zasad, które określają formę, w której roszczenie można wnieść lub obowiązku wynajęcia adwokata. Uproszczone są również zasady dotyczące ram czasowych, w których strony mogą przedstawić argumenty, dotyczące konieczności obowiązkowej rozprawy, lub tego, w jaki sposób należy przeprowadzać dowody. Dzieje się tak również w przypadku zasad dotyczących ewentualnej mediacji, kwestii, która strona musi pokryć koszty postępowania po wydaniu orzeczenia oraz możliwości odwołania od orzeczenia.

W większości państw obowiązuje tzw. procedura dotycząca „wezwania do zapłaty”. Wezwanie do zapłaty doręcza się pozwanemu z pouczeniem, że ma się do niego zastosować lub zakwestionować roszczenie w określonym czasie. Jeżeli pozwany nie zastosuje się do tego pouczenia, wezwanie do zapłaty staje się wykonalne. Przeniesienie do postępowania normalnego następuje tylko wówczas, gdy pozwany wniesie sprzeciw. Zatem, w przeciwieństwie do normalnych zasad proceduralnych, ciężar wszczęcia postępowania prywatno-dowodowego spoczywa na adresacie wezwania.

Polskie sądy, stosując procedurę uproszczoną „poszły na skróty”. Często zdarza się, że informacja o wszczęciu postępowania nie tylko nie jest doręczana, ale nawet nie jest wysyłana. Dokładnie to samo dotyczy kwestii dostarczania i wysyłania orzeczenia. Efekty są takie, że zainteresowany (w tym przypadku dłużnik) nie wie, że przeciwko niemu toczy się jakiekolwiek postępowanie i zapadło konkretne orzeczenie. Narusza to w oczywisty sposób konstytucyjne prawa obywatela do obrony i do odwołania.

Informację o orzeczeniu przekazuje zainteresowanemu zazwyczaj komornik. Najczęściej po kilku latach, co jest zwykłą praktyką wierzyciela (banku), który do kwoty widniejącej na orzeczeniu dolicza gigantyczne odsetki. Jakiekolwiek tłumaczenia nie mają wówczas żadnego znaczenia, bo czas na odwołanie minął! Nawet wówczas jeżeli podczas procedury uproszczonej wystąpił np. błąd co do osoby lub rzeczy.

Warto w tym momencie dodać, iż tego typu procedura nie dotyczy tylko „drobnych roszczeń”. Autorowi znane są przypadki orzeczeń wydawanych w procedurze uproszczonej na kwoty kilkudziesięciu tysięcy złotych!

Szanowny Panie Ministrze!
Ośmielam się prosić Pana o ustosunkowanie się do treści niniejszego tekstu, licząc, że – jak zwykle – konkretnie, właściwie i szybko rozwiąże Pan problem, który jest udziałem licznej rzeszy Polaków.

Z największym szacunkiem
Andrzej Zaranek


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Na własnej skórze przekonałem się jak funkcjonuje procedura uproszczona. O sprawie dowiedziałem się trzy lata później od komornika właśnie. Ale jest jednak procedura odwoławcza, i to przed wpłaceniem zasądzonej kwoty. Dowiedziałem się o tym od komornika. Co prawda jest to mozolna procedura, ale jednak daje pokrzywdzonemu możliwość odkręcenia złej sprawy. BTW, z tej sprawy pozostał mi jeszcze do załatwienia temat ukarania pani sędziny sądu w Częstochowie za delikatnie mówiąc opieszałość. Al powolutku, powolutku tez otrzyma drogą służbową "podziękowanie".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prosić Pan może, odpowiedzi i tak nie będzie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.