Facebook Google+ Twitter

List zrozpaczonego ojca

Rok temu poznałam obcokrajowca, mieszkającego w Polsce, który opowiedział mi o koszmarze jaki przeżywał od 3 lat, walcząc z byłą żoną, z sądami o prawa do trójki swych dzieci.

Ponieważ uważam, że dzieci są najważniejsze w życiu rodziców postanowiłam mu pomóc. Wtedy przekonałam się sama, jak bolesna jest walka kochającego swoje dzieci mężczyzny z byłą żoną i jak bardzo feministyczne są polskie sądy. Jak lekceważąco działają: prokuratura i policja jeśli chodzi o dzieci.

Ze względu na dobro ojca i dzieci, nazwiska zostaną do wiadomości tylko tych osób, które zdobędą się na bezinteresowna pomoc temu mężczyźnie.

List

"Koszmar zaczął się w 20-21 grudnia 2005 r., kiedy żona wywiozła dzieci z domu. 10 grudnia 2006 r. złożyła pozew do sądu o rozwód. Ponieważ nie widywałem dzieci, 2 sierpnia 2006 r. złożyłem wniosek do sądu o uregulowanie kontaktów z dziećmi. Wyznaczono dwa terminy rozprawy. Na jeden termin żona się nie stawiła, a drugi został odwołany. 26 września 2007 r. wysłałem do sądu prośbę o przyśpieszenie terminu kolejnej rozprawy, bo wciąż nie widywałem dzieci. Dopiero 27 stycznia 2009r otrzymałem od sądu odpowiedź.

”Sąd rejonowy w (...) postanawia umorzyć postępowanie w sprawie na podst. Art 355 & 1 Kpc. Uzasadnienie: W dniu 4 sierpnia 2006 r wpłynął do sądu wniosek pana M. o ustalenie kontaktów z jego trójką małoletnich dzieci(...) Z wyroku sprawy rozwodowej stron wynika, że w pkt 4 zostały ustalone kontakty małoletnich z wnioskodawcą. Nie ma więc potrzeby rozpoznania niniejszej sprawy, gdyż wniosek jest bezzasadny i dlatego postanawia jak w sentencji.”

W lutym 2006 roku żona zgłosiła pisemną informację do szkoły, do której uczęszcza moja córka, że jestem porywaczem. Kiedy się dowiedziałem o tym pojechałem do szkoły, żeby otrzymać ksero tego pisma. Wydano mi kserokopię, ale oświadczenia, że żona zabrania mi odbierać ze szkoły córkę, nie. Szkoła sfałszowała pismo. Nie miałem szans podejść do szkoły dowiedzieć się o naukę córki ani zobaczyć się z nią.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Jedno warto przypomnieć wszystkim narzekającym, że nie należy rzucać kamieni w Policję itp. tylko dlatego, że iluś funkcjonariuszy państwowych okazało się przestępcami itd.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.