Facebook Google+ Twitter

List otwarty poszkodowanych przez developera Leopard SA z Krakowa

List ten przesyłamy równolegle do: Prezydenta RP, Premiera RP, Prezydentów i Radnych Miast, Posłów, Senatorów, Ministrów, Rzecznika Praw Obywatelskich oraz środków masowego przekazu z prośbą o pomoc a potencjalnym klientom ku przestrodze.

Kraków, 20 czerwca 2011Od 10 lat pojawiają się w prasie artykuły o poszkodowanych przez deweloperów. Oto kilka tytułów. / Fot. Krystyna Nita

Szanowny Panie/ Szanowna Pani,

Działając w imieniu klientów poszkodowanych przez krakowskiego dewelopera Leopard SA, zrzeszonych w Stowarzyszeniu Poszkodowanych przez Deweloperów „Wierzbowa”, prosimy o zwrócenie uwagi na rażącą niesprawiedliwość dotyczącą działań wymiaru sprawiedliwości w stosunku do osób poszkodowanych przez nieuczciwych deweloperów.

Jesteśmy 180-osobową grupą poszkodowanych klientów krakowskiego dewelopera Leopard S.A. Grozi nam utrata mieszkań i środków, które za nie zapłaciliśmy, mimo że spełniliśmy wszystkie warunki zapisane w indywidualnych aktach notarialnych, sporządzonych na początku 2006 roku, podpisanych i opatrzonych pieczęcią z godłem Polski.

Zapłaciliśmy za nasze mieszkania całą sumę, ustaloną w umowie. Jednakże deweloper nie przekazał nam własności mieszkań. Bez naszej wiedzy firma deweloperska Leopard nawiązała współpracę z Manchester Securities Corporation, stanowiącym część zamkniętego funduszu inwestycyjnego Elliott z Nowego Jorku, jedną z bardziej znaczących światowych instytucji hedgingowych, specjalizujących się w ryzykownych, agresywnych transakcjach. Elliott zajmuje się kupnem niespłaconych długów, zajmuje konta dłużników i zawsze doprowadza do egzekucji.
Nasz deweloper zaciągnął gigantyczną pożyczkę 37,5 miliona złotych oprocentowaną na 25 proc. na realizację innych inwestycji. Niestety, pieniądze pożyczył pod zastaw naszych mieszkań. Ze zwrotu pożyczki się nie wywiązał lecz konsekwentnie pobierał od nas wpłaty, nie informując nas o obciążeniu hipoteki na rzecz osób trzecich.

O współpracy z Manchester Securities Corporation dowiedzieliśmy się na kilka miesięcy przed ogłoszeniem upadłości przez spółkę Leopard. Deweloper wraz z funduszem Manchester Securities Corporation zażądał wtedy od nas gigantycznych dopłat, szantażując nas utratą naszych mieszkań i wpłaconych pieniędzy. Leopard ogłosił upadłość w maju 2009 roku. Nasze mieszkania stały się składnikiem masy upadłościowej. Manchester jest uprzywilejowany w prawach do odzyskania pieniędzy. My możemy wkrótce stracić dorobek całego życia.

Od ponad dwóch lat poszukujemy dróg rozwiązania naszego problemu. Naszą historię opisujemy na stronach www.okradli.pl i www.wierzbowa.org . Założyliśmy stowarzyszenie, prosimy o pomoc polityków, jesteśmy stronami procesów wytoczonych przeciwko Syndykowi Masy Upadłości Firmy Inwestycyjnej Leopard S.A. w Krakowie w upadłości likwidacyjnej oraz Manchester Securities Corporation z siedzibą w Nowym Jorku. Robimy wszystko, aby nasze mieszkania nie zostały powtórnie sprzedane.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

Sąd Najwyższy przyznał nam rację!

"Tymczasem dzisiaj oszukani klienci Leoparda wygrali bój sądowy o cofnięcie hipotek kupionych przez nich mieszkań na rzecz funduszu Manchester (były one zabezpieczeniem pożyczki dla Leoparda, o czym klienci nie wiedzieli). Sąd Najwyższy uznał skargę kasacyjną klientów, przywracając korzystny dla nich wyrok sądu okregowego w Krakowie. - Dla nas to przełom. Mam wrażenie, że jesteśmy bliżej odzyskania naszych miesznań - mówi Tomasz Pala, wiceprezes Stowarzyszenia Wierzbowa, założonego przez poszkodowanych klientów Leoparda".


Więcej... http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,11116850,Prezesi_Leoparda_aresztowani__klienci_gora_w_sadzie.html#ixzz1luJKI0kl

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiadomość z Gazety Krakowskiej:

"Krakowska prokuratura postawiła trzem osobom zarzuty w sprawie afery deweloperskiej przy ul. Wierzbowej w Krakowie, gdzie ludzie wpłacali pieniądze, ale mieszkań nie dostali. Ówczesny prezes spółki "Leopard" Jacek P., wiceprezes Bogusław Z. i niezatrudniony w spółce, ale będący według śledczych szarą eminencją - Grzegorz A. są podejrzani o to, że wspólnie oszukali około 230 osób na 55 mln zł.

- To suma wpłat na mieszkania, wnoszonych przez osoby fizyczne i prawne. Wpłacali od 150 tys. zł do 1,5 mln zł - wyjaśnia rzecznik krakowskiej prokuratury Bogusława Marcinkowska.

Niedoszli lokatorzy podpisywali przedwstępne umowy kupna tych lokali. - Jednak trzej podejrzani wprowadzili ich w błąd co do możliwości wywiązania się z tych umów - tłumaczy prok. Marcinkowska.

Wszyscy trzej mężczyźni zostali zatrzymani wczoraj wieczorem, na polecenie prokuratury, która od 2008 r.
prowadzi śledztwo w sprawie "Leoparda". Dodatkowo, wszyscy trzej mają m.in. zarzuty działania na szkodę spółki (17,5 - 30 mln zł).

Żaden z nich nie przyznał się do winy. Grozi im do 10 lat więzienia".

Komentarz został ukrytyrozwiń
jan z wielkopolski
  • jan z wielkopolski
  • 26.06.2011 19:43

za czasów PiSu tacy niesolidni deweloperzy już by w pierdlu podłogi szorowali.
niestety, Platforma Obywatelska sprzyja działaniom niegodziwym.
stąd ma olbrzymie poparcie w więzieniach. co prawda komorowski ułaskawia, ale wszystkich nie może, natomiast Platforma za tego typu przewały niechętnie rozlicza sądownie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie się wydaje, że politycy mają w nosie problemy ludzi, wyborców. A drogę do nich szukają jedynie przed wyborami by zapewnić sobie ciepłą posadkę na 4 lata. W tej sytuacji pozostaje europejski wymiar sprawiedliwości i bardzo wiele nadziei, cierpliwości oraz b. dobry prawnik. Czego wam z całego serca życzę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ewelina Flinta
  • Ewelina Flinta
  • 25.06.2011 23:06

Cud, że tych złodziei-bandytów jeszcze ludzie nie rozszarpali na strzępy. Wtedy by się wszyscy "proworządni" z władzą na czele oburzyli nareszcie :/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krystyno, z komentarza wynika, że podpisywaliście umowy notarialne z developerem.
Zgodnie z polskim prawem nieruchomości można skutecznie nabywać tylko w formie aktu notarialnego. lecz w tym przypadku wspomniana umowa dotyczyła zapewne wybudowania mieszkania (a przeniesienie własności miało nastąpić później, lecz nie nastąpiło).
Źródłem zła w tym przypadku nie jest forma zawarcia umowy, lecz jej charakter, a przede wszystkim nie uregulowane kwestie własnościowe.Deweloper działał w sposób cyniczny i wredny, ale być może (co brzmi strasznie) w granicach obowiązującego prawa. Potem, natychmiast gdy tylko stracił możliwość regulowania długów ogłosił upadłość. Jeżeli uczynił to bezzwłocznie, to członkowie Zarządu spółki nie odpowiadają swoim osobistym majątkiem.
A hipoteka -rzecz święta, jeżeli jest obciążona to wierzyciel ma prawo z niej ściągać swoje należności.

Osobną sprawa jest, czy deweloper nie popełnił jednak przestępstwa, oszustwa, wyłudzenia.To na pewno powinna rozpoznać policja i prokuratura.
Trzymam kciuki !!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nic mi nie wiadomo, żeby się ktoś odezwał. O pomocy nie wspomnę. Wygląda na to, że lobby deweloperskie jest u nas bardzo silne.
Biegamy do polityków i zwracamy uwagę na dziurawe prawo. Z różnym skutkiem staramy się zwrócić uwagę mediów na nasz problem. Nie jest to zresztą tylko nasz problem. W podobnej sytuacji jest kilka tysięcy ludzi w Polsce.
Próbuję zrozumieć, dlaczego zainteresowanie złym prawem i naprawieniem tego prawa jest tak małe…

Komentarz został ukrytyrozwiń

O ile pamiętam to, sprawa ta była u Jaworowicz. A czy ktoś z wymienionych odezwał się choć. Nie wspomnę o pomocy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trzeba wierzyć we własne siły i budować dom samemu dużo taniej mniej kłopotów. A i satysfakcja większa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Naszej afery nie można porównać do kryzysu w Grecji.
Po tym jak podpisaliśmy umowy i wpłacaliśmy pieniądze, za naszymi plecami deweloper podpisał umowę z Manchesterem. Manchester przed pożyczeniem pieniędzy na lichwiarski procent 25% i 30% (było kilka serii obligacji) przeprowadził audyt w spółce Leopard SA. Znał treść naszych umów i finanse Leoparda. Pracownik Manchestera znalazł się w zarządzie Leoparda. Tylko my nie zostaliśmy o tym poinformowani!
Deweloper nie pożyczył pieniędzy na budowę naszych mieszkań, bo te zostały wybudowane z naszych pieniędzy.
Za pożyczone pieniądze od Manchestera, deweloper kupił działki. Dlaczego my mamy spłacać dług dewelopera? Dlaczego ja mam stracić dorobek życia na rzecz spółek z którymi nie zawierałam umowy i nawet nie wiedziałam o ich istnieniu?
Cała zabawa Leoparda i Manchestera był w czasie boom'u mieszkaniowego. To teraz panowie chcą wszystko "zwalić" na kryzys.

I jeszcze jedno. Złodzieje istnieją na całym świecie. W krajach cywilizowanych nie mają dużego pola do popisu. U nas są szanowanymi ludźmi. Doradzają im profesorowie szacownych uniwersytetów.
Aż się prosi, żebym zacytowała Gogola:
"Nazwanie oszusta po imieniu to u nas niemalże zamach na państwo". — Mikołaj
Gogol

"Jeden tam tylko jest porządny człowiek – prokurator, ale i ten, prawdę
mówiąc – świnia". (Rewizor) - Mikołaj Gogol

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.