Facebook Google+ Twitter

List otwarty do Prezydenta Bronisława Komorowskiego

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2015-04-17 10:19

Moje uwagi po wizycie naszego Prezydenta w Kijowie

Szanowny Panie Prezydencie

Jestem człowiekiem starym i moje dni są policzone. Chciałbym mieć zaufanie do swojego Prezydenta. Pojechał Pan do Kijowa. Myślałem, że będzie Pan reprezentował Polskę i Polaków, że powie Pan Ukraińcom, że ich miejsce jest w Unii Europejskiej, a my Polacy popieramy rozwój demokratycznego Państwa Ukraińskiego na tej drodze. Demokratycznego państwa, a nie nacjonalistycznego, opartego na tradycjach banderowskich. Tymczasem Pan o tym nie mówił, mówił Pan o różnych rzeczach mijających się z prawdą. Słyszałem jak mówił Pan o naszym doświadczeniu, o drodze do dobrobytu. Jaka to droga do dobrobytu, gdy co trzecie polskie dziecko jest niedożywione, a Unia Europejska narzucała nam kwoty mleczne, które tyle lat pozbawiały polskie dzieci możliwości picia mleka. Nie stało w Polsce lekarza, który podjąłby akcję Boya Żeleńskiego „szklanka mleka”. Jaka to droga do dobrobytu, gdy 30% rodzin polskich żyje w skrajnej nędzy. Wiele lat usiłuję przekonać ministra Kosiniaka - Kamysza do przeprowadzenia rewaloryzacji najniższych świadczeń, rent i emerytur, tanim kosztem, z 500 do 900, a może nawet do 1.000 złotych. Wykonałem projekt matematyczny takiej rewaloryzacji, pozostaje on bez zainteresowania ze strony ministerstwa, leży tam już parę lat. To już 30 lat minęło od moich postulatów podatkowych, że podatki nie powinny być niskie, bo państwo musi mieć środki na swoją działalność, że podatki nie powinny być wysokie, podatki powinny być sprawiedliwe. Im więcej progów podatkowych, tym podatki są sprawiedliwsze, a najważniejszą sprawą są kwoty zwolnione od podatku i powinny wynosić minimum socjalne.
Nam się nie udało Panie Prezydencie! Obywatele są oszukiwani, państwo szuka sposobów na okradanie społeczeństwa, takim sposobem jest między innymi „podatek” od śmieci! Państwo obciążyło rodziny utrzymywaniem emerytów skazanych na śmierć głodową niesprawiedliwymi emeryturami: Jak można żyć za 500 złotych cały miesiąc?
Jednocześnie są w naszym kraju „gangsterzy” – prezesi spółek, kompanii i holdingów oraz wielu innych „szczęśliwców” zasiadających w radach nadzorczych opłacanych bezprawnie grubymi tysiącami złotych.
Emerytami nikt się nie zajmuje. Nikogo to nie obchodzi, nawet przewodniczącego „Solidarności”.
A to przecież nie są najważniejsze sprawy. Zniszczona gospodarka, zniszczony przemysł, niszczone rolnictwo. W Siedlęcinie pod Jelenią Górą produkowano 2.000 litrów mleka, dzisiaj produkuje się 600 litrów. Źle się dzieje w szkolnictwie i w służbie zdrowia. Olbrzymie bezrobocie, ucieczka młodych Polaków za granicę, za „chlebem”. To tak ma wyglądać nasza „droga do dobrobytu”?

Krzysztof Bulzacki
(Krzysztof Bulzacki)

Wybrane dla Ciebie:


Tagi: kb


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.