Facebook Google+ Twitter

Listopadowa złota jesień 2011 r. w Szczecinie

Jesień w tym roku nas rozpieszcza, nawet teraz w listopadzie, przedłużając sezon letniskowy nad morzem i spacerowy w miastach.

Jeszcze na początku października byłem nad morzem w Międzywodziu, wykorzystując piękną i ciepłą pogodę, opalając się kąpiąc. A w pierwszą niedzielę października spotkaliśmy się rodzinnie na działce, aby wspólnie uczcić zakończenie sezonu działkowych prac i "Babie lato".

Okazało się, że tamto zakończenie sezonu prac na działce, było trochę przedwczesne, bo piękna, pogodna, złota październikowa i listopadowa jesień, pozwoliła, na wykonanie jeszcze wielu robót. Po wylaniu posadzki w pomieszczeniu gospodarczym na działce, wziąłem się za wylanie zniszczonego murku przy ogrodzeniu działki od wejścia.

Z pomocą syna, zdążyliśmy jeszcze położyć kafelki w działkowej łazience, kuchni i przedpokoju. Pogoda dopisuje więc wzięliśmy się jeszcze za wylanie i wymurowanie wreszcie profesjonalnego kompostownika. Oczywiście w niedzielę nie pracujemy, poświęcając czas na kulturę (fizyczną) i spacery.

I chociaż w tym czasie odbywały się w Szczecinie: Europejski Festiwal Filmowy dokument ART, Międzynarodowe Spotkania Teatralne Okno, (międzynarodowe) Pomorskie Spotkania z Diaporamą, są to raczej imprezy dla koneserów, kameralne. Przeciętnego szczecinianina (podobnie jak nas) raczej nie skuszą, gdy możemy wybrać spacer po Jasnych Błoniach w Parku Kasprowicza.

Ponieważ w listopadową jesień najpiękniej i najcieplej jest w godzinach od 11 do 15, wychodzimy z domu o godz. 11 i wybieramy się na basen olimpijski, w którym za miesiąc (8-11 grudnia) zostaną rozegrane Mistrzostwa Europy w pływaniu na zmniejszonym do 25 m basenie. Idąc na przystanek tramwajowy, nie sposób nie zwrócić uwagi na kolorowe kwiaty, kwitnące jeszcze w przydomowych mini ogródkach (zdjęcia).

Godzina pływania na basenie i tylko parę kroków dzieli nas od Jasnych Błoni (ale najpierw trzeba się przedrzeć przez wysypującą się z Teatru Pleciuga dzieciarnię z rodzicami), a tam szok, tłok prawie jak w lecie, nie wspominając o typowych dla letniego sezonu przebierańcach (pajacykach), balonikach, koniach i kucykach, kioskach ze słodyczami i popcornem. A wszystko to pod górującym nad Jasnymi Błoniami pomnikiem Czynu Polaków (Trzema Orłami), który już dawno zasłużył sobie na miano symbolu Szczecina, a jego miniaturki na typową pamiątkę z miasta.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Fruzia
  • Fruzia
  • 08.11.2011 21:25

No cóż, jakaś równowaga musi być. Po LIPCOPADZIE nadszedł piękny Listopad. Szkoda tylko, że dni takie krótkie. Chyba jednak ta zamiana nie opłaciła się.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.