Facebook Google+ Twitter

"Listy do Syna" w Ostrowcu Świętokrzyskim

Niecodzienną wystawę można oglądać od 6 do 12 maja 2011 roku w Galerii "Uwaga, schody!" Miejskiego Centrum Kultury w Ostrowcu Świętokrzyskim. Autorami "Listów do Syna" są Chris Niedenthal i Wioletta Mikusek.

Jedno ze zdjęć Chrisa Niedenthala. / Fot. Krzysztof Krzak"Cześć Stasiu! Dziś uświadomiłam sobie, że ludzie są bezwzględni, że ludzie nie mają szacunku dla czyjegoś cierpienia. Dziś zadzwoniła do mnie znajoma, która rozmawiając ze mną powiedziała, że nareszcie coś mi się w życiu nie udało. Mówiła o Tobie Synu. Co powinnam zrobić Synu? jakich słów użyć? Czy może nie mówić nic? Doradź mi Synu! Doradź, bo ja nie wiem!!! Mama".

To jeden z listów, które Wioletta Mikusek napisała do swojego dziecka chorego na trisomię 21 czyli zespól Downa. Zaczęła je pisać w 48 godzinie życia chłopca, czyli w momencie, gdy dowiedziała się, iż nie urodzi w pełni zdrowego dziecka. Te listy to poruszający zapisów lęków, obaw, chwil zwątpień i bezradności, zwłaszcza wobec ludzi traktujących tych "innych" w sposób bardzo często bezwzględny. Ale to także zapis uczuć matki do syna i radości z macierzyństwa, niełatwego przecież... Ale Wioletta Marasek nie użala się na swój los, nie wygłasza pretensji do świata, Boga, ludzi przez co te jej listy są tak poruszające, a momentami wręcz wstrząsające. Postawa autorki budzi jednocześnie ogromny szacunek dla jej wytrwałości i poświęcenia, choć nie wiem, czy nie obraziłaby się za to ostatnie słowo.

Fragment ekspozycji "Listy do Syna". / Fot. Krzysztof Krzak"Listy do Syna" to także zdjęcia, a właściwe piękne fotogramy wykonane przez Chrisa Niedenthala, angielskiego fotografika, współpracownika m.in. Newsweeka, The Time czy Der Spiegel, od lat zamieszkałego w Polsce. Ten laureat konkursu World Press Photo pokazuje na swoich zdjęciach matki, które, podobnie jak Wioletta Mikusek, mają dzieci dotknięte zespołem Downa. Przedstawia je wraz z dziećmi, w sytuacjach codziennych: w domu, podczas zabawy, na spacerze, w trakcie ćwiczeń edukacyjnych. Zwykły, normalny świat, który przynosi tym kobietom radość i szczęście. I właśnie ta pogoda i spokój najbardziej uderza, gdy patrzy się na portrety Niedenthala. Każą one zastanowić się nad tym, jak żyjemy my, mieniący się "normalnymi", jakie wartości są dla nas najważniejsze.

Pomysłodawcą i wyłącznym właścicielem tej wystawy, którą koniecznie trzeba zobaczyć, jest Stowarzyszenie Rodzin i Opiekunów Osób z Zespołem Downa "BARDZIEJ KOCHANI". Do Ostrowca Świętokrzyskiego zawitała ona z okazji Dnia Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Jola
  • Jola
  • 08.05.2011 22:16

Wzruszająca wystawa!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tylko dwie fotki, ale przemawiające. Z wartościami właśnie - mamy często problemy. Dlatego sądzę, że jakaś rozprawka o nich będzie pożyteczna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

5* Dziękuje za artykuł. A na tym spektaklu link osoby z Fundacji Jaś i Małgosia wręczały bransoletki z napisem "wszyscy jesteśmy nienormalni".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.