Pozycja materiału w rankingach:

Większość kioskarzy dostała wypowiedzenia od Ruch SA. Chyba pomylono stacje benzynowe z kioskami.
Zobacz także:
Artykuły
(2)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.39)
Wiek: 45 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Beata Staszewska Wczoraj 09:27
To co się dzieje w ruchu sa to tragedia , dostalam aneks do umowy kpina kpina !!!!!!!!!!!!!!!!!! uciekam gdzie pieprz rosnie poz.....
w2345 07.05.2012 12:11
Cytat:
Jerzy Lewandowski w dniu 01.02.2012 napisał
W Katowicach-Murckach pracuje w kolportażu p.Janusz Rzepka on najlepiej wie jak pomóc kioskarzom gdyż jest przedstawicielem Związków Zawodowych w 'RUCH"u."
Odpowiedz:
Czy ty sobie kpisz z ludzi? Kim ty jesteś, że polecasz komuś tego osobnika.
Poniżej bardzo skrócona historia pracy tego pana.
J.Rzepki to nie ma w ruch od kilku miesięcy, nie powinno go tam być od kilku lat, a właściwie to nigdy nie powinien tam być. Niestety trzeba było z gościem coś zrobić po wywaleniu z EMPIKU, w czasach gdy empik był jeszcze własnością ruchu.
Użyte sformułowanie " pracuje w kolportażu" jest zupełnie nie na miejscu i obraża ludzi tam naprawdę pracujących. Najwięcej to on "pracował" z kierownikami tego działu. Pod koniec lat 90 z kierowniczką. Później miał przerwę bo jego jego przełożoną zastąpiono inna osobą, która po jakimś czasie została również wymieniona, tym razem na jego kolesia. Z tym to tak "popracował" kiedyś, że w końcu ktoś nie wytrzymał i kadrowe się kierownikiem zajęły (art.52), natomiast "przodownik pracy" Januszek miał tyle szczęścia, że wyjechał z firmy zanim kadrowe przystąpiły do ataku. kolejnym kierownikiem została pani która wszystko miała w małym palcu i prawie wszystkich miała za nic to i Januszek do gustu jej nie przypadł. Jako, że w ruchu zawsze liczyły się układy to tak co kilka miesięcy przesuwano gościa ze stołka na stołek bo do niczego więcej się nie nadawał.
Dochodzimy do końca drogi tego pana. Przez totalne nieporozumienie albo złośliwość zrobiono z niego kierownika zwrotowni. Poprzedni kierownik zwrotowni nie potrafił dogadać się z przełożonymi, a właściwie nie był lubiany przez kierownictwo kolportażu, co było równoważne jako, że okręciła sobie dyrektorów wokół palca (do czasu, też przyszedł na nią koniec). Tutaj dopiero pokazał jaki z niego fachowiec i organizator pracy. W skrócie to będzie tak: syf, kiła i mogiła, tyle zrobił. Po jakimś czasie dołączono do katowic dąbrowę i tam znalazł pokrewną duszę so "pracy". Jak by nie garstka zaangażowanych pracowników to ruch już dawno popłyną by w skarpetka za zwroty. Dochodzimy do momentu wykupu ruchu przez obecnych właścicieli. Jako, że w myśl doktryny nowego właściciela co tylko się dało wywalono do firm zewnętrznych więc Januszek w raz z bratnią duszą z dąbrowy założyli firmę (przemilczę nazwę), której przekazano obsługę zwrotów. Z częścią pracowników przejęła ta dwójka, z resztą ruch rozwiązał umowę. Tych dwoje znało się tylko na jednym więc zaczęła się sodoma i gomora. Nie pamiętam już ile trwała ta zagłada ale może z cztery miesiące. Na magazynie zwrotów przez cały czas działalności nic się nie zgadzało. Nie było już osób, które za tą dwójkę by robiło. Nie płacono pracownikom. Wyszło manko jak cholera na magazynie więc rozwiązano umowę z panem Januszkiem.
roman lukaszewski 03.05.2012 20:52
moja mama straciła własnie prace w ruchu dzięki panu pawlowi Nowakowi to typ z pod ciemnej gwiazdy ostrzegam przed nim to osoba perfidna zwalnia ludzi nie patrząc na to co dzieje się później z ludźmi pozbawia pracy jedynych żywicieli rodziny obsadza punkty ruchu swoimi kolesiami
Zainteresowany 28.02.2012 20:23
Witam wszystkich. Mam do was pytanie i proszę o uczciwą odpowiedź. Jest nabór w jednym z regionów na stanowisko prowadzący punkt sprzedaży tak jak piszecie na UAS. Pytania które się rodzą to: - czy taka umowa się opłaca, - czy faktycznie można się czegoś dorobić oprócz garba, - czy jest możliwość otrzymania jakiejś premii o której mówią na rozmowie wstępnej, - czy wynagrodzenie jest wypłacane systematycznie. Proszę o szybką odpowiedź ponieważ mam mało czasu na podjęcie decyzji.
miroslaw kokot 26.02.2012 09:10
zgadzam sie z tymi komentarzi powinnismy ztym isc do prasy 12 godzin pracy za 600 zl od 12 lat bez urlopu dosyc tego wyzysku przez ruch
Jerzy Lewandowski 01.02.2012 09:45
W Katowicach-Murckach pracuje w kolportażu p.Janusz Rzepka on najlepiej wie jak pomóc kioskarzom gdyż jest przedstawicielem Związków Zawodowych w 'RUCH"u.
były agent kurtowni 31.01.2012 11:25
mam was gdzieś ,było cudownie as teraz jeszcze lepiej znalazłam następną naiwną więc dalej kasę nabijam sobie -pozdrawiam
były agent kurtowni 31.01.2012 11:21
Zrezygnowałam z prowadzenia hurtowni ponieważ założyłam swoją wystarczająco się wzbogaciłam na ruchu-żegnam
maniek 29.01.2012 14:09
Restrukturyzacja RUCHU=
1. Likwidacja hurtowni a otwarcie CL gdzie do klientów mają po kilkaset kilometrów
2. Przyjęcia "specjalistów" zwolnienie starych pracowników bo źle pracują
3. Wdrożenie systemu komputerowego bez przetestowania
4. Ograniczenie listy asortymentowej (sprzedaż milionów gatunków wód mineralnych)
5. Nakaz sprzedaży w kioskach towarów po cenach wziętych z księżyca
Po następne. Zarżnięcie kury znoszącej złote jaja, gdyż z hurtowni mieli czysty zysk a teraz w miejsce hurtowni RUCHU powstają inne, lecz kioski nie mogą się w nich zaopatrywać bo mają takie kasy.
Życzę wszystkim decydentom aby przetarli oczy i zobaczyli co zrobili.
Były agent
PS Rozstałem się z RUCHEM bez żalu, teraz odpoczywam psychicznie.
niechciany klient ruch s.a 24.01.2012 14:36
nie trzeba pracowac w kiosku, aby zobaczyc do czego doprowadzono firmę o takiej historii i tak głęboko wtopioną w polską mentalnosc. W chwili obecnej, i tradycja i człowiek jako jednostka tworząca społecznosc pracującą, czy kupującą w ruch sa- to chyba element zbędny. Totalne redukcje, które niestety nic dobrego nie wniosły, a wręcz przeciwnie doprowadziły do pogorszenie i tak nie za ciekawej opinii o całej firmie.Wystarczy stanąc przed okienkiem kiosku i z politowaniem popatrzec na sprzedawcę kiosku, przemarzniętego w dużym okienku i niestety nie majacego NIC do zaproponowania swojemu klientowi, bo Ruch mu wprowadził reglamentację, śmieszne i tragiczne!! jak za komuny!! na towary, które mu się świetnie sprzedawał, bo jakiś mądry pan pod krawatem w warszawce za dużą kaskę stwierdził, że on najlepiej wie co gdzie się sprzedaje, a w życciu swoim może i dokładnie kiosku z wewnątrz nie widział!!! żenada kosztem biednych agentów- ludzi, którzy nie chcą iśc po inną jałmużnę do państwa. i mają sentyment do miejsce, swoich klientów i marki, która już chyba tu NIC nie znaczy!
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +283)